Franciszkańskie kwiaty na polskiej glebie
O. Honorat Wacław Koźmiński kapucyn
16 października 1829 r. urodził się w Białej Podlaskiej w rodzinie szlacheckiej Wacław Koźmiński, dziś kandydat na ołtarze. Od dzieciństwa odznaczał się łagodnym usposobieniem, pilnością i systematycznością. Po śmierci ojca matka całą rodzinę poleciła opiece Matki Bożej. Wacław jako student Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie utracił wiarę, a łaskę jej odzyskania zawdzięczał Maryi i modlitwom matki. W roku 1847, po blisko rocznym areszcie w Cytadeli Warszawskiej, odbył spowiedź generalną w kościele OO. Kapucynów w Warszawie i zdecydował się wstąpić do tego zakonu.
Nowicjat odbył w Lubartowie, a przy obłóczynach otrzymał imię Honorat. Uroczyste śluby zakonne złożył w roku 1851, a w rok potem został wyświęcony na kapłana. Oddał się służbie Bożej z całym zapałem i gorliwością. Ukochał ideały franciszkańskie, które starał się realizować we własnym życiu, szybko zyskując szacunek współbraci zakonnych i zaufanie przełożonych. Głównym ośrodkiem oddziaływania apostolskiego stały się ambona i konfesjonał: o. Honorat zasłynął jako wybitny kaznodzieja i dobry spowiednik. Od 1863 r. mieszkał w ocalałym od kasaty carskiej klasztorze w Zakroczymiu, a po jego zamknięciu w 1892 r. w Nowym Mieście n. Pilicą. Od roku 1895 był komisarzem generalnym polskiej prowincji kapucyńskiej.
Odrodzenie religijne Polski widział o. Honorat w rozbudzeniu ducha franciszkańskiego, dlatego organizował gdzie tylko mógł świecki Zakon Franciszkański. W roku 1855 powołał do życia zgromadzenie zakonne sióstr felicjanek, a po kasacie klasztorów w Królestwie Polskim stworzył nowe formy życia zakonnego: zgromadzenia bezhabitowe stanowe, oparte na regule III Zakonu św. Franciszka. "Wszystkie te zgromadzenia - wyjaśniał - oprócz celu właściwego duszom poświęconym Bogu, tj. własnej doskonałości, i oprócz ogólnego zadania, którym jest ciche apostolstwo..., mają jeszcze zadania szczegółowe, tyczące stanu, któremu się poświęciły". Z ponad 20 takich zgromadzeń 16 istnieje do dzisiaj.
O. Koźmiński sam był rzeczywistym naśladowcą św. Franciszka, biorąc jako regułę życia Ewangelię. Na pierwszym miejscu stawiał własne uświęcenie w przekonaniu, że od tego zależą rezultaty zewnętrznej działalności. Nigdy nie kierował się osobistymi upodobaniami, lecz wolą Bożą. Ciągle też czuwał, by zachować pokorę. Wiódł życie surowe, lecz ożywione szczerą miłością Boga i bliźnich, i dlatego innych porywał za sobą. Moc i wytrwałość czerpał z Eucharystii, a na modlitwę przeznaczał codziennie siedem-osiem godzin.
Głęboko przekonany, że wszystkie łaski otrzymał za przyczyną Matki Bożej, uczynił akt poświęcenia siebie samego Maryi w duchu św. L. Grigniona. I duszom wskazywał jako drogę najpewniejszą: drogę przez Maryję. Z Jej pomocą osiągnął miłość Boga w stopniu heroicznym.
Warto jeszcze wspomnieć o intensywnej pracy pisarskiej o. Honorata: Pisał książki o Matce Bożej, dzieła ascetyczne, życiorysy, broszury apologetyczne, kazania. Zadziwia wielkość tej spuścizny pisarskiej: książki i broszury wydane drukiem liczą łącznie blisko 11 200 stron, a w rękopisie pozostaje 41 pozycji, w tym ogromne dzieło Czym jest Maryja. Książki o. Honorata wywierały wielki wpływ na społeczeństwo.
Zmarł 16 grudnia 1916 r. w Nowym Mieście. W roku 1949 zaczęto proces informacyjny w sprawie opinii o jego świętości, a akta tego procesu zostały przesłane w 1951 r. do Rzymu.
Dnia 30 września 1986 r. w Kongregacji dla Spraw Świętych w Rzymie odbyła się dyskusja nad heroicznością cnót Sł. Bożego o. Honorata. Wynik dyskusji pozytywny. W niedługim czasie spodziewany jest Dekret o heroiczności cnót o. Honorata.

