Znak światła

1. Lumen ad revelationem gentium.

W tym miejscu świątyni jerozolimskiej, w którym dokonywano obrzędu oczyszczenia matek po narodzinach pierworodnego, po raz pierwszy zabrzmiały te słowa.

Wypowiedział je starzec Symeon, który był prorokiem.

Wypowiedział je wobec Maryi i Józefa, którzy przynieśli do świątyni Dziecię narodzone w Betlejem.

Choć słowa te zabrzmiały w jednym tylko miejscu - prawda w nich wypowiedziana wypełniła całą. świątynię: całą. przestrzeń poświęconą. Bogu Izraela w oczekiwaniu na Mesjasza.

Słowa te wypełniły świątynię jerozolimską światłem jej odwiecznych przeznaczeń:

"Światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela" (Łk 2,32).

2. Wchodzimy dzisiaj do bazyliki św. Piotra, powtarzając słowa Symeona.

Idziemy w procesji, trzymając w ręku świece: znak światła, które oświeca każdego człowieka przychodzącego na ten świat (por. J 1,9). Znak Chrystusa narodzonego w Betlejem. Znak Chrystusa ofiarowanego w świątyni. "Znak - któremu sprzeciwiać się będą" (Łk 2,34).

Wyznajemy Chrystusa w tym znaku.

Czyż nie mieli sprzeciwić się Mu Jego współcześni? Synowie Ludu, do którego został posłany? Tak jest. Sprzeciwili Mu się, ażeby zagasić światło - zadali Mu śmierć.

[36]

Symeon prorokuje tę śmierć, gdy mówi do Matki Jego: "Twoją duszę przeniknie miecz" (Łk 2,35).

Nie zgasiła światłości Chrystusa śmierć krzyżowa. Nie przywalił Go kamień grobowy.

Oto wchodzimy do tej Bazyliki, niosąc światło: znak Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.

W Krzyżu i zmartwychwstaniu potwierdzi się do końca proroctwo Symeona: znak sprzeciwu - znak światła.

3. Czyż w tym znaku Chrystus nie wszedł w dzieje człowieka? Czyż nie wyłania się ku nam pośród różnych epok jego dziejów. Nie ma epoki, w której by Mu się nie sprzeciwiano. A w tym sprzeciwie na nowo odsłania się Światłość na oświecenie człowieka.

Czyż nasz wiek nie jest również epoką wielorakiego sprzeciwu wobec Chrystusa?

I czy w tym właśnie wieku nie odsłania się On na nowo jako Światłość na oświecenie ludzi i ludów?

Lumen gentium cum sit Christus... - od tych właśnie słów rozpoczyna się tekst głównego dokumentu Kościoła naszych czasów.

Znak światła; w którym dzisiaj wyznajemy Chrystusa - Syna Maryi - Chrystusa narodzonego w Betlejem, ofiarowanego w świątyni - Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego - jest znakiem prostym, a. równocześnie tak bogatym. Bogatym jak życie bo przecież "życie było światłością ludzi" (J 1,4).

Chrystus jest św1atłem ludzkiego życia. Jest światłem, bo rozprasza jego mroki. Jest światłem, bo rozjaśnia jego tajemnice. Bo odpowiada na pytania podstawowe i ostateczne zarazem. Jest światłem, bo nadaje życiu sens. Jest światłem, bo przekonuje człowieka o jego wielkiej godności.

W znaku tego światła przybyliśmy dziś do tej Piotrowej świątyni Rzymu, jak niegdyś Maryja i Józef przybyli do świątyni Starego Przymierza, która czekała na Mesjasza.

4. Jesteśmy tutaj, by przeżyć na nowo tajemnicę Ofiarowania. Ofiarowanie w świątyni, które stało się wzorem i natchnieniem.

[37]

Ono także jest światłem, które rozświeca życia ludzkie. Żyjemy w Chrystusie światłem Ofiarowania.

Czyż przez serce człowieka, w którym składa on "duchowe ofiary", świat cały nie przemienia się w gigantyczną świątynię kosmosu?

Czyż nie przemienia się w wielką chrystocentryczną przestrzeń stworzonego ducha, w którym działa Duch Święty?

O, jakże wiele może małe ludzkie serce, gdy pozwoli przeniknąć się Światłu Chrystusa - i stanie się świątynią ofiarowania!

5. To o was mówię, drodzy Bracia i Siostry, Synowie i Córki Kościoła z tylu Zakonów i Zgromadzeń.

Mówię o wszystkich - o całym Bożym Ludzie, który Chrystus uczynił "królestwem i kapłanami Ojcu swemu" (Ap 1,6) - ale przede wszystkim o was.

W was, którzy dziś tutaj jesteście, niosąc w swych rękach światło Chrystusa - i o wszystkich waszych braciach i siostrach na całym świecie. Zwłaszcza o tych, którzy najcięższe dźwigają krzyże!

Oby światło świętego ofiarowania, które za łaską Chrystusa zapaliło się w waszych sercach poprzez zakonną profesję, płonęło stale w każdym i każdej z was!

Oby płonąc, świeciło innym.

Nie ukrywajcie tego światła! Nie odbierajcie mu jego prostego ewangelicznego blasku!

Jesteście tak bardzo potrzebni całemu mesjańskiemu Ludowi Boga w jego pielgrzymce ku wiekuistej Światłości.

6. Chryste z jerozolimskiej świątyni. Odnów nas wszystkich w tajemnicy Twego ofiarowania-i pozwól, za pośrednictwem Twej Matki, wytrwale podążać do Tego, który "mieszka w nieprzystępnej światłości" (por. 1 Tm 6,16).

Grafika do art. Znak światła

[Fot. s. 36: Jan Paweł II.]