Zielna

Zamroczyło nam Pannę Nietkniętą
rozmarynem, maruną i miętą,

od kadzideł i kwiatów, i zielska
zagorzała nam Panna Anielska!

Zachorzała chwalebnie przy święcie
na tęsknotę - sen - i wniebowzięcie,

w kwietnym durze, w obciążeniu powiek
śmierć ze snem Ją naszły po połowie...

Nim Ją błękit kadzidłem podpłynął,
z rąk nam parną zwisła zieleniną,

z rąk Ją potem - żywą a umarłą -
srebrny poszum skrzydłami podgarnął...

Oczadziałą tak w kwiatach i pieśni
śpiącą w niebo Anieli ponieśli...

Z tomu Miód i piołun, Londyn 1972