XXIII podróż apostolska Jana Pawła II
Dwanaście dni podróżowania wielu środkami lokomocji, trzynaście tysięcy kilometrów, kilkadziesiąt przemówień w czasie spotkań, bliższe poznanie problemów miejscowego Kościoła - oto program i plon pobytu Papieża od 9 do 20 września w Kanadzie.
"Chciałbym mówić z Wami o sprawach naszych czasów, dotyczących kultury, wspólnoty, technologii, rodziny, podziału dóbr i sprawiedliwości... Pragnę też mówić z Wami o problemach zasadniczych: o wierze, o Bogu, o nadziei. Słowo moje nie odpowie na wszystkie Wasze pytania, ani nie zastąpi Waszych osobistych poszukiwań. Chcę przemierzyć Wasz kraj a mari usque ad mare («od morza do morza» - słowa znajdujące się w herbie Kanady)".
Z powitalnego przemówienia Jana Pawła na lotnisku w Québecu.
Nazwa "Kanada" pochodzi podobno od wyrazu indiańskiego plemienia Huronów - Kanata (= wielka ziemia). Państwo to rozciąga się na obszarze prawie 10 milionów km kw., składa się z 10 prowincji i dwu terytoriów, liczy 24 miliony mieszkańców. Katolicy stanowią 43% (11 400 000), ale prawie 95% ludności uważa się za chrześcijan. Mimo wielkiej ilości sekt protestanckich chrześcijanie współpracują ze sobą, prowadząc nieustanny dialog o problemach religijnych.
Hierarchia katolicka liczy 129 biskupów (w tym 11 obrządku wschodniego), którzy pracują w 74 diecezjach (9 wschodnich). Duchownych diecezjalnych jest około 7000, zakonników - 8500, zakonnic 35 000. Dotkliwym problemem jest spadek liczby powołań.
Katolicy znajdują najwięcej trudności w dziedzinie rodziny: zmniejsza się przyrost naturalny, następuje rozkład życia małżeńskiego wyrażony przez coraz liczniejsze rozwody, szerzy się obojętność religijna.
Szczególne trudności powstają również w życiu narodowym. Społeczeństwo bowiem składa się z licznych grup etnicznych: tubylcy - Indianie i Eskimosi, oraz potomkowie emigrantów anglosaskich, francuskich, latynoskich (ze Środkowej Ameryki), murzyńskich, a także z krajów Europy. Polonia kanadyjska osiąga liczbę 350 000. Jakkolwiek rząd dąży do zunifikowania ludności, to jednak istnieje duża swoboda w kultywowaniu tradycji, kultury i języków narodowych.
9-10 września - Quebec
Miasto to jest zasadniczo katolickie, a ludność mówi po francusku. Przyjęcie więc Ojca Świętego było gorące i huczne: grzmiały salwy artyleryjskie, biły dzwony kościołów. Powitalne przemówienie gubernatora generalnego, pani Jeanne Sauvé, oraz Dostojnego Pielgrzyma wprowadziły nastrój porozumienia i radości prawdziwej. Siedmioro dzieci w strojach ludowych reprezentowało siedem głównychnarodów mieszkających w Kanadzie. Oczywiście nie zabrakło małej Polki. Przywitawszy biskupów Ojciec Święty udał się do parku Cartier-Brébeuf na spotkanie z katolikami bierzmowanymi w tym roku w Québecu i diecezjach okolicznych. Nazwa parku pochodzi od dwu miejscowych bohaterów: Jacques Cartier odkrył ten kraj w roku 1534, a drugi, Jean Brébeuf był misjonarzem i męczennikiem.
W katedrze Papież odmówił z zebranymi "Anioł Pański", a następnie nawiedził grób pierwszego biskupa Québecu, bł. Franciszka de Laval, w kaplicy seminaryjnej.
Główne nabożeństwo odprawił Ojciec Święty na terenach sportowych uniwersytetu Laval. Trzysta tysięcy uczestników, doskonały chór pięćsetosobowy, wspaniała dekoracja kwiatowa, wysokie podium, ponad tysiąc koncelebransów, a na zakończenie olbrzymia procesja z pochodniami - oto skrótowy opis tego spotkania.
