Wierność ideałom

Z listów do Redakcji

Pani Z. P. z R. w województwie krakowskim pisze do nas: «Rycerz» ukształtował we mnie pogląd na ideał dobrego człowieka, a jednocześnie «Rycerzowi» zawdzięczam, że całe moje życie było pełne konfliktów, walki, starć i niepewności nawet do dziś. Następnie szczegółowo opisuje, jak «Rycerz» wciągał ją stopniowo i ukazywał piękne ideały życia chrześcijańskiego i rodzinnego, których, niestety, nie udało się jej zrealizować, a jeżeli nawet przy czymś wytrwała, nie ma pewności co do słuszności swej drogi. Nie potrafiła przenieść ich do życia małżeńskiego, w którym - jak pisze - nie można znaleźć granicy oddzielającej obowiązek jednej strony od egoizmu drugiej ani do życia rodzinnego w nowej powojennej rzeczywistości, ponieważ nie pasował, przeczył zdrowemu rozsądkowi, utrudniał ciężkie powojenne życie, był przyczyną niepotrzebnych (tak mi się zdawało wtedy) konfliktów.

Gdyby nie one, może udałoby się jej lepiej urządzić w życiu, dorobić, może miałaby mniej dzieci i potrafiłaby im dać coś więcej, niż dała. Nie doświadczyła także, niestety, nasza korespondentka tej wielkiej radości z przyjęcia dziecka nieoczekiwanego, o której z entuzjazmem pisały często inne kobiety do «Rycerza» i zapewniały, że dziecko jest zdrowe i dobre, a mąż promienieje zadowoleniem.

Z drugiej jednak strony; w kontekście "odpowiedzialnego rodzicielstwa", zaznacza:

Próbowałam się przemóc, zdobyć na postępowość, zdobyłam (mimo spowiedzi) wyrzuty sumienia na całe życie. Dodaje także znamienny komentarz do tamtych konfliktów:

Wtedy jednak nie wiedziałam, to wiem dopiero dziś, że wtedy, gdy się modliłam, miałam co Panu Bogu ofiarować.

Najważniejszym jednak powodem mojego listu jest obowiązek złożenia Matce Boskiej podziękowania za zdrowie męża. Przy okazji wspomina także o swoich chorobach i z dojrzałością chrześcijańską stwierdza, że pewne fakty trzeba przyjąć i zgodzić się z nimi.

1. Człowiek rozlicza się ze swoich ideałów

Szanowna Pani. Ideały, które Pani w swoim czasie utożsamiała z ideałami głoszonymi przez «Rycerza», są ostatecznie osobistymi ideałami, z którymi człowiek na pewnym etapie swego życia zaczyna się rozliczać. Wyrażają one typowy·niepokój ludzki o ideały młodości. Różnie takie rozliczanie wypada. Są tacy, którzy powiadają, że wszystko to było głupstwem i dlatego w imię "zdrowego rozsądku", często hedonistycznego lub politycznego, odrzucają je jako majak i bronią się z wszystkich sił, aby już nigdy ich do siebie nie dopuścić. Osiągają w ten sposób swoisty spokój, podobny do skały, ale jest to przecież skała, pod którą wrze wulkan, który nie wiadomo kiedy wybuchnie i jakie wyrządzi szkody.

Inni trzymają się wiernie i bezkompromisowo swoich ideałów, lękając się utraty swojej tożsamości i - często egoistycznie pojętej - wierności sobie. Ci drudzy nierzadko podobni są do owego człowieka z przypowieści ewangelicznej, który nie chcąc zgubić talentu zakopuje go w ziemi, by potem pokazać, że jest nietknięty.

A jednak doświadczenie pokoleń każe za cenę niepokojów, cierpień, niepowodzeń, w imię jakości życia ludzkiego i wierności sobie szukać rozwiązań, w których człowiek pozostaje wierny swoim ideałom i równocześnie odważnie konfrontuje je z życiem, aby w ten [215]sposób osiągnąć dojrzałość ludzką oraz zobiektywizować swoje ideały poprzez przekonanie siebie i innych, że nie są one już tylko ideami, lecz rzeczywistością i jakimś wymiernym elementem duchowości człowieka. Konfrontacja taka wymaga niejednokrotnie rezygnacji lub modyfikacji swoich ideałów i nigdy nie dokonuje się ona bez wątpliwości i cierpienia. Trzeba "łamać" swoje ideały, jeśli się okazuje, że były one odrealnione lub były tworami sztucznymi, albo trzeba "łamać" samego siebie w imię realizmu swoich ideałów i w ten sposób osiągać pełną dojrzałość.

