Piotr naszych czasów
Streszczenie encykliki Matka Odkupiciela, V
Rok Maryjny kończy się w Kościele, jak zapowiedział Ojciec Święty w swej encyklice maryjnej, "w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Dziewicy[1], aby uwydatnić ów «wielki znak na niebie», o jakim mówi Apokalipsa" i jaki przypomina liturgia tego święta, "znak niezawodnej nadziei i pociechy dla pielgrzymującego Ludu Bożego" (por. LG 68), który przyświeca mu w drodze do wieczności.
Temat Maryja i koniec czasów jest aktualny, jak świadczą m.in. poświęcone mu przez trzy lata (1984-1986) doroczne obrady Francuskiego Towarzystwa Studiów Maryjnych, na których rozpatrzono go pod kątem biblijnym, patrystycznym i historyczno-teologicznym. Pismo Św[ięte], jak wykazano, sugeruje, że Wniebowzięcie Maryi jest antycypacją (wyprzedzeniem) chwały, jaka czeka wszystkich wybranych. Studium myśli św. Augustyna tak zakończył prelegent: "Bliżsi niż Augustyn końca świata, pewni jak on, że Chrystus jest z nami aż do końca wieków, możemy bardziej niż on kontemplować z wiarą Kościoła Matkę Bożą wyniesioną w chwale, doskonały obraz przyszłego Kościoła, jutrzenkę Kościoła tryumfującego, przyczynę naszej radości. Niechże wśród przemian i wstrząsów tego świata serca nasze zwracają się tam, gdzie są prawdziwe radości". Ale, jak zachęca św. Ludwik Grignion, trzeba współpracować z Duchem Świętym nad odnową Kościoła i świata, gdyż dopiero "kiedy Kościół będzie «Maryją», wtedy Chrystus będzie mógł powrócić i królować ostatecznie w świecie" (o. S. De Fiores).
Co na ten temat pisze Jan Paweł II w encyklice Matka Odkupiciela? Przede wszystkim wciąż podkreśla, że Kościół na ziemi jest pielgrzymujący. "Jako Lud Boży pielgrzymuje ku wieczności", "pielgrzymuje w czasie do końca wieków, idąc na spotkanie Pana, który przychodzi". "Jest to pielgrzymowanie przez wiarę, mocą Pana zmartwychwstałego, pielgrzymowanie w Duchu Świętym", przy nieustannej odnowie duchowej Kościoła, "dopóki przez Krzyż nie dotrze do światłości, która nie zna zmierzchu".
Rozważania encykliki, jak wyjaśnił sam Autor w dniu jej ogłoszenia, skupiają się na tejemnicy [tajemnicy] zbawienia, a "obejmują całą drogę biblijną, począwszy od zarania aż po symboliczne, pełne tajemnic wizje przyszłego świata, zawarte w Apokalipsie. Na tej drodze, na różnych etapach dziejów zbawienia, pojawia się nieustannie postać «niewiasty»". Niewiasta ta - czytamy w encyklice - "od pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju aż do Apokalipsy to[196]warzyszy objawieniu zbawiennych zamiarów Boga w stosunku do ludzkości". W Apokalipsie, która "jest księgą spraw ostatecznych Kościoła i świata", ukazuje się "obleczona w słońce" (Ap 12,1). Jest to Najśw. Maryja Panna, złączona nierozerwalnie z tajemnicą Chrystusa i Kościoła.
Kiedy anioł zwiastował Maryi, że stanie się Matką Mesjasza, obiecał, że Syn Jej będzie panował na wieki. Do tej obietnicy encyklika nawraca z pięć razy, zaznaczając, że zaczęła się ona przyoblekać w rzeczywistość po zmartwychwstaniu Chrystusa, przez które "objawił się jako Zwycięzca śmierci, jako Ten, którego panowaniu «nie będzie końca», według zapowiedzi anioła". Chrystus "został wywyższony przez Ojca (por. Flp 2,8-9) i wszedł do chwały swego królestwa. Jemu wszystko jest poddane, póki sam siebie i wszystkiego nie podda Ojcu, aby Bóg był wszystkim we wszystkich (por. 1 Kor 15,27-28)". Maryja jest "Matką uwielbionego Pana". Co więcej, doznaje już "u boku Syna uwielbienia w niebie", "uczestniczy w tym królowaniu Syna", pozostaje już "w tym eschatologicznym[2] spełnieniu". Jednym słowem, "sama jest już «wzięta do nieba»".
