Zwiastowanie

Do pochylonej w szacie sinej
z głową jak len białą,
błogosławiona, łaskiś pełna - mówił archanioł.

Zaszumiały za oknem drzewa,
zmierzch chłodem zapachniał, fioletowe przymknął źrenice.

Otom ja służebnica Pańska, otom służebnica.

Tobie, Dzieweczko, nadziejęśmy winni i ufność,
że w dżdżysty październik,
że w listopad pochmurny i w grudzień, co śniegiem prószy,
chowamy, jak pola senne,
siewu spragnione dusze.
I wiemy, że nieomylnie narodzi się siewca
i przyjdzie na rolę w głuszy.

Twemu to męstwu, Dzieweczko, i Twojej ofierze
Jesteśmy winni,
że mróz nas, jak ptaki pośnięte w gniazdach, nie zbierze.
Przez Ciebie, Dzieweczko,
tęsknota nasza nie próżna, czekanie nie płonne.

Losy ludzkie wzięłaś w swe ręce bezbronne,
ważyłaś je w dłoniach drobnych,
pochyliłaś serce pokorne,
Dzieweczko, w szacie sinej i z głową jak len białą.
Służebnico mężna i czysta, Matko naszego Pana.

Adwent

Grafika do art. Zwiastowanie

[Fot. s. 65] Zwiastowanie, mal. bł. Fra Angelico.