Maryjo!

Patrzę na obraz Twój - Królowo...
Cisza... Tak tętna w skroniach biją...
Z ust spiekłych biegnie jedno słowo:

"Maryjo"...

I wszystko w słowie tym się mieści:
Łzy, które błoto grzechu zmyją.
Prośba rzewliwa - jęk boleści
"Maryjo"...

Jest w nim zachwytu szelest cichy,
Hołdy dziękczynień w nim się kryją,
Miłości kwiecia drżą kielichy
"Maryjo"...

Za cud Twój - pomoc w cierpień chwili
Odtąd dni moje się uwiją
W wianek, co do Twych stóp się schyli
"Maryjo"...

Mario!