Z Rzymu
Ponad 4 tysiące kapłanów ze 130 krajów świata odprawiło swe rekolekcje w Rzymie w dniach od 14 do 18 września [1990] r. Na zakończenie wspólnie z Papieżem celebrowali Mszę św. w Bazylice św. Piotra. W homilii Jan Paweł II mówił o świętości kapłańskiej, która ma być podstawą ich misji ewangelizacyjnej. M.in. zwrócił uwagę na niszczycielską rolę w dziedzinie moralnej nowoczesnych środków przekazu. "Sytuacja, w jakiej żyje człowiek współczesny - mówił - charakteryzuje się wszechstronnym i skomplikowanym stanem niewoli na polu moralnym. Grzech dysponuje dziś środkami ujarzmiania sumień dużo bardziej potężnymi i podstępnymi niż w przeszłości. Zaraźliwa siła złych propozycji i przykładów może korzystać z kanałów perswazji, jakie zaofiarowuje różnorodna skala środków komunikacji masowej. Dochodzi do tego, że anormalne modele zachowania narzuca się stopniowo opinii publicznej nie tylko jako godziwe, ale też jako właściwe dla sumienia otwartego i dojrzałego. W ten sposób wytwarza się zawoalowana sieć uwarunkowań psychologicznych, które mogą hamować prawdziwą wolność wyboru. Kościół musi dziś głosić Ewangelię Chrystusową jako źródło wyzwolenia i zbawienia również co do tych nowoczesnych więzów, które krępują wrodzoną wolność człowieka".
18 października [1990] r. został ogłoszony w Rzymie Kodeks prawa kanonicznego dla Kościołów wschodnich, przygotowywany od 1935 r. Obowiązuje on 21 tych Kościołów (mają 12 milionów katolików), zgrupowanych w pięciu obrządkach, mianowicie: w obrządku aleksandryjskim - patriarchat koptyjski (Egipt, 155 tys. wiernych) i Kościół etiopski (115 tys.); w obrządku atiocheńskim - patriarchaty maronicki (Liban, 4 mln) i syryjski (100 tys.) oraz Kościół syromalankarski (Indie, 270 tys.); w obrządku bizantyńskim (Kościół grekokatolicki, unicki) - patriarchat melchicki (Bliski Wschód, 500 tys.) oraz Kościoły: albański (4 tys.), białoruski (30 tys.), bułgarski (10 tys.), grecki (3 tys.), jugosłowiański (60 tys.), rosyjski (3 tys.), rumuński (1,6 mln), ruski (750 tys.), słowacki (390 tys.), ukraiński (760 tys.), węgierski (270 tys.), włosko-albański (70 tys.); w obrządku ormiańskim - patriarchat Armenii (160 tys.); w obrządku chaldejskim - patriarchat chaldejski (Irak, 400 tys.) i Kościół syromalabarski (Indie, 2,7 mln). Dane statystyczne pochodzą z 1986 r., zapewne bez unitów na Ukrainie, żyjących w ukryciu. Pierwsza główna różnica między Kościołami wschodnimi a Kościołem obrządku rzymskiego dotyczy struktury hierarchicznej: kodeks wschodni rozróżnia 6 Kościołów patriarchalnych i 15 Kościołów niepatriarchalnych; posiadają one władzę prawodawczą, choć papież ma prawo interwencji, pierwsze mogą tworzyć diecezje i mianować biskupów (patriarcha wraz z synodem) - papież wyraża tylko zgodę - gdy w drugich biskupów mianuje papież. Co się tyczy celibatu, to jest on i na Wschodzie w wielkiej cenie, ale żonaci mogą być święceni na kapłanów (natomiast kto już jest kapłanem, nie może się żenić). Kościoły wschodnie zachowują stare obrządki liturgiczne. Jest to pierwszy kodeks wspólny i kompletny we wszystkich sektorach życia i rządów Kościołów wschodnich ("La Croix", 26 X [1990] r.).
