Podczas pisania tej pracy sercem pragnąłem być przy Ojcu Świętym Janie Pawle II.
Wakacje. Urlopy. Ludzie idą w Tatry, nie zawsze tylko po to, aby wejść na jeszcze jeden szczyt, "zaliczyć" jeszcze jedną trasę czy szlak.
Są tacy, którzy chodzą tam jedynie dla znaków Kościoła. Chodzą pojedynczo, nieraz specjalnie bez - świadków, ale także grupami, a nawet odbywają pielgrzymki po owych religijnych ścieżkach.
W Tatrach istnieje kilkadziesiąt znaków Kościoła. Są to głównie obrazy i figurki Madonny oraz krzyże. Większość obecnych znaków powstała na miejscu tych, które - istniejąc od bardzo dawna - uległy czasowi.
Coraz mniej wiemy o tych pradawnych znakach. Legendy o nich żyły w opowieściach pasterzy, a wraz z ich zniknięciem z hal i polan, przestała istnieć większość legend. Jest to wielka strata dla kultury, zwłaszcza jeśli uświadomimy sobie, że choćby w dziedzinie muzyki, te legendy z pasterskich szałasów były źródłem inspiracji dla takich twórców, jak np. Karłowicz czy Szymanowski.
Przypadkowe spotkanie znaku Kościoła przy dobrej pogodzie i w wesołym towarzystwie bywa często potraktowane obojętnie. Inaczej, [205]jeśli natrafia się na niego idąc samotnie lub podczas załamania się pogody, wtedy gdy powszechne przekonanie o pięknie szczytów i skał nagle okazuje się mitem. Wówczas to znak Kościoła, symbol chrześcijaństwa, a dla niewierzącego świadectwo działalności człowieka nie dla zysku, napawa otuchą, dodaje odwagi: "Tu był człowiek i zszedł, a więc i ja zejdę bezpiecznie". Dla wędrowca, który znajdzie się w opresji, szczególnego znaczenia nabierają znaki Kościoła połączone z materialną pomocą w postaci żywności, odzieży i środków medycznych. Niektóre znaki Kościoła stanowią cel wędrówek same w sobie, inne są stacjami szlaków religijnych.
Najbardziej fascynujący przez swoją tajemniczość i charyzmatyczną moc cudów jest znak Kościoła na Rusinowej Polanie. Jest to figura Matki Boskiej Królowej Tatr, umieszczona w kaplicy, oraz jej kopia w kapliczce. Znak ten jest pamiątką niezwykłego wydarzenia: W 1861 roku Matka Boża objawiła się przy prastarej kapliczce, obok źródełka, pasterce Marysi. Brak opisu tego wydarzenia oraz zwiększająca się liczba faktów świadczących o cudowności figurki oraz wody ze źródełka, fascynują tajemniczością i są przyczyną coraz liczniejszego, pojedynczego i grupowego pielgrzymowania do tego wciąż jeszcze formalnie nie odkrytego polskiego Lourdes. Formalnie tylko nie odkrytego, bo przecież ilość przychodzących ludzi, zdrowych i chorych, turystów i mieszkańców okolic, jest tak wielka, że w niedziele i święta konieczne jest odprawianie pięciu Mszy św. Msza św. odprawiana jest również codziennie. Można tu także o każdej porze dnia wyspowiadać się i przyjąć Komunię św., jak również przystąpić w tej głuszy, u Królowej Tatr - do sakramentu małżeństwa. Oprócz tego głodny otrzymuje tu pożywienie, a poszkodowany na ciele pomoc medyczną.
Do Królowej Tatr wiedzie kilka szlaków. Najliczniejsze są znaki Kościoła na szlaku wiodącym z Zazadniej. Są to dwie figurki i jeden obraz Madonny. Natomiast na szlaku z Wierchu Porońca, na Pustym Wierchu, zasłoniętym przez świerki, znajduje się stary, drewniany krzyż z napisem: "Królowi Ciszy". Drugim najbardziej licznie nawiedzanym znakiem Kościoła jest Krzyż Giewontu. Wiedzie do niego szlak religijny - "Do Krzyża". Szlak ten rozpoczyna się przy kaplicy Albertynek i obok krzyża przy drodze wiedzie do kaplicy Albertynów, a stąd do kapliczki Czarnej Madonny na Hali Kondratowej i dalej do Krzyża Giewontu. Szlakiem tym w czerwcu pielgrzymują maturzyści, a w święto Podwyższenia Krzyża w licznej pielgrzymce idą do swej własności parafianie Zakopanego.
