Wyniesienie człowieka w Niepokalanej

Przemówienie wygłoszone w bazylice niepokalanowskiej na sumie w ogólnopolskim Dniu Modlitw Rycerstwa Niepokalanej (25 VII 1982).

Drodzy w Chrystusie Panu!

Drodzy Członkowie Rycerstwa Niepokalanej!

Od wielu lat jesteście związani z o. Maksymilianem, z jego ideą i działalnością. Ogarnia nas wszystkich radość na myśl, że już wkrótce - 10 października br. - nasz Rodak zostanie kanonizowany przez papieża Polaka. Jego droga życia uzyska w ten sposób oficjalne potwierdzenie Kościoła, zostanie podana światu jako wzór do naśladowania. Jednakże poza radością, płynącą z tego faktu, ciąży na nas zobowiązanie, abyśmy przyswoili sobie coś z jego idei i z jego życia - coś, co byłoby dzisiaj bardzo żywe, co odpowiadałoby naszej osobowości i tej rzeczywistości, w której żyjemy.

O. Maksymilian jest nam bliski, więcej: potrzebny, przez swoje gorące nabożeństwo do Niepokalanej. Bardzo ściśle wiązał to nabożeństwo z ogólnym założeniem: każdy człowiek, cała ludzkość, świat zmierzają do swego Stwórcy, od którego biorą początek. W tym powrotnym procesie szczególnie człowiek zobowiązany jest do doskonalenia się, przebóstwiania się. Nigdy nie stanie się Bogiem, ale może być coraz bardziej boski. Spośród wszystkich stworzeń, jakie były, są i będą, najbardziej udoskonaloną, przebóstwioną jest Najświętsza Panna Maryja. Będąc najdoskonalszą z ziemian jest Ona rzeczowym dowodem, na co człowieka stać, do jakich szczytów doskonałości można dojść. To, co Ona już zrealizowała, jest celem każdego człowieka. Wszystko inne, co robimy w życiu, jest jedynie okolicznością towarzyszącą naszemu doskonaleniu się, przebóstwianiu się. Za to wywyższenie człowieka, jakie urzeczywistniło się w Najświętszej Pannie Maryi, o. Maksymilian po wielekroć kierował do Boga słowa uwielbienia i podziękowania.

Niepokalana Maryja osiągnęła najwyższy poziom doskonałości, stanęła najbliżej Boga. To prawda: sam Bóg wybrał Ją na Matkę Jezusa Chrystusa, ale Ona ze swojej strony zawsze dobrowolnie była Bożą, tzn. najbardziej zjednoczona swoją wolą z Bogiem. Ukochała Go najwyższą miłością i nigdy przez najmniejszy grzech nie oddaliła się od Niego. Zawsze i we wszystkim dawała pierwszeństwo Bogu, zwłaszcza gdy stawała w sytuacji wyborów, gdy musiała decydować. Stąd jest Ona dla nas żywym przykładem idealnej współpracy stworzenia ze Stwórcą.

O. Maksymilian Kolbe głosząc cześć Niepokalanej szerzył jednocześnie ideę dobroci i doskonałości człowieka. Wpajał w nas przekonanie, że człowiek może rzeczywiście stawać się coraz lepszy.

Moi Drodzy, te myśli są nam dzisiaj bardzo potrzebne, ponieważ tak wiele mówi się i pisze o ludziach złych, ponieważ spotyka się opinię, że człowiek jest stworzeniem złym. Tymczasem o. Maksymilian przez swoje nabożeństwo do Niepokalanej przypomina nam, że - tak nie jest. Stawiając przed nasze oczy Niepokalaną, mówi: "Patrz na Nią i miej ufność, że i ty możesz stanąć wyżej, niż stoisz, że i ty możesz być bardziej Boży".