Synod Biskupów zakończył swe VIII zgromadzenie zwyczajne 28 października [1990] r. Mszą św. odprawioną w bazylice watykańskiej. Ojciec Święty w homilii podkreślił, że formacja kapłańska, nad którą obradował Synod, ma swój ośrodek i szczyt w Eucharystii. W przeddzień Jan Paweł II podsumował wyniki obrad na auli synodalnej. Mówiono o "kryzy[345]sie tożsamości kapłana", który się objawił w odejściu wielu kapłanów. "Kryzys ten - wyjaśnił Papież powstał bezpośrednio po Soborze, a miał swe korzenie w błędnym, często nawet tendencyjnym, rozumieniu nauki Magisterium soborowego". Tymczasem, jak wykazały interwencje synodalne, istnieje "świadomość szczególnej więzi ontologicznej, która łączy kapłana z Chrystusem, Najwyższym Kapłanem i Dobrym Past[e]rzem". Należy to podkreślać w wychowaniu do kapłaństwa. Ma być ono całościowe, ale szczególny nacisk należy położyć na solidną formację duchową i doktrynalną. "Profesor teologii ma obowiązek podawać naukę wiary, która jest wiarą Kościoła" i sam "ma być człowiekiem wiary": ma przekazać młodym miłość do Kościoła i chętne przyjmowanie nauczania Magisterium. Zasmuca brak powołań kapłańskich w niektórych krajach, ale problem ten ma być rozwiązywany nie wyświęcaniem mężczyzn żonatych, lecz innymi środkami: trzeba spotęgować modlitwę o powołania kapłańskie ufając Duchowi Świętemu i trzeba, by diecezje bogate w kapłanów wspierały diecezje, gdzie ich brak - głębiej sobie uświadamiając "wspólną misję ewangelizacji całego świata" - Ojcowie Synodu przesłali do Ludu Bożego orędzie, w którym m.in. piszą: "Nie brakuje trudności i wyzwań. Ale ufamy Chrystusowi, który troszczy się o swój Kościół. I polegamy na współpracy wszystkich członków Ludu Bożego, zwłaszcza na radosnej wierności was kapłanów i na ochoczej wspaniałomyślności was młodych wobec Chrystusa, który zawsze powołuje do swej winnicy". [Fot. 1]
4 listopada Ojciec Święty beatyfikował cztery zakonnice: Francuzki s. Martę Le Bouteiller (†1883) i s. Luizę-Teresę de Montaignac de Chauvence (†1885), obie z Normandii, oraz Włoszki s. Elżbietę Vendramini (†1860) [fot. 2] i s. Marię Schinina (†1910). Pierwsza była wieśniaczką, służącą, a po wstąpieniu do zgromadzenia Sióstr Szkół Chrześcijańskich Miłosierdzia przez 40 lat uświęcała się przy pracy w ogrodzie i w refektarzu (zwano ją poufnie "siostrą Cydrem"), wykorzystując wolny czas na modlitwę. S. Luiza-Teresa pochodziła z arystokracji, poświęciła się dziełom miłosierdzia a pod koniec życia mimo długoletniej choroby założyła zgromadzenie apostolskie Oblatek Serca Jezusowego (Montluyan), które dziś liczy ponad 400 członkiń w ok. 50 domach w 12 krajach. Bł. Elżebieta Vendramini (beatyfikowana też 4 XI, a nie 7 X, jak błędnie podano w RN 10/90), założyła w 1828 r. w Padwie zgromadzenie S[ióstr] Franciszkanek Elżbietanek, którego ducha wyraża jej dewiza: "Być przy ubogim z sercem Boga". Ma dziś ono 3 prowincje, 174 domy i ponad 1600 zakonnic, które pracują m.in. wśród niepełnosprawnych i trędowatych w Afryce. Bł. Maria Schinina, pochodząca z rodziny baronowskiej, jest założycielką zgromadzenia SS. Najświętszego Serca Jezusa (Ragusa), które poświęca się wychowaniu młodzieży i opiece nad starcami. Liczy dziś 52 domy i ok. 500 zakonnic. "Nowe błogosławione - powiedział Jan Paweł II - szukając swego uświęcenia nie odsuwały się od bliźniego, ale umiały odkrywać, dzień po dniu, obecność Boga we wszystkich ludziach, których spotykały, oraz we wszystkich wydarzeniach - małych i wielkich". Poświęcenie się Bogu w zakonie "uczuliło je więcej na potrzeby braci, zwłaszcza biednych, chorych, opuszczonych, pozostających na marginesie społecznym".