Najwięcej znaków Kościoła znajduje się na szlaku "Ave Maria", wywodzącym swoją nazwę z legendy, według której, w tych miejscach szlaku, gdzie obecnie są znaki Kościoła, anioł śpiewał "Zdrowaś Maryja". Szlak ten rozpoczyna się przy Krzyżu Krzysztofa nad Zmarzłym Stawem; obok krzyża jest skrzynia ratunkowa św. Krzysztofa, zawierająca niezbędne w nagłych wypadkach środki medyczne, żywność i odzież. Pod ołtarzem znajduje się lampa naftowa. Ten znak Kościoła ze względu na swe położenie jest wprost idealnym miejscem do odprawiania Mszy św. Następnym punktem szlaku, który stąd widać, jest Madonna Zawratu. Umieszczona w ścianie na początku bieżącego wieku przez twórcę Orlej Perci, ks. W. Gadowskiego, figurka Madonny nadal zachwyca swoim pięknem. Od Madonny Zawratu szlak skręca w lewo i wiedzie do Madonny Koziej Przełęczy. Pod tym obrazem znajduje się następna skrzynia ratunkowa św. Krzysztofa, z lampą naftową. Potem szlak wiedzie do Czarnej Madonny Koziego Wierchu, a stamtąd do Karmiącej Madonny i Kamienia Modlitwy w Skrajnym Granacie. Pod medalionem Ma[206]donny znajduje się kolejna skrzynia ratunkowa św. Krzysztofa. Skrzynia ta, tak jak poprzednie, umieszczona przez Rodzinę św. Łukasza, opatrzona jest godłem tej Rodziny, tj. czerwonym krzyżem na żółtym tle. Każda skrzynia zawiera też wewnątrz następujący napis: "Pielgrzymie ziemski! Wędrowcze górski! Jeśli jesteś w nagłym zagrożeniu życia lub zdrowia, skorzystaj ze skarbów skrzyni św. Krzysztofa". Od Karmiącej Madonny szlak wiedzie do Krzyża Hali Gąsienicowej, a stąd, obok krzyża na Boczaniu i kapliczki w drodze na Nosal, do Matki Bożej Nosalu.
Najdłuższy szlak religijny to szlak "Wokół Krzyża". Rozpoczyna się on przy Krzyżu Pola w Dolinie Kościeliskiej i prowadzi przez Czerwone Wierchy do Madonny Czuby Goryczkowej, a stąd przez Kasprowy Wierch i Świnicę do Madonny Zawratu, tutaj nakłada się na szlak "Ave Maria", wiodąc do Madonny Koziej Przełęczy, Czarnej Madonny Koziego Wierchu i dalej, przez Granaty i Krzyże, do Krzyża Hali Gąsienicowej, a stąd do Matki Bożej Nosalu. Szczególnie uroczyste pielgrzymowanie tym szlakiem odbywa się w jubileuszowych latach Odkupienia.
Do tradycji należy przenoszenie tym szlakiem kamieni z potoku w Dolinie Kościeliskiej, a nawet kamieni znad morza, i składanie ich u stóp Matki Bożej Nosalu. Pielgrzymujący tym szlakiem prawie przez cały czas widzi Krzyż Giewontu.
Najmłodszym ze szlaków religijnych jest Szlak Krzyża. Rozpoczyna się on przy kaplicy św. Jana Chrzciciela w Dolinie Chochołowskiej i wiedzie obok schroniska i bacówki do Krzyża Doliny Jarząbczej, a następnie obok szeregu krzyży, układanych z kamieni lub zawieszanych na drzewach, do upamiętnionego miejsca nad potokiem, miejsca zadumy Jana Pawła II. Pielgrzymujący tym szlakiem układają z przynoszonych z sobą kamieni krzyże lub też zawieszają krzyże na drzewach.
Oprócz wymienionych, znaki Kościoła znajdują się także w Dolinie Kościeliskiej, w Dolinie Chochołowskiej, na Kopieńcu, na polanie Kopieniec, nad Czarnym Stawem pod Rysami, nad Morskim Okiem, na Psiej Trawca, w Dolinie Białego, na drodze leśnej do Doliny Olczyskiej i w innych miejscach.

