Wyrzuty sumienia nie dają mi spokoju

Krucjata modlitwy w obronie poczętych dzieci

Kieruję te błagalne słowa do tych kobiet, które chcą zabić swoje nienarodzone jeszcze dziecko. Błagam Was, nie czyńcie tego, bo nie zaznacie spokoju do końca swoich dni, tak, jak ja go nie mam. Ciągle słyszę krzyk moich nienarodzonych dzieci, które zabiłam.

Mimo że się z tych wszystkich potwornych grzechów wyspowiadałam i dzięki gorącej modlitwie do Matki Bożej całkowicie odmieniłam swoje życie, to wyrzuty sumienia, które mną targają, przyprawiają mnie czasami o taką bezgraniczną rozpacz, że wydaje mi się, że oszaleję. Teraz chciałabym raczej umrzeć, niż zamordować swoje nienarodzone dziecko, ale niestety, niczego już nie da się odwrócić.

Jedyne co mi pozostało to gorąca modlitwa do Miłosiernego Pana, żeby przebaczył mi te potworne zbrodnie i żeby pozwolił mi kiedyś mieć dzieci.

W chwilach bezgranicznej rozpaczy wołam: Przebaczcie swojej wyrodnej matce, moje biedne nienarodzone dzieci, przebaczcie mi!

Intencja Krucjaty Modlitwy na listopad:

Aby środki masowego przekazu podawały prawdziwe wiadomości na temat losów poczętego życia.