Z Polski
W dniach 10 i 11 października [1990] r. obradowała w Warszawie 243 Konferencja Plenarna Episkopatu Polski. Biskupi z wdzięcznością przyjęli słowa Ojca Świętego (z 3 X [1990] r.) na temat ochrony życia poczętego (por. RN 1990 s. 343). "Z uznaniem oceniono - jak [346]głosi komunikat z Konferencji - odważne świadectwo dane przez wielu ludzi świeckich..., którzy na forum parlamentu i przy innych okazjach podjęli walkę o życie dzieci poczętych". Mamy modlić się, aby przezwyciężyć pokusy łudzące mirażem nowoczesności i łatwego postępu, oraz nieść skuteczną pomoc materialną i wsparcie moralne matkom i całym rodzinom, stającym przed problemem przyjęcia kolejnego dziecka przy trudnej sytuacji życiowej. "Pasterze od dłuższego czasu obserwują z niepokojem... niewłaściwą, niezgodną z chrześcijańską kulturą i polską tradycją narodową, działalność pewnej grupy ludzi odpowiedzialnych za programy radiowo-telewizyjne. Środki społecznego przekazu... winny służyć prawdzie i poszanowaniu nadrzędnych wartości, a nie stawać się narzędziem manipulacji, zniekształcania prawdy i wzniecania niepokoju społecznego". Gdy chodzi o wybory polityczne, to kampania wyborcza "winna się charakteryzować powagą, poszanowaniem dla prawa, dla godności osób oraz instytucji życia publicznego", a obywatele są odpowiedzialni "za wybór na stanowiska publiczne ludzi najlepszych, godnych zaufania, uznających chrześcijański system wartości i kierujących się polską racją stanu". Biskupi polecają "wielką sprawę nauki religii w szkole... trosce i modlitwie wiernych". Zachęcają też wszystkich wiernych "do duchowej i materialnej pomocy na rzecz misji". Konferencja Episkopatu omówiła również temat i program IV pielgrzymki Papieża do Ojczyzny w 1991 r.
21 października [1990] r. KUL przyznał doktorat honoris causa arcybiskupowi Bronisławowi Dąbrowskiemu, sekretarzowi Episkopatu Polski [fot. 3], który, jak wyjaśnił powód tego wyróżnienia rektor ks. Stanisław Wielgus, "przez dziesiątki lat stojąc wiernie obok opatrznościowych Prymasów realizował niezmiernie trudne zadania, ważne zarówno dla Kościoła jak i Narodu polskiego", a wykazał tu mądrość i żelazną konsekwencję w obronie wartości głęboko ludzkich, chrześcijańskich oraz polskich. Abp Dąbrowski w swoim przemówieniu przedstawił "linię walki z religią i Kościołem obcego nam reżimu komunistycznego". Okres najcięższej walki przypadł na lata stalinizmu (w Polsce od 1949 do 1956 r.). Prymas Tysiąclecia póki mógł, "starał się porozumieć z rządem w sprawach istotnych dla Kościoła, ale gdy zaczęto aresztować biskupów..., gdy usunięto religię ze szkół, zlikwidowano prasę katolicką, uderzono w zakony męskie i żeńskie a także w seminaria duchowne, organizując jednocześnie przeciw Kościołowi ruch tzw. «księży patriotów» -to wówczas kard. Wyszyński w maju 1953 r. wysłał memoriał do rządu, nazwany od jego słów przewodnich: non possumus, za co 25 września 1953 r. został aresztowany. Walka z Kościołem wywodziła się z zaprogramowanej ateizacji narodu, często pod dyktando ideologów z Moskwy". W roku 1956 "zmieniono metody, ale istota walki trwała nadal". W 1957 r. kard. Wyszyński rozpoczął 9-letnie przygotowanie do Milenium. Wielka Nowenna miała program religijny, sięgający w sferę moralności. Jednocześnie Episkopat Polski swoją strategią obrony Kościoła i Narodu łagodził formy walki komunistycznej, "a także przyczynił się, i to kilkakrotnie, że nie nastąpił w naszym Kraju masowy rozlew krwi". W 1989 r. "komuniści utracili władzę w Polsce, a następnie w innych krajach Europy Wschodniej". Abp Dąbrowski zakończył przemówienie słowami kard. Wyszyńskiego z 1957 r.: "Jak Polska się uchrześcijani, stanie się wielką siłą moralną, komunizm sam przez się upadnie. Losy komunizmu rozstrzygną się nie w Rosji, lecz w Polsce, przez jej katolicyzm. Polska pokaże całemu światu, jak się brać do komunizmu i cały świat będzie jej wdzięczny za to".
