Nadszedł luty, "błogi miesiąc", jak go nazywał święty Maksymilian Maria ze względu na przypadające w nim święto Ofiarowania Pańskiego i wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes. Przeżyjmy ten miesiąc na sposób naszego Świętego, wgłębiając się w ducha liturgii i korzystając z pouczeń Ojca Świętego.
Ofiarować się Bogu przez Maryję
Ofiarowanie Pańskie to jedno z najstarszych świąt Kościoła. Obchodzono je w Jerozolimie już w IV wieku, jak świadczy Egeria w opisie swej Pielgrzymki do miejsc świętych. Zwano je na Wschodzie Hypapante - Spotkanie (z Symeonem i Anną), na Zachodzie zaś - Oczyszczenie NMP. Popularna nazwa to we Włoszech święto Świec (Candelora), a w Polsce święto Matki Bożej Gromnicznej, jako że w tym dniu odbywa się procesja ze świecami, które symbolizują Jezusa Chrystusa, "prawdziwe światło wszystkich narodów", i naszą wiarę w Jezusa.
Jest to święto Pańskie: Kościół czci ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni jerozolimskiej, uświadamiając sobie, że jest to przedłużenie podstawowej ofiary, jaką złożył On Bogu przychodząc na świat (por. Hbr 10,5-7), i że przez tę ofiarę staje się zbawieniem wszystkich ludzi. A jednocześnie jest to święto maryjne, w którym czcimy Maryję jako Dziewicę ofiarującą. "Kościół - pisze Paweł VI - widział w Dziewicy przynoszącej do Jeruzalem Syna, by przedstawić Go Panu (por. Łk 2,22), wolę ofiarniczą, która wykraczała poza zwykle rozumienie obrzędu". Wolę tę ponowi, gdy stanie pod Krzyżem.
Od dawna istnieje zwyczaj, że 2 lutego poszczególne zakony ofiarowują Ojcu Świętemu świecę. W roku 1918 w imieniu Zakonu franciszkańskiego uczynił to o. Stefan Ignudi, rektor Kolegium Serafickiego, w towarzystwie swego ucznia św. Maksymiliana. Gest ten oznacza ofiarę dusz zakonnych złożoną Bogu przez śluby. W ostatnich latach Bazylika Piotrowa w święto Ofiarowania Pańskiego zapełnia się osobami poświęconymi Bogu, które z płonącymi świecami biorą udział w liturgii razem z Ojcem Świętym. W roku 1981 tak przemówił do nich Jan Paweł II: "Niech wszyscy zakonnicy i zakonnice umieją ofiarować się razem z Chrystusem jako płomień, który spala się w miłości! Niech żyją z Niego i dla Niego, w Kościele i dla Kościoła! A Maryja Najświętsza niech prowadzi ich zawsze do coraz większej zażyłości ze swym Synem, wyprzedzając ich na drodze ofiary i oddania. Maryja niech będzie zawsze waszym przykładem, waszym modelem, waszą siłą, najdrożsi Bracia i Siostry".
Jakże dobrze rozumiał to oddanie Bogu św. Maksymilian. 2 lutego 1941 r., na dwa tygodnie przed aresztowaniem, tak mówił do niepokalanowian: "Dziś święto Ofiarowania... Od Pana Boga w każdej chwili otrzymujemy wszystko w porządku przyrodzonym i nadprzyrodzonym. Wypada, żebyśmy to wszystko oddali, żeby nie było żadnego «ale». Dziś postarajmy się zrobić ofiarę naprawdę całkowitą". Dodał, że "to ofiarowanie całkowite, bez zastrzeżeń, jest warunkiem całkowitego rozwoju łaski". Wszystkich członków Rycerstwa Niepokalanej (MI) zachęcał o. Kolbe, by ofiarowali się całkowicie Bogu i by uczynili to przez ręce Niepokalanej, zapewniając, że wtedy nasza ofiara, oczyszczona przez Nią, będzie milsza Bogu. Sam 2 lutego 1931 r. zwierzył się: "Dziś, w święto Matki Bożej Gromnicznej, Purificatio (Oczyszczenie), prosiłem w rannej medytacji, by oczyściła me myśli, słowa i czyny z tego, co nie od Niej".
