Młody Rycerz Niepokalanej (5)
Św. Maksymilian, który w Małym Seminarium - szkole średniej franciszkańskiej we Lwowie - uzyskiwał z matematyki oceny celujące, a w Rzymie na studiach filozoficzno-teologicznych planował już loty w przestrzeń kosmiczną, pozostawił nam prosty wzór na świętość: w = W.
Wystarczy naszą małą, słabą ludzką wolę (w) uzgodnić w naszym działaniu z Bożą Wolą (W), a staniemy się ludźmi świętymi.
Równanie św. Maksymiliana tak proste w swej formie jest zarazem niezwykle bogate w treść. Z jednej strony w małym "w" mamy ujęte wszystkie decyzje stworzeń rozumnych i wolnych, jakimi są ludzie i aniołowie w każdej chwili ich istnienia. Z drugiej zaś strony równania występuje Boża Wola "W", która wyraża całe bogactwo odwiecznych Planów Bożych względem każdego stworzenia. Dla każdego z nas pozostaje egzystencjalny problem postawienia znaku równości (w =W) między naszą decyzją a tym, czego Bóg w danej chwili i sytuacji od nas oczekuje. Od takiego trafnego wyboru zależy nasza osobista świętość.
Prosty i odkrywczy wzór św. Maksymiliana na świętość jest w teologii życia wewnętrznego na miarę równania Einsteina we współczesnej fizyce, przy czym jego skutki wykraczają już poza materialną rzeczywistość, w której obraca się fizyka, i decydują o doskonałości i szczęściu człowieka.
Jest on pełen wewnętrznej dynamiki, która wynika ze stosowanego często przez św. Maksymiliana prawa akcji i reakcji. Na akcję Bożej Woli (W), która stwarza świat i człowieka oraz podtrzymuje go w istnieniu i działaniu, człowiek odpowiada reakcją swej woli (w), włączając swe decyzje i działanie w odwieczne, pełne miłości Plany Boże.
Skąd św. Maksymilian czerpał inspiracje do postawienia takiego równania? Odpowiedź wydaje się być jasna. Był przecież zakonnikiem, franciszkaninem i w szkole św. Franciszka uczył się iść za swym Mistrzem-Chrystusem drogą rad ewangelicznych, wśród których jest też i posłuszeństwo. Pisał o tym w swych duchowych zapiskach (lipiec 1916): "Czyń, co, kiedy i jak Pan Bóg chce = zgoda z Wolą Bożą i posłuszeństwo = najwyższa mądrość" i wyjaśniał trochę obszerniej w liście z Rzymu (21 IV 1919) do swego rodzonego brata Alfonsa: "Przez posłuszeństwo wznosimy się ponad naszą skończoność i działamy według mądrości nieskończonej (bez przesady), mądrości Bożej... Pan Bóg daje nam swą nieskończoną mądrość i roztropność, aby kierowała naszymi czynami; co za wielkość... W ten sposób jak [145]najwięcej dusz jak najbardziej uświęcimy; nieprawda?".
Jak wypełniać to równanie, które decyduje o świętości, pokazał św. Maksymilianowi sam Boski Mistrz - Jezus Chrystus, który w każdej chwili swego ziemskiego życia pełnił Wolę Ojca, "stawszy się posłusznym aż do śmierci krzyżowej" (Flp 2,8). Dał nam też wyraźny przykład modlitwy, w której wyrażamy swe pragnienie uzgodnienia naszej woli (w) z Bożą Wolą (W): "bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi" (Mt 6,10).
Dla św. Maksymiliana pomocą w wypełnianiu równania i osiągnięcia szczytów świętości była Niepokalana. Ona przez swoje "Fiat", "oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa" (Łk 1,38), najdoskonalej ze stworzeń zjednoczyła swą wolę z Wolą Bożą. Przeto o. Kolbe postanowił sobie (w "Regulaminie życia" z lutego 1920 r.): "Regułą twoją jest posłuszeństwo= Wola Boża przez Niepokalaną". Jej też oddał się "cały i zupełnie za rzecz i własność" (Akt poświęcenia się Niepokalanej), zaznaczając: "Życie (każda jego chwila), śmierć (gdzie, kiedy i jak) i wieczność moja, wszystko to jest Twoim, o Niepokalana. Czyń z tym wszystkim, cokolwiek Ci się podoba".
Zawsze na początku jego listów, rozmów telefonicznych było słowo "Maria", które do dziś pozostało pozdrowieniem w Niepokalanowie. W tym krótkim akcie strzelistym kierował swą myśl i serce do Niepokalanej i prosił, aby jego działanie mogło się Jej podobać i było zgodne z Wolą Bożą.
Sam się nie zawiódł - Niepokalana otaczała go stale swą macierzyńską troską, a po jego męczeńskiej śmierci, w przeddzień święta Wniebowzięcia, przygarnęła go do Siebie. Dziś św. Maksymilian zachęca nas, byśmy i my oddali się i zawierzyli bez reszty Niepokalanej, a Ona i nam, swym dzieciom, jako czuła i kochająca Matka dopomoże w wypełnianiu tego niełatwego i tak doniosłego w naszym życiu równania: w = W.