Ideę doskonałości eksponował o. Maksymilian propagując Cudowny Medalik, który włączył do środków apostolstwa Rycerstwa Niepokalanej. Na medaliku widzimy Niepokalaną stojącą na globie ziemskim jako uwieńczenie całego stworzenia. Ona czysta i piękna jest chlubą całego stworzenia. Swoją nogą depcze węża, który symbolizuje zło, przewrotność, niedoskonałość. Ten obraz dobrze oddaje myśli o. Maksymiliana i dlatego stał się on swoistego rodzaju herbem Rycerstwa Niepokalanej. Członkowie Rycerstwa dają świadectw doskonałości człowieka, odrzucają wszystko, co tę doskonałość w nich i w innych pomniej[237]sza, co nie dopuszcza do jej pełnego rozwoju. Pijaństwo, przekleństwo, gniew, przemoc, nienawiść, lenistwo są im obce.

Niepokalana - w nauczaniu i życiu o. Maksymiliana - ukazuje się jako najpiękniejsza istota. Można powiedzieć, że w nabożeństwie do Niepokalanej, propagowanym przez o. Kolbego, mieści się jednocześnie wielki szacunek dla człowieka, kult człowieka wyniesionego przez łaskę Bożą i pracę ludzką do najwyższych poziomów. Zapatrzeni w Maryję łączymy się zarazem z Bogiem, człowiekiem, całym stworzeniem. Ona kształtuje w nas postawę zaufania do drugiego człowieka, dziś bardzo nadwerężoną. Nie obce są nam odczucia, że człowiek jest przez wiele ośrodków dyspozycji nastawiany, szczuty, podburzany przeciw człowiekowi. Jest to oczywiście atmosfera niezdrowa, drażniąca, naładowana nieufnością i podejrzliwością. Jeżeli w dodatku uświadomimy sobie rozpowszechnianie się postaw egoistycznych w świecie dzisiejszym, wówczas widzimy ludzi żyjących wprawdzie w wielkich skupiskach, ale osamotnionych, obojętnie lub wręcz niechętnie nastawionych wobec siebie - stąd już tylko krok do nienawiści, do rzeczywistości, w której człowiek jest mniej ludzki, mniej boski.

Jeżeli chcemy przyswoić sobie coś z idei i życia o. Maksymiliana, to weźmy ideę solidarności z drugim człowiekiem, ideę opartą na przekonaniu, że człowiek jest stworzeniem powołanym do doskonałości i rzeczywiście doskonali się, czego koronnym dowodem jest Niepokalana. Za tę ideę o. Maksymilian oddał swoje życie. Dobrowolnie przyjął śmierć solidaryzując się z drugim człowiekiem; wierząc, że w tym drugim człowieku nie zamarło dążenie do doskonałości. Z tej heroicznej ofiary wyniknęło bardzo wiele. Zostało uratowane życie człowieka, który po dziś dzień daje świadectwo o doskonałości o. Maksymiliana. Czy wobec milionów istnień ludzkich. skazywanych wówczas na śmierć to jedno życie przedstawiało jakąś wartość? Znaczenie czynu o. Maksymiliana leży przede wszystkim w tym, że pokazał on, iż można wierzyć w człowieka nawet w takim świecie, w którym nienawiść chciano uczynić prawem. On przełamał to prawo swoją ofiarą. To właśnie było największym zwycięstwem. Przywrócona została postawa solidarności międzyludzkiej - postawa, która podtrzymuje życie, ą nie niszczy; która za zło odpłaca się dobrem; która zwalcza zło, a nie tych, którzy je popełniają.

Taki też winien być duch członków Rycerstwa Niepokalanej. "I jeżeli przeniknie on Ojczyznę i świat - pisał o. Maksymilian - tzn. wtedy, gdy Niepokalana stanie się Królową każdego serca bijącego pod słońcem, przyjdzie na ziemię raj, ale nie ten utopijny, lecz prawdziwy, taki, gdzie istnieje jedna rodzina, której Ojcem jest Bóg, a Matką Niepokalana, starszym Bratem Boski Więzień miłości w Eucharystii, a wszyscy inni nie towarzyszami, ale kochającymi się nawzajem braćmi". Amen.