W homilii Jan Paweł II nawiązał do ewangelicznego wyznania św. Piotra o Bóstwie Jezusa Chrystusa i wskazał na ścisłą łączność wiary z historią narodu. Z uznaniem podkreślił otwartą postawę Kanadyjczyków na prądy umysłowe, na wartości duchowe, jak godność człowieka, szacunek dla wiedzy, pokój i sprawiedliwość. Te wartości w połączeniu z nadprzyrodzoną wiarą rodzą głęboki humanitaryzm oraz dążenie raczej do tego, aby "być" a nie tylko "mieć". Jedynie aktywna, szczerze przeżywana wiara i praktyka sakramentalna dosięga Boga w Jezusie Chrystusie.
Nazajutrz Papież spotkał się z chorymi niepełnosprawnymi; w przemówieniu swoim podkreślił znaczenie i rolę chorych: "Oczekuję Waszej współpracy; proszę Was, abyście byli ze mną i ofiarowali Wasze cierpienia wraz ze mną i z Kościołem dla dobra całej ludzkości". Podobny ton przewijał się w każdym takim spotkaniu czy odwiedzinach Ojca Świętego osób chorych.
Zwiedził Jan Paweł II również muzeum sztuki sakralnej, gdzie wśród eksponatów widniały arrasy, sprowadzone z Krakowa, specjalnie na okres pielgrzymki.
Z Québecu do Montrealu jest stosunkowo niedaleko - około 200 km, więc Pielgrzym Apostolski przebył tę odległość w pociągu. Po drodze wstąpił do sanktuarium Św[iętej] Anny de Beaupré. Tutaj też spotkał się pierwszy raz z Indianami i Eskimosami, którzy bardzo czczą swoją Patronkę, nazywając ją po prostu "Babcią". Ci potomkowie dawnych władców puszcz kanadyjskich liczą obecnie około 400 000 osób, ale stanowią raczej słabsze grupy narodowe.
Dalszym etapem podróży do Montrealu było znane w Kanadzie sanktuarium maryjne w Trois Rivieres (Cap de Madeleine). W tym miejscu Ojciec Święty spotkał się z zakonnicami kontemplacyjnymi, a następnie odprawił Mszę św. W przemówieniu swym do zebranych powołał się na zaproszenie, jakie otrzymał od wiernych w Rzymie po beatyfikacji bł. Katarzyny Tekakwitha, zakonnicy tubylczej. Z uznaniem podkreślił starania autochtonów o zachowanie narodowego charakteru i tradycji kulturalnych. Wskazał też na rolę Matki Bożej w Kościele i w życiu Ludu Bożego. Na zakończenie Jan Paweł II wypowiedział parę zdań w językach: indiańskim i eskimoskim.
10-12 września - Montreal
Wieczorem tego pracowitego dnia Dostojny Pielgrzym został powitany w Montrealu, największym mieście Kanady. Tutaj też skupia się większa ilość katolików.
Rankiem 11 IX Ojciec Święty nawiedzi! grób Brata Andrzeja z Montrealu (Alfred Bessette 1845-1937), wielkiego dobroczyńcy [329]biednych tego miasta; potem w bazylice spotkał się z duchowieństwem na dziękczynnej modlitwie za wielką łaskę kapłaństwa. Nie pominął również oddania - hołdu relikwiom św. Małgorzaty Bourgeoys, założycielki Zgromadzenia Sióstr Notre-Dame, kanonizowanej w roku 1982.
Mszę świętą Papież odprawił w parku Jarry, ogłaszając beatyfikację s. Marii Leonii, fundatorki Małych Sióstr Świętej Rodziny w Kanadzie. W homilii Celebrans rozpoczął od spotkania Mojżesza z Bogiem na pustyni. Obecność Stwórcy wypełnia wszystko jak ogień, który nie niszczy jednak niczego i nic nie mogłobyzapełnić pustki Jego nieobecności. Obecność Boża-przejawia się w różny sposób w zdarzeniach życia osobistego i narodowego: w cierpieniu, w tworzeniu nowych wartości, w pięknie przyrody, w Słowie i w dobrodziejstwach Boga. Przykładem takiego doświadczenia Boga jest bł. Maria Leonia Paradis. Jej życie i działalność świadczy, że człowiek odpowiadając na Boże wezwanie zdobywa świętość, przyczyniając się do rozwoju dobra w świecie.
