Zielna
7-8 (361-362) 1986, s. 195
Zamroczyło nam Pannę Nietkniętą
rozmarynem, maruną i miętą,
od kadzideł i kwiatów, i zielska
zagorzała nam Panna Anielska!
Zachorzała chwalebnie przy święcie
na tęsknotę - sen - i wniebowzięcie,
w kwietnym durze, w obciążeniu powiek
śmierć ze snem Ją naszły po połowie...
Nim Ją błękit kadzidłem podpłynął,
z rąk nam parną zwisła zieleniną,
z rąk Ją potem - żywą a umarłą -
srebrny poszum skrzydłami podgarnął...
Oczadziałą tak w kwiatach i pieśni
śpiącą w niebo Anieli ponieśli...
Z tomu Miód i piołun, Londyn 1972
