Gromniczna
2 (294) 1952, s. 33
[33]Wieś otulona grubą bielą
zasypia z wolna w miękkim puchu.
Dostojność ciszy, czar bezruchu
zgodnie nad siołem rządy dzielą.
Dni krótkie mrozem wciąż się ścielą,
noce czernieją pustką głuchą.
Lecz serca biją wciąż otuchą:
oto gromnicy blask wystrzelił!
Dzień oczyszczenia ludzkiej duszy
nad jasność śniegu ją wybiela
w blasków nieba zdobi diadem.
Mario, racz więzy grzechu skruszyć,
niech mnie od Ciebie nie oddziela
żadna ułomność i grzech żaden!...