Zawierzyli Matce Bożej

"O Niepokalana... użyj, jeżeli zechcesz, mnie całego do... zaszczepienia i jak najsilniejszego wzrostu Twej chwały... a w ten sposób do jak największego rozszerzenia błogiego królestwa Najświętszego Serca Jezusowego"... Oto cel, który realizował św. Maksymilian.

Bóg, Stwórca i Pan całego świata, ma wobec ludzi własny cel. Do jego osiągnięcia zdąża nieomylnie według odwiecznego planu, którego nic nie zdoła pokrzyżować. W planie tym przewidział i wyznaczył zasadnicze zadanie wybranej Niewieście. Powołał Ją na Matkę swojego Syna, naszego Zbawiciela - Jezusa Chrystusa. Syn Boży, otrzymawszy od wybranej Niewiasty ludzką naturę, stał się również Jej Synem. Na tym jednak nie wyczerpało się zadanie Matki Chrystusowej.

Słowa testamentu wypowiedziane przez Chrystusa do Jana tuż przed zgonem na krzyżu: "Oto Matka twoja", - oraz do Maryi: "Oto syn Twój" w połączeniu z nauką o mi stycznym Ciele Chrystusa i Kościele, którego Maryja jest Matką, - zdają się wskazywać na nie zgłębioną i nie zamkniętą jeszcze

Jej misję. Ona nadal wykonuje powierzone sobie zadanie. Próżne byłyby dociekania, dlaczego Bóg wybrał taką drogę naszego zbawienia. Wystarczy wiedzieć, że tak chciał, że taka była Jego wola.

[163]

Dzieło zbawienia realizuje się w ciągu tysięcy lat, poprzez niezliczone pokolenia ludzkie. Do każdego pokolenia Bóg posyłał konkretnych ludzi, aby i oni, przypominając prawdy Boże i wskazując drogi zbawienia, przyczyniali się do realizacji planu Bożego. Posłańców owych nazywano rozmaicie: prorokami, widzącymi, apostołami, charyzmatykami, męczennikami, misjonarzami, natchnionymi...

Do posłańców Bożych należał też św. Maksymilian. Całe jego życie było misją, do której wypełniania czuł się wezwany i powołany. Podobnie Prymas Tysiąclecia, a obecnie Ojciec Święty Jan Paweł II.

Charakterystyczną cechą wszystkich trzech charyzmatyków (tak ich można nazwać) jest przypominanie i podkreślanie roli Najświętszej Maryi Panny, jaką Bóg Jej wyznaczył w ekonomii zbawienia. Działalność ich jest zróżnicowana, bo każdy z nich inne zajął miejsce w Kościele.

Święty Maksymilian szerzył cześć Niepokalanej, że tak powiemy, oddolnie, oddziałując swoim autorytetem solidnego i świętego kapłana. Prymas Wyszyński dysponował dodatkowo powagą kardynała Kościoła Rzymskiego. Natomiast Ojciec Święty Jan Paweł II cieszy się najwyższym autorytetem Namiestnika Chrystusowego. Dlatego działanie każdego z nich posiada inną rangę. Wszyscy jednak zgodnie głoszą cześć Maryi i pragną do Niej w pełni należeć. Widać to z ich wypowiedzi. Jakże bliskie maksymilianowskiego pokornego oddania: "Użyj mnie, jeżeli zechcesz...". jest prymasowskie zawołanie: "Wszystko postawiłem na Maryję". Papieskie hasło: "Totus Tuus" zna dziś cały świat. Słowa różne, ta sama myśl.

Maryja nie jest oczywiście celem ostatecznym; Ona jest drogą prowadzącą do Chrystusa. Celem jest, jak powiedział św. Maksymilian: "rozszerzenie błogiego królestwa Najświętszego Serca Jezusowego". O intencjach niezapomnianego Prymasa, a pośrednio i swoich, mówił Ojciec Święty: "Prymas odzwierciedla siłę fundamentu tego Kościoła, którym jest Jezus Chrystus. Na tym polega jego własna siła. Ksiądz Prymas uczy od trzydziestu kilku lat, że tę siłę zawdzięcza Maryi, Matce Chrystusa. Wszyscy o tym dobrze wiemy, że dzięki Maryi można najpełniej odzwierciedlić siłę tego Fundamentu, którym jest Chrystus, że dzięki Maryi można najskuteczniej stawać się zwornikiem Kościoła".

Mamy tu również wyjaśnienie, dlaczego do Chrystusa jako celu trzeba dążyć przez Maryję. Ona przecież kontynuuje zlecone przez Chrystusa zadania macierzyńskie względem nas wszystkich i względem Kościoła.

Wszyscy trzej charyzmatycy są bezkompromisowi w poświęceniu się sprawie Bożej. O św. Maksymilianie wiemy, że został kanonizowany jako męczennik. Pamiętamy, w jakich okolicznościach zdobył palmę męczeństwa. O śp. prymasie Wyszyńskim, Ojciec Święty mówił na pierwszej audiencji dla Polaków: "Czcigodny i umiłowany księże Prymasie!... Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża - Polaka... gdyby nie było Twojej wiary nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem"... O Autorze tych słów wiemy, że również nie cofa się przed grożącym niebezpieczeństwem i ofiarą krwi bądź życia. Wiemy przecież, że spełniając misję najwyższego Pasterza naraża swe życie prawie każdego dnia.

Oczekując na ponowne przybycie Ojca Świętego do ojczystego kraju, podajemy w niniejszym numerze "Rycerza" niektóre wybrane fragmenty z jego licznych przemówień i pism. Z tekstów tych widać, że hasło: "Totus Tuus" znajduje w nich swe odbicie. Ojciec Święty nie tylko sam jest wierny Pani, której zawierzył, ale korzystając ze swej władzy pasterskiej, oddaje pod opiekę Matki Bożej wszystkie ludy i narody. Dokonuje tego przy okazji swych licznych podróży apostolskich do różnych krajów na wszystkich kontynentach.

Dla członków Rycerstwa Niepokalanej i wszystkich, którzy chcą służyć Maryi na wzór św. Maksymiliana, będzie to wielką zachętą i umocnieniem w przeciwnościach.

Grafika do art. Zawierzyli Matce Bożej

[Fot. s. 162: Św. Maksymilian Kolbe i Niepokalana.]