Młody Rycerz Niepokalanej (9)
20 września 1790 roku papież Pius VI wydał dekret beatyfikacyjny, uznając Jakuba Strzemię błogosławionym. W tym roku przypada zatem 200 rocznica tego faktu. Franciszkanie nie mogą przejść obojętnie obok postaci, która na przełomie XIV i XV wieku była drugą po prymasie gnieźnieńskim osobistością w hierarchii katolickiej w Polsce.
Nie doszło by do beatyfikacji Jakuba, gdyby nie zdarzenie z 29 listopada 1519 roku. Wtedy właśnie kopano grób w kościele franciszkańskim Św[iętego] Krzyża we Lwowie i zakonnicy znaleźli starą zbutwiałą trumnę. Miejsce nie było oznakowane, jak przystało na grobowiec, więc zaskoczenie było duże. Gdy otworzono trumnę, oczom zebranych ukazały się bardzo dobrze zachowane zwłoki, przybrane w paliusz arcybiskupi i uroczysty strój pontyfikalny, spod którego widoczny był ubogi habit franciszkański. Był to grób Jakuba Strzemię, arcybiskupa halickiego. W związku z tym, że arcybiskup słynął łaskami, jakie ludzie za jego wstawiennictwem wypraszali, bracia jemu współcześni bali się zapewne, że zwłoki zostaną zbezczeszczone przez Tatarów i pochowali je w nieznanym miejscu.
Jakub Strzemię urodził się około 1340 roku.
Jan Długosz podał, że był Polakiem. Źródła siedemnastowieczne uzupełniły informację stwierdzając, iż pochodził ze szlacheckiego rodu Strzemię (Strepa). To jest wszystko, co historia doniosła nam o pochodzeniu i dzieciństwie Strepy Po wstąpieniu do franciszkanów prawdopodobnie wyjechał na studia do Rzymu. Gdy ukończył formację, został skierowany na Ruś Czerwoną, gdzie podjął pracę misyjną. Musiał być dobrym zakonnikiem i kapłanem, gdyż szybko otrzymywał urzędy i stanowiska. Najpierw uczyniono go gwardianem klasztoru franciszkańskiego przy kościele Św. Krzyża we Lwowie. Wkrótce potem papież mianował Jakuba przełożonym wszystkich misjonarzy na Rusi działających w "Stowarzyszeniu Braci pielgrzymujących dla Chrystusa po ziemiach niewiernych". Była to organizacja misyjna skupiająca przede wszystkim misjonarzy franciszkańskich i dominikańskich, posiadająca wiele przywilejów duszpasterskich nadanych przez Stolicę Apostolską. Gdy w 1390 lub na początku 1391 roku zmarł arcybiskup Halicza Bernard, Strepa został mianowany na jego miejsce 27 czerwca 1391 roku. Trzeba dodać, że było to bardzo wysokie stanowisko, gdyż w całej Polsce [242]istniały wtedy tylko dwie metropolie: gnieźnieńska i halicka.
Jakub Strzemię okazał się mężem opatrznościowym dla archidiecezji, która była w ciężkim stanie. Ludność była nieustannie nękana napadami Tatarów, którzy grabili, mordowali i zabierali do niewoli. Domy budowano tymczasowe, gdyż podczas napadów i tak były niszczone. Kościołów było mało, gdyż uboga ludność nie miała środków na ich budowanie, a jeżeli trafił się jakiś kościół murowany, to służył jako forteca przed Tatarami i po każdym napadzie musiał być remontowany.
Wszystkie te trudności nie były jednak najuciążliwsze w rozwoju Kościoła na Rusi. Najbardziej dokuczał brak kapłanów i wrogi stosunek prawosławia do Kościoła katolickiego.
W tak trudnych warunkach Jakub Strzemię nie bacząc na własne korzyści materialne objeżdżał swoją archidiecezję i dbał o karność kościelną. Pomagał biednym i chorym, fundował kościoły, choć sam żył ubogo, jak przystało na zakonnika franciszkańskiego. Zmarł w roku 1409.
Pobożność Jakuba jest godna naśladowania. Całe godziny spędzał na adoracji Najświętszego Sakramentu, do której zachęcał także wiernych. Był gorącym czcicielem Matki Bożej, której postać zdobiła jego pieczęć arcybiskupią. Podanie głosi, że mówił do Niej na modlitwie: "Pokaż mi się Matką", a Maryja ukazała mu się z Dzieciątkiem i odpowiedziała: "masz Matkę i Syna".
Życie Błogosławionego było prawdziwie apostolskie. Przeszedł po Ziemi Halickiej głosząc Chrystusa na wszystkie sposoby. Dla nas może być przykładem, jak należy traktować dobra materialne. Natomiast pobożność eucharystyczna bł. Jakuba jest wzorem aktualnym w każdym czasie, a tym bardziej w dobie kongresów eucharystycznych.

