Z naszych misji MI

Już od dawna zabierałem się do napisania listu, a tu zajęć sporo i czas tak prędko leci. Czas nie tylko ucieka, ale po drodze zabiera ze sobą do wieczności dobrodziejów i znajomych naszej franciszkańskiej misji w Nagasaki.

Z końcem maja br. zmarł w Nagasaki lekarz Fukahori, katolik, którego bardzo cenił

O. Maksymilian i jego rady lekarskiej zasięgał, a także kierował do niego innych braci, źle się mających. Po wojnie lekarz Fukahori opiekował się zdrowiem uczniów naszego. małego seminarium, a w dwu wypadkach uratował zakład od zamknięcia, kiedy groziła epidemia czerwonki lub szkarlatyny. Już jako 80-letni starzec podjął się funkcji lekarza dla dzieci w tutejszym zakładzie sióstr. Należał do parafii Nakamaci i tam też urządzono mu uroczysty pogrzeb.

W miesiąc później zmarł w Kioto profesor Tagawa Matsudzi, który po wojnie uczył w małym seminarium, pisał artykuły do "Rycerza" i do pisma "Ai" (Miłość), wydawanego przez Siostry Rycerstwa Niepokalanej.

Ale były też bardziej radosne wydarzenia. O. Konrad Hamada obchodził 25-lecie kapłaństwa, a dwaj bracia: Ambroży Kinoshita i Kupertyno Hamaguchi srebrny jubileusz ślubów zakonnych. O. Konrad jest obecnie wikariuszem prowincji. Uprzednio pełnił urząd ekonoma prowincjalnego oraz gwardiana w klasztorze w Nagasaki wtedy, kiedy przybył tam Ojciec Święty Jan Paweł II. Na tę uroczystą wizytę pięknie odnowiono zbudowany przed dwudziestu laty kościółek.

Brat Ambroży pochodzi z pogańskiej rodziny. Kiedy oboje jego rodzice zmarli, dzieckiem zajął się jakiś dobrodziej. Kinoshita dorósłszy przyjął chrzest i wstąpił następnie do zakonu. Obecnie pełni obowiązki wychowawcze w małym seminarium.

Brat Kupertyno Hamaguchi pochodzi z rodziny katolickiej: trzech jego braci zostało kapłanami zakonnymi (jeden w naszym zakonie, a 1 dwu u werbistów). Dwie siostry zaś są zakonnicami. W uroczystości najstarszego brata wzięła udział cała rodziny. Ona to odśpiewała wspólnie kilka pieśni, co zostało przyjęte hucznymi oklaskami.

Z początkiem lipca w Nagasaki odbyło się zebranie promotorów Rycerstwa Niepokalanej. W naszych franciszkańskich parafiach bowiem wpisano 208 osób do MI.

Tego roku lato w Japonii było upalne, a tydzień temu otarł się o naszą placówkę huragan zwany tu tajfunem, lecz większych szkód nie wyrządził. Natomiast w innych rejonach kraju powstały wielkie straty w plonach i w owocach.

Kończąc ten list zasyłam wszystkim Ojcom, Braciom, Postulantom itd. życzenia opieki Niepokalanej.

Konagai, 28 VIII 1984 r.

Grafika tytułowa

[s. 344] Z naszych misji MI.