Popołudnie tego dnia Ojciec Święty poświęcił na spotkanie z dziećmi i z młodzieżą. Kilka tysięcy dzieci zebranych w bazylice Matki Bożej z radością i bardzo serdecznie przeżywało swoją rozmowę z Namiestnikiem Chrystusa. Umiał, jak zawsze on to robi, nawiązać żywy kontakt ze swoimi rozmówcami. Mówił do nich o przyjaźni i braterstwie między narodami w słowach z serca płynących.
Młodzież - jak sądzono w liczbie około 60 000 - zgromadziła się na stadionie olimpijskim, aby podziękować Ojcu Świętemu za odwiedziny ich kraju. Dobrze obmyślany program stworzył widowisko słowno-muzyczno-baletowe w wykonaniu dwu tysięcy dziewcząt. Najpierw figura białego gołębia ułożonego z pięciuset dziewcząt, które śpiewały pieśń o tym ptaku, co stał się symbolem pokoju dla świata; następnie odpowiednio ustawione na płycie boiska uczyniły wyraz: "bienvenu", na znak powitania Dostojnego Gościa. Na kanwie zdania: "Słowo [330]stało się ciałem i mieszkało między nami" - osnuto dalszy ciąg spektaklu, złożonego z muzyki, deklamacji i choreograficznych ewolucji. Czarno-biała tonacja układu symbolizowała walkę dobra i zła. Z tego punktu wyszedł też Ojciec Święty w swoim przemówieniu.
Prawie cały dzień 12 września poświęcił Papież na odwiedziny rybaków w St. John’s w prowincji Nowej Ziemi. Było też oczywiście spotkanie z niesprawnymi, a następnie Msza święta i homilia Ojca Świętego w Pleasantville. Znalazł się też czas na spotkanie z młodzieżą uniwersytecką oraz na rozmowę z katolickimi nauczycielami na temat wychowania. Program mocno napięty, ale jak zwykle mimo wielkiego zmęczenia Jan Paweł II umiał nawiązać i podtrzymać żywy kontakt z uczestnikami tych zgromadzeń.
Następny dzień wypełniły odwiedziny dwu miast Nowej Szkocji: Moncton i Halifax.
W pierwszym z nich Ojciec Święty odprawił Mszę św. i wygłosił homilię na temat Matki Bożej - jako znaku nadziei wśród trudności i prześladowań Kościoła. Wezwał do zawierzenia Bożemu Miłosierdziu zarówno siebie samego jak i całej kościelnej wspólnoty skupionej w parafii wokół proboszcza, w diecezji wokół biskupa, a w całym Kościele przy Rzymskim Biskupie. Patron liturgiczny dnia - św. Jan Chryzostom ma służyć nam za przykład wierności Kościołowi i nieugiętości w obronie jego praw i Bożych przykazań.
Późne popołudnie znowu poświęcił Ojciec Święty dialogowi z młodzieżą w Commons Park - położonym w niedalekim mieście Halifax. Na wstępie powitała gorąco Wielkiego Rodaka, jak zwykle, Polonia z Nowej Szkocji: śpiewy religijne i narodowe rozbrzmiewały szeroko wśród zgromadzonych. Nastrój spotkania z młodzieżą - chociaż nie był tak uroczyście radosny i przygotowany jak w Montrealu, to jednak i tutaj szybko zapanowała atmosfera zaufania i życzliwości dla Głowy Kościoła.