W praktyce ten naprawdę "życiowy problem" jest chyba nie do rozwiązania na płaszczyźnie ludzkiej i psychologicznej, a z całą pewnością na tej drodze nie może rozwiązywać swoich spraw człowiek wierzący. Wszyscy jesteśmy przekonani, chociaż raczej intuicyjnie niż racjonalnie, o potrzebie wierności swoim ideałom utożsamianym najczęściej z ideałami młodości. Tylko na drodze wierności ideałom młodości - zapewniał wielki Albert Schweizer - można osiągnąć wielkość ludzką. Dlatego trzeba mieć ideały i trzeba umieć być im wiernym, aby osiągnąć swoją miarę ludzką. W młodości sadźcie drzewa, aby z wami rosły wasze drzewa - śpiewała któraś z naszych piosenkarek.

2. Chrześcijańska wierność ideałom

Dla chrześcijanina wierność ideałom znaczy najczęściej, chociaż nie musi, wierność samemu Bogu, określaną jako wierność powołaniu życiowemu, wierność łasce i darom Ducha Świętego. Nie jest to już problem wierności sobie, ale problem wiary w Boga i Jego Kościół, w Jego ekonomię stwórczą i zbawczą, skierowaną nie tylko do ludzkości, lecz także indywidualnie do każdej osoby Judzkiej.

Jednakże ·stan grzechu, w jakim znajduje się każdy człowiek, stwarza niebezpieczeństwo błędnego odczytania swoich ideałów życiowych, utożsamiania ich z mniej lub bardziej urojonym obrazem samego siebie, z jakimś subtelnym produktem egoizmu Judzkiego. Jeżeli w takim stanie człowiek zawierza tylko swoim odczuciom, choćby one nawet jakoś współbrzmiały z wiarą, grozi mu niebezpieczeństwo rozminięcia się z Bogiem rzeczywistym oraz z wiarą usprawiedliwiającą, która rozwija człowieka i prowadzi do dojrzałości ludzkiej i chrześcijańskiej. Nie mamy już wówczas do czynienia z wiarą, lecz z namiastką wiary, w której rzeczywistość wiary zostaje zastąpiona przez mniej lub bardziej zgrabne wytwory umysłów ludzkich tylko przypominające, pod względem ich przeżywania przez człowieka, wiarę chrześcijańską.

Wierność takim ideałom prowadzi do zaślepienia, fanatyzmu, kręcenia się wokół siebie i nawet do choroby psychicznej. Pamiętać przy tym trzeba, że stany takie grożą nie tylko jednostkom, lecz także grupom, przeżywającym niekiedy bardzo intensywnie swoje życie religijne i za wszelką cenę starającym się bronić swoich "ideałów". Ludzie z takich grup uważają się nawet za wybrańców Bożych i opatrznościowych reformatorów lub za ostoję prawowierności.

W naszej praktyce życia chrześcijańskiego na szczęście rzadko dochodzi do tak skrajnych odkształceń, chociaż w ostatnich latach zauważa się dużą falę irracjonalizmu, chętnie podszywającego się pod wiarę chrześcijańską i często z braku rozeznania przyjmowaną jako wyraz ożywienia religijnego.

Dla chrześcijanina jego ideały powinny wynikać z rzeczywistości wiary, a jako takie - wymagają wierności. Dodajmy jednak od razu, że wierności twórczej, w duchu ewangelicznej przypowieści o mnożeniu talentów. Równocześnie trzeba zdawać sobie sprawę z ludzkiej słabości naszej własnej i tych wszystkich, z którymi na co dzień się stykamy, jak również z całej złożonej sytuacji kościelnej i państwowej w imię wierności Bogu nieustannie oczyszczać się z tych słabości - niezależnie, czy są one słodkie lub gorzkie dla duszy, wygodne lub niewygodne w życiu. Przewodnikami na tej trudnej drodze wierności ideałom i oczyszczaniu [okładka, s. III]ich jest Objawienie Boże, odczytywane wciąż żywo w Kościele i wyrażane przez jego, obdarzony charyzmatem nieomylności, Urząd Nauczycielski oraz sumienie ludzkie. Ponadto ideały chrześcijańskie nie są gotowymi wzorcami, jakąś idealną przeszłością, do której wierzący miałby się dostosowywać. Są one raczej przed człowiekiem niż zanim. Dlatego wierność ideałom znaczy dla chrześcijanina wierność Bogu w powołaniu, wierność nie tylko przykazaniom, ale i żywemu głosowi Boga w sumieniu oraz w znakach czasu. Jest to wierność zwrócona nie tylko do przeszłości, ale także ku przyszłości, do Boga nieustannie przychodzącego do człowieka. Inaczej mówiąc, wierność - to stawanie się chrześcijaninem.

Wierność ideałom wymaga zatem otwartości i twórczego ryzyka, którym towarzyszą konflikty, napięcia - po prostu ofiara. Taka ofiara decyduje o wartości życia ludzkiego także w wymiarze wiary i ostatecznego przeznaczenia ludzkiego. Jest żywym kultem Boga w duchu i w prawdzie, którego uczył Chrystus i który związał ze swoim krzyżem i zmartwychwstaniem.