"Prawda o wniebowzięciu, zdefiniowana przez Piusa XII, została potwierdzona przez Sobór Watykański II, który wyraża wiarę Kościoła w słowach następujących: «Na koniec Niepokalana Dziewica, zachowana wolną od wszelkiej zmazy winy pierworodnej, dopełniwszy biegu życia ziemskiego, z ciałem i duszą wzięta została do chwały niebieskiej i wywyższona przez Pana jako Królowa wszystkiego, aby bardziej upodobniła się do Syna swego, Pana panujących (por. Ap 19,16) oraz zwycięzcy grzechu i śmierci» (LG 59). W tym nauczaniu Pius XII nawiązał do Tradycji... "Przez swoje wniebowzięcie Maryja "doznała w sposób definitywny skutków tego jedynego pośrednictwa, którym jest pośrednictwo Chrystusa - Odkupiciela świata i zmartwychwstałego Pana".
Prawda o wniebowzięciu Maryi żywo obchodzi cały Kościół. "Sobór podkreśla, iż Bogarodzica jest już eschatologicznym wypełnieniem Kościoła: «Kościół w osobie Najśw. Maryi Panny już osiąga doskonałość, dzięki której istnieje nieskalany i bez skazy (por. Ef 5,27)» (LG 65)". 22 grudnia [1987] r., przemawiając do Kolegium Kardynalskiego, Papież dodał, że Sobór ukazał Matkę Bożą "jako Tę, w której Kościół osiągnął już swój ostateczny cel: «w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć chwałę w przyszłym wieku» (LG 68). Powyższe stwierdzenie jest syntezą tego, co w poprzednich rozdziałach Konstytucji dogmatycznej o Kościele zostało powiedziane o «eschatologicznym charakterze Kościoła pielgrzymującego i jego związku z Kościołem w niebie» (rozdz. VII) i o «powszechnym powołaniu do świętości w Kościele» (rozdz. V)".
Maryja jako wniebowzięta jest nie tylko "ikoną chwały", ale "poprzez swoje pośrednictwo, «podporządkowane» pośrednictwu samego Odkupiciela, przyczynia się w sposób szczególny do łączności Kościoła pielgrzymującego na ziemi z eschatologiczną rzeczywistością Świętych obcowania". Jan Paweł II cytuje w encyklice stwierdzenie Soboru: "wzięta do nieba, nie zaprzestaje tego zbawczego zadania, lecz poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia wiecznego" (LG 62). I od siebie dodaje: "Maryja, wzniosła Córa Syjonu, pomaga wszystkim swoim dzieciom, gdziekolwiek i w jakichkolwiek warunkach żyjących, aby w Chrystusie znajdowali drogę do domu Ojca". I tak będzie postępować "aż do wiekuistego dopełnienia się zbawienia wszystkich wybranych"; "aż do ostatecznego kresu w perspektywie końca świata"; "aż do ostatecznego dokonania «pełni czasu», czyli aż do «zjednoczenia na nowo wszystkiego w Chrystusie jako Głowie» (Ef 1,10)".
Wywody swej encykliki o roli Maryi w ostatnim - eschatologicznym - okresie Kościoła Ojciec Święty streścił i podał popularnie wraz z wnioskami praktycznymi w przemówieniu wygłoszonym w zeszłoroczne święto Wniebowzięcia NMP. "Wierzymy - mówił - z niezłomnym przekonaniem, że Najświętsza Panna, Matka Chrystusa i nasza duchowa Matka, przebywa już z duszą i ciałem w niebie i wraz z Chrystusem raduje się wieczną szczęśliwością Bożą. My, którzy jeszcze pielgrzymujemy [197]na tym świecie..., podnosimy nasz wzrok ku Maryi Wniebowziętej, aby nasycić się Jej światłem, słuchać Jej nauki, ufać Jej dobroci, naśladować Ją gorliwie w cnotach, oczekując na to, że pewnego dnia połączymy się z Nią w Jej chwale".
[1] W Polsce Rok Maryjny został przedłużony aż do tegorocznej uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP (8 grudnia).
[2] Eschatologia (od słowa greckiego eschaton - rzeczywistość ostateczna) jest to nauka o rzeczach ostatecznych człowieka i świata, rozważonych w perspektywie historii zbawienia.
Streszczenie całej encykliki, podane w "RN" od numeru 3/1988 do numeru obecnego, opracował o. Jerzy Domański.
[s. 197]

