Z naszych misji MI

List nowo nawróconego Japończyka (w tłumaczeniu br. Henryka Borodzieja)

Maryja!

Kochany Bracie Kasjanie,

Piszę do Brata po raz pierwszy.

Otrzymałem wielką łaskę od Boga, bo w Wielką Sobotę przyjąłem Chrzest św. Obecnie nazywam się Maksymilian Maria Kolbe.

Przed poznaniem wiary katolickiej uczęszczałem kilka lat do kościoła protestanckiego. Pewnego dnia oglądałem program telewizyjny o objawieniach Matki Bożej w Fatimie. Następnie zastanowiwszy się nad tymi wydarzeniami kupiłem książkę o Matce Bożej. Później przeczytałem książkę o bracie Zenonie pt. Zeno nie ma czasu umrzeć, z której dowiedziałem się, kim był o. Kolbe. Pragnąc poznać bardziej szczegółowo życie o. Kolbego zatelefonowałem do franciszkanów w Nigawa, skąd otrzymałem informacje o Niepokalanowie japońskim w Nagasaki. W roku 1982 udałem się osobiście do Nigawa, gdzie spotkałem się z o. Hashiguchi. Po rozmowie z nim postanowiłem uczyć się katechizmu. Br. Romuald Mroziński z Nigawa, z którym się również wtedy zapoznałem, wielce mi dopomagał w poznaniu wiary katolickiej.

O Tobie, Bracie Kasjanie, dowiedziałem się z opisu uroczystości beatyfikacyjnej o. Kolbego. Wtedy dowiedziałem się również, że razem z o. Maksymilianem pracowałeś w Japonii jako kucharz i że aż dotąd oddajesz się tej tak wyczerpującej pracy. Uważaj na swoje zdrowie!

Bardzo dziękuję za kopię cudownego obrazu Matki Bożej z polskiego sanktuarium w Częstochowie i za życiorys św. Maksymiliana Kolbego a także za zdjęcie Waszego zakładu w Konagai. To wszystko zachowam sobie na pamiątkę.

Skoro tylko wywołam zdjęcia z uroczystości mego Chrztu świętego, zaraz Ci je prześlę.

Dzisiaj z kazania wygłoszonego podczas Mszy św. dowiedziałem się o trzecim Zakonie św. Franciszka (tercjarstwo). Zamierzam wstąpić na drogę św. Franciszka i zostać jego współbratem. Pragnę też zapisać się do Rycerstwa Niepokalanej, aby na wzór św. o. Maksymiliana stać się podatnym narzędziem w rękach Niepokalanej.

Chciałbym kiedyś spotkać się z Bratem i w tym celu zamierzam wybrać się do Was we wrześniu lub w październiku. Na razie bądź zdrów i trzymaj się dobrze. Modlę się w Twojej intencji.


Proszę się nie trapić, gdy przyjdą przeciwności, ale oddać wszystko Niepokalanej bez granic, zrobić spokojnie co można i ufać, bezgranicznie Jej zaufać. Wiem, że nie zabraknie ni przeciwności, ni krzyżów, może nawet cięższych, ale Ona wszystko może. Piszę to nawet z własnego dotychczasowego doświadczenia.

O. Maksymilian [s. 281]

Rycerstwo Niepokalanej daje silną pomoc, aby słuchać głosu rozumu i postępować drogą cnoty. Wzniosłe są polecenia rozumu, ale by je praktykować, trzeba pokonać wiele trudności, znieść wiele niewygód, braków, i ofiar. Kto wszystko to zniesie i nie ulegnie pożądliwościom, dojdzie do odkrycia prawdy i zrozumienia, że trzeba mu starać się najusilniej, aby dojść do ostatecznego celu człowieka.

O. Maksymilian [s. 282]

Grafika tytułowa