Żyć według orędzia lurdzkiego
11 lutego cały Kościół obchodzi od 1907 r. święto Objawienia Niepokalanej w Lourdes, po ostatniej reformie liturgicznej jako "wspomnienie". Czyni tak ze względu na doniosłość objawień Matki Bożej w roku 1858 i na aktualność orędzia, jakie dala światu przez św. Bernadettę. W Lourdes, jak pisał św. Pius X, "objawiło się tak jasno miłosierdzie Boże przez Najświętszą Pannę. Faktycznie, przy tym mieście w grocie zwanej Massabielle, Niepokalana Matka Boża dala się widzieć wielokrotnie prostej dziewczynce, wezwała ją i wszystkich ludzi do pokuty oraz potwierdziła zjawienie z nieba wszelkim rodzajem łask i cudów".
W liturgii święta śpiewamy z Niepokalaną Magnificat wielbiąc Boga za to, że w Niej i przez Nią uczynił dla świata wielkie rzeczy, również w na[37]szych czasach. Ewangelia mówi o nawiedzeniu Elżbiety przez Matkę Pana. Nawiedzenia Maryjne, jak dobitnie świadczy Lourdes, trwają do dzisiaj, niosąc liczne błogosławieństwa Kościołowi i światu. Modlimy się: "Boże, Ojcze miłosierdzia, wspomóż naszą słabość i przez wstawiennictwo Maryi, Niepokalanej Matki Twojego Syna, spraw, byśmy powstali z grzechu do nowego życia".
Wielkim wydarzeniem była pielgrzymka do Lourdes Papieża Jana Pawła II w czasie jubileuszu Odkupienia (14-15 sierpnia 1983 r.). "Pielgrzymujemy do Lourdes - powiedział wtedy - ażeby przybliżyć się do tajemnicy Odkupienia. Nikt bardziej niż Maryja nie jest ogarnięty tajemnicą Odkupienia. I nikt też bardziej niż Ona nie może nam przybliżyć tej tajemnicy. Ona znajduje się w samym jej sercu". Przywilej Niepokalanego Poczęcia, który Maryja potwierdziła w Lourdes, jest najdoskonalszym owocem Odkupienia Chrystusowego. Ale ten przywilej nie oddala Jej od ludzi. Przeciwnie, "Maryja bez grzechu idzie na ratunek grzeszników". W czasie, kiedy "sumienia się zaćmiły i jak podczas grzechu pierworodnego nie odróżniają już dobra od zła", Niepokalana "mówi nam, jak Bernadetcie: módlcie się za grzeszników, przyjdźcie się obmyć, oczyścić, zaczerpnąć nowego życia. «Nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię»".
Witając Ojca Świętego biskup lurdzki Henryk Donze wspomniał o św. Maksymilianie Kolbem jako "natchnionym teologu" tajemnicy Niepokalanego Poczęcia. Tajemnicę tę kontemplował on już w czasie studiów rzymskich, odkąd umieszczono uroczyście, 11 lutego 1913 r., w kaplicy jego kolegium figurę Niepokalanej z Lourdes z napisem okalającym Jej głowę: "Ja jestem Niepokalane Poczęcie". Zgłębiał ją przez całe życie, głównie na kolanach jak św. Bernadetta, by ostatnie słowo, które zadziwia teologów, wypowiedzieć w ostatnim dniu wolności (w czasie oktawy święta Objawienia). Niepokalane Poczęcie Maryi widzi on jako "zjednoczenie Jej istoty z istotą Ducha Przenajświętszego".
Główną jednak uwagę zwrócił o. Kolbe na wcielenie dogmatu w życie, to jest na wyciągnięcie wniosków praktycznych z prawdy o Niepokalanym Poczęciu, które znajdował w orędziu lurdzkim. Już w okresie rzymskim zrozumiał, że samookreślenie się Maryi w Lourdes jest odpowiedzią na naturalizm, który jest "plagą, raną naszego wieku", i postanowił 1) cenić nade wszystko nadprzyrodzoność, Pana Boga; 2) nienawidzić grzechu i modlić się za grzeszników; 3) pokutować, prowadzić życie umartwione; 4) modlić się, a szczególnie odmawiać Różaniec. 16 października 1917 r. zapoczątkował ruch Rycerstwa Niepokalanej o podobnym programie i przed wspomnianą figurą lurdzką oddał się całkowicie Niepokalanej, a na znak oddania przyjął Cudowny Medalik.