Rankiem następnego dnia w szpitalu im. Izaaka Waltona Killama Ojciec Święty nawiedził chore dzieci i osoby niesprawne. Takie wizyty stały się zwyczajnym punktem, programu dalszego ciągu pielgrzymki. Rozmowa z chorymi była niejako przygotowaniem do uroczystej Mszy św. w parku Central Commons. Wzięli w niej udział mieszkańcy miasta i okolicznych osiedli, a Papież przemówił o obowiązku powszechnym ewangelizacji katolików i przyjęcia Krzyża Chrystusowego za swój znak w życiu codziennym.
Toronto - 14-15 września
Jeżeli Québec i Montreal utrwaliły się w pamięci Dostojnego Pielgrzyma jako etapy starannie przygotowane przez katolików, to jednak Toronto - następne miasto na podróżnym szlaku - przewyższało je swoim entuzjazmem oraz urządzeniem pochodu z Pochodnią Pokoju na Placu Nathana Phillipsa. W katedrze św. Michała Ojciec Święty znowu prowadził rozmowę z duchowieństwem tego regionu.
Tegoż dnia 14 września po południu w kościele anglikańskim św. Pawła w Toronto, Jan Paweł II uczestniczył w nabożeństwie ekumenicznym wraz z siedemnastu przedstawicielami innych wyznań. Po modlitwie w kościele w sali Cody nastąpiła dalsza część spotkania. Omówiono problemy dalszej współpracy w zakresie miejscowej problematyki ekumenizmu i dyskusji teologicznych. Z właściwym sobie optymizmem Ojciec Święty zakończył swoje przemówienie słowami: "Jestem optymistą i uważam, że to nie Papież jest przeszkodą dla sprawy ekumenizmu". Obecni przyjęli to oklaskami.
Późnym wieczorem na terenach narodowej wystawy kanadyjskiej nastąpiło spotkanie Polonii tego kraju z Wielkim Rodakiem. Pięćdziesiąt tysięcy potomków [331]polskich osadników oraz przedstawicieli emigracji powojennej zgromadziło się, aby podtrzymać ścisłe węzły wspólnotowe z Ojcem Świętym, które przed piętnastu laty nawiązał z nimi jako Kardynał Karol Wojtyła w czasie wizyty w roku 1969.
Nastrój był głęboko patriotyczny, więc przemówienie Ojca Świętego przyjmowano bardzo emocjonalnie. Wezwanie do zachowania-wiary ojców oraz więzi z dawną ojczyzną przez pielęgnowanie tradycji kulturalnej przede wszystkim w rodzinach, w organizacjach społecznych czy związkowych, przez poszanowanie godności człowieka i jego prawa do wolności, popartych solidarnością. W tym samym tonie utrzymany był program artystyczny, starannie przygotowany przez uczestników.
15 września Papież udał się helikopterem do pobliskiej Huronii, która stanowi szczególne sanktuarium maryjne pod wezwaniem Matki Bożej Hurońskiej. Niedaleko od tego kościoła Ojciec Święty nawiedził miejsce, gdzie umęczono grupę pierwszych katolików. W tym sanktuarium znowu spotkanie z chorymi staruszkami.
W Huronii Ojciec Święty poświęcił kamień węgielny katedry Przemienienia Pańskiego dla Słowaków obrządku bizantyjskiego. Tutaj też otrzymał najwyższe odznaczenie od Indian - "Pióro Orła", z zachowaniem tradycyjnego ceremoniału, na znak wielkiej czci Indian dla Jana Pawła II.
Potem na lotnisku Downsview uroczysta Msza święta i homilia o Chrystusie Pośredniku ludzkości wobec Boga Ojca. Błaga On Ojca Niebieskiego o miłosierdzie dla ludzi, którzy zapominają o swym braterstwie, a swoje odkrycia i wynalazki techniczne kierują ku podbiciu innych narodów. Papież więc wzywał wszystkich, aby technika służyła postępowi i pokojowi, aby służyła dobru ludzkości.
W niedzielę 16 września Papież nawiedził w Winnipeg katedrę pod wezwaniem Świętych: Włodzimierza i Olgi, która jest ośrodkiem emigracji katolickiej Ukraińców. Na tę uroczystość zebrało się około 20 000 emigrantów z krajów Wschodniej Europy.