4 listopada [1990] r. otrzymał w Tarnowie sakrę biskupią ks. prof. Józef Życiński, mianowany przez Ojca Świętego biskupem diecezjalnym diecezji tarnowskiej. Jest to kapłan z diecezji częstochowskiej, urodzony 1 X 1948 r., od 1988 r. dziekan Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Uroczystościom święceń biskupów przewodniczył, przy współudziale wielu biskupów, kard. Franciszek Macharski, metropolita krakowski. Nowy biskup w swym herbie umieścił krzyż, gołębicę symbolizującą Ducha Świętego i księgę Pisma Świętego, a jako dewizę obrał słowa "In Spiritu et veritate" ("w Duchu i prawdzie") (J 4,23). W pierwszym "słowie pasterskim" do wiernych bp Życiński przedstawił swój program duszpasterski, natchniony przykładem św. Stanisława ze Szczepanowa i bł. Kingi. "Stanisławowe kategoryczne «nie» -oświadcza musi znaleźć swe odbicie w naszym życiu, jeśli na[347]szym Mistrzem ma być Chrystus. Nasze «nie» musi zabrzmieć wtedy, gdy jako wyraz nowoczesności i postępu będzie się nam proponować zachowania niezgodne z treścią Jezusowego Kazania na Górze; kiedy w imię dyplomatycznych zachowań każe się nam milczeć o dramacie zabijania nie narodzonych dzieci; kiedy pojawią się propozycje, by katolicyzm zamknąć w zakrystii i uznać za sprawę wyłącznie prywatną... Prowadząc dzieło bł. Kingi, Kościół tarnowski obejmie swą szczególną troską tych, których najboleśniej dotknęła marksistowska dewastacja ojczyzny. Będziemy starali się dotrzeć zarówno do rodzin, którym najtrudniej związać koniec z końcem, jak do tych, którzy walczą z rozpaczą i zniechęceniem oraz przeżywają smutek, bo marzyli kiedyś o piękniejszej Polsce, wolnej od demagogii i rozgrywek personalnych".
Ze świata
W prasie radzieckiej ukazują się artykuły stwierdzające, że obecny upadek moralności jest skutkiem odrzucenia Boga. Ludmiła Razumowskaja pisze w "Leningradskij Literatur" (21 X 1989): "To, co najbardziej zasmuca, to zakłamanie. Od dzieciństwa jesteśmy pogrążeni w zakłamaniu i już go nie uważamy za takie... Główne zakłamanie naszego państwa leży w usiłowaniu zbudowania na ziemi Królestwa Bożego bez Boga. Ta prawda staje się dziś bardziej widoczna. Ale i dziś kontynuujemy te wysiłki. Mówimy o polepszeniu warunków życia zamiast mówić o polepszeniu człowieka. Jeszcze dziś sprawy ekonomiczne i polityczne stawia się przed sprawą moralną. Jeszcze dziś kultura, religia, duch są na peryferiach naszej świadomości. Ileż to razy myśl o kiełbasie zajmuje pierwsze miejsce w Rosji bez kiełbasy!... Zastąpienie Boga jest zawsze pokusą intelektualną pychy ludzkiej... To jest kamień węgielny naszego nieszczęścia: jeżeli nie ma Boga, człowiek jest niczym. Przez oszustwo bezbożników zapłaciliśmy morzem krwi i odczłowieczeniem samego człowieka. Nigdy w historii ludzkości nie było takiej struktury totalitarnej ateistycznej, która by odrzuciła całkowicie najwyższą zasadę życia. Nawet pogaństwo było dużo bardziej ludzkie niż nasz ateizm". "Komsomolska Prawda" i "Literaturnaja Gazeta" przedrukowują pamflet Aleksandra Sołżenicyna pt. Jak odbudować Rosję? Mowa w nim o pokoleniu zdewastowanym przez 70 lat komunizmu i teraz zagrożonym przez "ścieki z rynsztoków najbardziej degradującej tzw. popularnej kultury masowej" Zachodu. "W trzech czwartych wieku - pisze Sołżenicyn - staliśmy się tak biedni, tak zmęczeni, tak zrozpaczeni, że tylko interwencja nieba może nas ocalić. Ale cuda bywają udzielane tylko tym, co się modlą" ("L’altra Europa" 2/90; "30 Giorni" 10/90).
