Już niejednokrotnie zapewne spotkaliśmy się z wyrażeniem: "Wola Boża", "Wola Niepokalanej", a może i ze zdaniem: "Spełnianie Woli Niepokalanej jest najkrótszą i najpewniejszą drogą do zbawienia". W pierwszej chwili nasunęła się nam - być może - wątpliwość, czy takie stwierdzenie jest zgodne z prawdą.
Przecież naszym najwyższym prawodawcą jest Bóg. Od spełnienia Jego Woli zależne jest nasze zbawienie. Niepokalana jest wprawdzie Matką Bożą, ale w porównaniu z doskonałością Boga jest Ona nieskończenie niższa, jest tylko dziełem Jego Woli.
Tak, to prawda. Niepokalana jest tylko dziełem Bożym i jak każde dzieło jest Ona bez porównania niższa i całkowicie zależna od swego Stwórcy. Mimo to jest Ona dziełem najdoskonalszym i najświętszym między Bogiem a stworzeniem. Ona jest wiernym odbiciem Bożej doskonałości, Jego świętości.
Stopień doskonałości zależny jest od zjednoczenia woli naszej z Wolą Bożą. Im większa doskonałość, tym ściślejsze zjednoczenie. Ponieważ Matka Najświętsza doskonałością swoją przewyższyła wszystkich aniołów i świętych, więc też Jej Wola jak najściślej jest zjednoczona i utożsamiona z Wolą Bożą. Ona żyje i działa jedynie w Bogu i przez Boga. Spełniając więc Wolę Niepokalanej, pełnimy tym samym Wolę Bożą.
Mówiąc, że chcemy jedynie wypełniać Wolę Niepokalanej, nie tylko nie umniejszamy tym powiedzeniem chwały Bogu, ale ją jeszcze potęgujemy; uznajemy i uwielbiamy przez to wszechmoc Boga, który stworzył tak wzniosłą i doskonałą istotę. Podobnie gdy zachwycamy się piękną rzeźbą, to tym samym chwalimy i podziwiamy geniusz artysty.
Bez obawy możemy więc mówić, że naszym najszczytniejszym i jedynym pragnieniem jest to, by jak najściślej pełnić Wolę Niepokalanej; z każdym dniem stawać się coraz bardziej Jej; pozwolić, by Niepokalana opanowała całą naszą istotę. Wtedy staniemy się godnymi Jej rycerzami. I już nie my, ale Ona w nas i przez nas działać i promieniować będzie na otoczenie. Pod miłosnym tchnieniem łaski topnieć będą lodowe zapory do serc bliźnich. Całe rzesze pójdą za głosem Niepokalanej i staną się narzędziami w Jej ręku. Przez nie Niepokalana oddziaływać będzie na inne dusze i tak dalej, i dalej, aż do zdobycia całego świata, wszystkich dusz i każdej z osobna.
By przyśpieszyć tę chwilę, musimy najpierw zacząć od siebie. Patrzmy na najdoskonalszy nasz Wzór - Jezusa. On, Bóg, świętość sama, oddaje się Niepokalanej bez zastrzeżeń, staje się Jej dziecięciem, chce, by Nim dowolnie kierowała przez trzydzieści lat Jego ziemskiego życia. Czyż potrzeba nam lepszej zachęty?
Pójdźmy za przykładem Jezusa i już od tej chwili odnówmy złożone Niepokalanej przyrzeczenia. Starajmy się tak żyć, by z każdym dniem, z każdą chwilą stawać się coraz bardziej Niepokalanej, czyli coraz doskonalej wypełniajmy Wolę Niepokalanej.