Msze świętą w tym mieście Ojciec Święty odprawił w parku Birds Hill. Przybył tam wprost ze Szpitala św. Bonifacego, gdzie [332]otrzymał odznaczenie międzynarodowe Fundacji j tego szpitala. Koncelebrowana Msza święta dla ćwierćmilionowej rzeszy wiernych, przybyłych z prowincji, a nawet ze Stanów Zjednoczonych, oraz homilia wypełniła program pobytu w tym mieście.
W następnym ośrodku w Edmonton odległym o wieleset kilometrów - Ojciec Święty wziął udział w międzywyznaniowym nabożeństwie.
Jan Paweł II nie liczył się ze zmęczeniem, ale jakby przybywało mu siły, gdy odległości między etapami były większe. A jednak po odprawieniu Mszy świętej dla stu tysięcy zebranych w poniedziałek 17 września uczynił mały odpoczynek przez resztę dnia w ośrodku szarych sióstr w Edmonton.
Dnia 18 września Ojciec Święty miał odwiedzić Fort-Simpson, aby tam spotkać się z wiernymi Indianami i Eskimosami. Niestety pogoda nie dopisała i papieski samolot nie mógł tam lądować. Wprawdzie Ojciec Święty doleciał do odległego o trzysta kilometrów lotniska Yellowknife, ale kiedy i tam była mgła, ostatecznie wylądował w Vancouver. Wierni jednak oczekiwali go aż do drugiego dnia w Fort-Simpson. Niestety, na próżno. Na pociechę przegrano na taśmie przygotowane dla nich przemówienie papieskie i ogłoszono w telewizji.
Dobrze przygotowany program spotkania z tubylcami w Fort-Simpson zawiódł więc zupełnie i Ojciec Święty musiał dostosować się do nieprzewidzianych przeszkód ze strony klimatu.
Za to w Vancouver nad brzegiem Oceanu Spokojnego pogoda była piękna zarówno w czasie odprawiania Mszy świętej na lotnisku, jak i podczas spotkania z ludnością na stadionie. Mimo że Vancouver jest miastem o wielkiej liczbie niewierzących, spotkanie to zmieniło się wkrótce w wielki festiwal wielokulturowy, oparty na ludowej tradycji, w wykonaniu głównie dwutysięcznego zespołu młodzieży. W przemówieniu swym Papież głosił chwałę życia i wiary.
18 i 19 września Ojciec Święty przebył przeszło siedem tysięcy kilometrów w samolocie, nie licząc samochodu, którym przejechał wielokilometrowe trasy.
I tak znalazł się po południu 19 września w Ottawie, stolicy państwa. Do późnego wieczora przeprowadził parę spotkań i konferencji oraz odprawił Mszę świętą w klasztorze Sióstr Służek Jezusa-Maryi. Rewizytował również Gubernatora Generalnego, panią Jeanne Sauve, w jej rezydencji.
Ottawa - 19-20 września
Ostatni dzień pielgrzymki poświęcił Papież na spotkanie z biskupami Kościoła Kanadyjskiego, a następnie na błoniach Le Breton dla dwustu tysięcy zgromadzonych odprawił Mszę świętą. Tematem homilii było osiem błogosławieństw Chrystusa, a przede wszystkim: "Błogosławieni pokój czyniący". Był obecny generalny gubernator, pani Sauve, oraz premier Kanady, Brian Mulroney.
Wieczorem przy pożegnaniu na lotnisku dyrektor telewizji kanadyjskiej przekazał Ojcu Świętemu w upominku audiowizualne nagranie 124 godzin z przebiegu pielgrzymki w Kanadzie.
Odlot nastąpił z lotniska wojskowego w Ottawie.
Szczególnie miłym akcentem było spotkanie grupy Polaków i Kanadyjczyków, przyjaciół Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie, oraz młodzieży z Krucjaty Eucharystycznej.
Na podsumowanie plonu pielgrzymki Jana Pawła II w Kanadzie jeszcze jest za wcześnie. Podaliśmy tu jedynie streszczenie programu, o ile mogliśmy to uczynić na podstawie audycji Radia Watykańskiego i źródeł bibliograficznych.