3. Czy «Rycerz Niepokalanej» "uwiódł" Panią swymi ideałami?

Droga Pani, ani "Rycerz", ani inne pisma katolickie nie wyrażają i nie potrafią wyrazić w pełni oraz w sposób nieomylny i ponadczasowy ideałów chrześcijańskich, chociaż nad ich prawowiernością czuwają cenzorzy kościelni, a w redakcjach zasiadają odpowiedzialni ludzie. Za niektórymi pismami kryje się swoisty typ duchowości chrześcijańskiej, który decyduje o specyfice pisma. Ponadto każde stara się trafić do swojego adresata, aby pomóc mu odnaleźć własne miejsce w wartkim potoku życia. Na piśmie potrafi się także odcisnąć promieniująca osobowość jakiegoś redaktora, jak np. wspomniany przez Panią p. Majdański. Ideałem jest, jeżeli pismo trafia do czytelnika, jeżeli wyjaśnia i formułuje to, co sam czytelnik czuje, o czym jest przekonany i w co wierzy, a czasopismo pozwala mu jaśniej to ująć i nazwać po imieniu. Jeżeli w takim rozumieniu «Rycerz» ukształtował w Pani pogląd na ideał dobrego człowieka - to chwała «Rycerzowi», a dla Pani uznanie za dojrzałość ludzką i chrześcijańską. Bo, przyznajmy to szczerze, że nie zawsze tak musi być.

Nie wiem dokładnie, co znaczy w Pani liście: Kanonem mego postępowania stały się artykuły p. Majdańskiego. Czy pan Majdański go stworzył, czy tylko wyraził w sposób właściwy, Pani natomiast przyjęła go jako zaktualizowaną wykładnię chrześcijaństwa odpowiednią dla siebie? I gdybyśmy nie mieli nic do zarzucenia obydwu stronom, to przecież pozostaje wiele elementów, omówionych powyżej, które decydują o tym, że ukształtowany pogląd na ideał dobrego człowieka musi podlegać dojrzewaniu, oczyszczaniu, życiowej weryfikacji i rozwojowi i w takim znaczeniu zawdzięcza mu Pani (a naprawdę jest co zawdzięczać), że całe życie było pełne konfliktów czy raczej chrześcijańskiego stawania się.

Jest także coś w Pani liście, co szczerze podziwiam. Dzięki «Rycerzowi» wiara Pani była i jest wciąż żywa, stała się życiowa, pomimo wszystko sprawdziła się. Nie schowała się w okopach ani nie padła łupem "postępowości". Sumienie było na tyle prawe i dojrzałe, że nie dopuściło do zakłamania ideałów, lecz dopomogło im przemienić się w drogocenne perły o nieoszacowanej przez człowieka wartości. Wierzę, że nie tylko wtedy, ale i dziś ma Pani coś do zaofiarowania Bogu w modlitwie. Czyż modlitwy o uzdrowienie męża i łaski, jakich doznała Pani za przyczyną Niepokalanej, za które dziękuje w liście, nie są tego wymownym świadectwem? Czyż dojrzałe przyjęcie swoich słabości związanych z trzecim okresem życia nie jest tego potwierdzeniem?

Wydaje mi się, że za św. Pawłem apostołem może Pani z pokorą przyznać: W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego (2 Tm 4,7-8).


Kalendarzyk Rycerstwa Niepokalanej

Lipiec
14Świętego Bonawentury
16Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmelu
26Świętych Joachima i Anny, Rodziców Matki Bożej
28Niedziela Rycerstwa Niepokalanej
Sierpień
2NMP Anielskiej z Porcjunkuli
5NMP Śnieżnej
14Św. Maksymiliana Marii Kolbego
15Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
22Najświętszej Maryi Panny Królowej świata
26Matki Boskiej Częstochowskiej

[s. 216]

Intencja modlitw Rycerstwa Niepokalanej

Lipiec - Matko Zbawiciela, daj łaskę zrozumienia tajemnicy Mszy świętej i obowiązku uczestniczenia w niej w każdą niedzielę i święto.

Sierpień - Królowo Wniebowzięta, przypomnij narodowi polskiemu Ślubowania Jasnogórskie i udziel łaski, aby Rycerstwo Niepokalanej najwierniej je realizowało.

[s. 216]

[Spis treści]

RYCERZ NIEPOKALANEJ - Nr 7/8 (349/350) 1985e-Rok założenia 1922. Redaguje zespół red. naczelny o. Roman Aleksander Soczewka. Adres redakcji i administracji: Niepokalanów, 96-515 TERESIN, tel. Sochaczew 127-01. Materiałów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Druk: Mała Poligrafia w Niepokalanowie, zam. 106/85-100.000/N-13. Za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z 28 V 1985, nr 3301/K/85. Indeks GP.II-441/799/83. Prenumerata - dobrowolna ofiara: Wydawnictwo Ojców Franciszkanów, Niepokalanów, 96-515 Teresin, konto PKO Sochaczew nr 75141-1775-136. ISSN 0208-8878.

[s. 216]