Genua obchodziła uroczyście 500-lecie objawienia Matki Bożej "della Guardia" na pobliskiej górze Figogna, którego świadkiem, 29 sierpnia 1490 r., był wieśniak Benedykt da Pareto. Od 1890 r. znajduje się tu nowe duże sanktuarium. "Opiekę" (guardia) nad miastem powierzył Matce Bożej w 1637 r. ówczesny jego doża, ogłaszając Maryję Królową Genui. Uroczystości jubileuszowe zaczęły się w styczniu [1990] r. Wiosną odbyło się "pielgrzymowanie Maryi" - obnoszenie Jej figury z sanktuarium - po diecezji. Program duszpasterski, realizowany przez cały rok, miał jako hasło: "Razem wzrastać w Chrystusie, by służyć" 14 października przybył do Genui Papież Jan Paweł II. W czasie Mszy św., którą odprawił na Placu Zwycięstwa, w homilii wysławiał opiekę Maryi nad Genuą i nad Krzysztofem Kolumbem, Genueńczykiem, który odkrył Amerykę. I modlił się: "Madonno Opieki, zwróć swoje oczy na to miasto, które rozpościera się u stóp Twego sanktuarium. Chroń to miasto, chroń Włochy i wszystkie kraje starej Europy. Ty, któraś uwierzyła, odnów wiarę ludzi i narodów tego starego kontynentu, który pierwszy przyjął łaskę Ewangelii i misję głoszenia jej w świecie... Ty, Maryjo, która stałaś się szczególnym «przybytkiem Boga z ludźmi» (Ap 21,3), spraw, by człowiek nie opuścił nigdy tego przybytku, by nie opuścił nigdy Boga. Spraw, by nasz dom europejski nie stał się pusty!... Udaj się jeszcze raz «z pośpiechem» do licznych miast i krajów..., aby człowiek współczesny mógł uznać Ciebie i Twojego Syna". Papież poświęcił nową figurę Matki Bożej "della Guardia", która ma być wysłana szlakiem Kolumba do Ameryki na bliskie już 500-lecie odkrycia tego kontynentu (1992).
Coraz częściej mówi się o objawieniach Matki Bożej w Batanii (Cua) w Wenezueli, zaczętych 25 marca 1976 r. Bp Pius Bello Ricardo, ordynariusz diecezji Los Teques, po zbadaniu sprawy przez komisję kanoniczną, uznał (21 XI 1987 r.) charakter nadprzyrodzony objawień. 108 osób, wśród nich również lekarze, adwokaci, jeden sędzia i jeden generał armii, zeznało pod przysięgą, że widzia,lo Najśw. Maryję Pannę. Głównym świadkiem jest Maria Esperanza Bianchini, matka siedmiorga dzieci i babka, która w 1976 r. miała 48 lat; jest zrównoważona, pobożna i pracowita, doznaje nieraz szczególnych łask mistycznych, zwłaszcza, podobnie jak Ojciec Pio, przeżywa w Wielki Piątek boleści ukrzyżowania Pana Jezusa. Według świadków Matka Boża objawiała się w grocie w podobnej postaci jak w Lourdes. "Moje dzieci - powiedziała jestem Maryją, Matką pojednania dla narodów [348]i przychodzę, ze swoim Synem w ramionach, aby was pojednać; rajska nadzieja dla was: odmawiajcie Różaniec". Jej orędzie można streścić w słowach: powrót do wiary i głębokie poznanie wiary przez Pismo Święte; modlitwa za Kościół, za kapłanów, o nawrócenie grzeszników i o pokój w świecie; częste przystępowanie do sakramentu Pokuty i Eucharystii; solidarność, miłość i sprawiedliwość społeczna, zwłaszcza wobec biednych i małych. 25 marca 1991 r. ma być ukończona budowa sanktuarium na miejscu objawień, zaczęta rok temu. Według ks. Rene Laurentina objawienia w Batanii są pierwsze zatwierdzone przez władzę biskupią po objawieniach w Banneux (1932) i Beauraing (1933) ("Jesus Marie et notre temps" 9/90).