W lutym br., zgodnie z intencją miesięczną MI, módlmy się: "Matko Chrystusowa, która nazwałaś się w Lourdes Niepokalanym Poczęciem, kształtuj w nas prawe sumienie, byśmy zawsze zdecydowanie odrzucali zło i wybierali dobro". Intencja ta jest zarazem programem pracy nad sobą. Mamy upodobnić się do Niepokalanej do tego stopnia, by Nią promieniować na otoczenie. Jest to najskuteczniejszy sposób nawracania i uświęcania dusz.
Pokutować za własne i cudze grzechy
Zaraz po wspomnieniu Najświętszej Maryi Panny z Lourdes zaczynamy w tym roku Wielki Post. 12 lutego przypada Popielec. Orędzie lurdzkie niemal pokrywa się z programem Wielkiego Postu, który przygotowuje nas do Wielkanocy. Już w IV w. praktykowano w Kościele 40-dniowy okres pokutny, kładąc nacisk na post, przez wiele stuleci bardzo surowy.
Nowy kodeks prawa kanonicznego podkreśla, że "wszyscy wierni, każdy na swój sposób, obowiązani są na podstawie prawa Bożego czynić pokutę", i ustanawia dni pokutne: wszystkie piątki i czas Wielkiego Postu. W dni te "wierni powinni modlić się w sposób szczególny, wykonywać uczynki pobożności i miłości, podejmować akty [38]umartwienia siebie przez wierniejsze wypełnianie własnych obowiązków, zwłaszcza zaś zachowywać post i wstrzemięźliwość". Post obowiązkowy jest łagodny (post ścisły w Wielką Środę i Wielki Piątek, a wstrzemięźliwość od spożywania mięsa we wszystkie piątki roku i Wigilię Bożego Narodzenia). Kościół liczy jednak na gorliwość wiernych w dobrowolnym podejmowaniu aktów pokuty.
W Środę Popielcową [1985] r. Ojciec Święty dal takie pouczenie: "Wielki Post jest wezwaniem do uczynków: modlitwa, jałmużna i post - ale bardziej jeszcze do odkrycia owej «zazdrosnej miłości» Boga, która idzie w parze z miłosierdziem. Miłość Boga jest zazdrosna o stworzenie, o człowieka - z powodu grzechu, który jest zdradą miłości i miłosierdzia... Przyjąć wezwanie Popielca - to znaczy odnaleźć w sobie wrażliwość na wszystko, co jest grzechem". Trzeba jak Dawid uznać swój grzech i podjąć zdecydowaną i bezlitosną walkę z grzechem.
św. Maksymilian wzywa nas, byśmy "pokutowali za swoje grzechy i za tyle obrazy Bożej w świecie". Na progu Wielkiego Postu zachęca: "My, członkowie Rycerstwa Niepokalanej, tym gorliwiej powinniśmy (wedle możliwości) odprawić ten święty post, bo umartwienie to potęga, która wraz z modlitwą zdobywa łaski Boże, czyści duszę, rozpala ją miłością ku Bogu i bliźnim i miłośnie podbija dusze Bogu przez Niepokalaną".
Szczególną formą pokuty jest abstynencja, wstrzymanie się od alkoholu. W Środę Popielcową zaczyna się Tydzień Modłów o Trzeźwość Narodu, w tym roku już XIX. Nie tylko módlmy się o trzeźwość, ale też stawajmy w szeregach Ruchu Trzeźwości imienia św. Maksymiliana Kolbego, by przez własną trzeźwość, a zwłaszcza abstynencję, pokutować za grzechy pijaństwa i wyprosić Ojczyźnie ocalenie przed tą plagą.
Pokutujmy i módlmy się z nadzieją. Twórca MI widział grozę sytuacji, ale też możliwość ratunku, "Zło się szerzy - pisał w roku 1925 -zaraża miasta i wioski i truje, zwłaszcza młodzież. Któż temu zaradzi? Niepokalana. Niech tylko Ona dotrze do biednych, z cnoty odartych dusz, niech Ona owładnie sercami, a zmieni się oblicze ziemi".

