Wielka Pani Węgier

Sanktuaria maryjne świata

Takim tytułem obdarzają Węgrzy Matkę Bożą uznając Ją za swoją Patronkę. Święto Wielkiej Pani Węgier ustanowił papież Leon XIII z okazji tysiąclecia chrześcijaństwa na Węgrzech (1896). Kult Matki Bożej zakorzenił się tam razem z chrześcijaństwem. Dużą zasługę w ugruntowaniu wiary i ożywieniu czci dla Najświętszej Maryi Panny ma niewątpliwie organizator państwa węgierskiego i jego król, św. Stefan I. Ukochał szczególnie Matkę Jezusa Chrystusa, którą nazywał Wielką Panią Węgier. Jego koronę królewską i płaszcz koronacyjny zdobiły emblematy maryjne. Obok siedziby królewskiej polecił zbudować w Alba Regia (Szekesfehervar) okazałą świątynię pod wezwaniem Matki Bożej. W dramatycznych chwilach swojego życia, bo w dniu śmierci syna Emeryka, jedynego następcy tronu, ofiarował koronę królewską Matce Bożej, powierzając Jej los królestwa i poddanych. Odtąd na zawsze pozostał w świadomości Węgrów fakt, że są oni pod szczególną opieką Maryi, a ich królestwo jest Jej królestwem. Późniejsi władcy, jak np. św. Władysław, Bela IV czy Ludwik I Wielki prześcigali się w szerzeniu czci Maryi, bądź to jako wierni Jej rycerze bez skazy i lęku, bądź to jako fundatorzy kościołów, ołtarzy i klasztorów wzniesionych dla Jej chwały. Śladem władców szedł wierny lud. Najczęstszym wyrazem jego czci dla Matki Bożej były pielgrzymki, krucjata różańca, uczestniczenie w ruchu Sodalicji Mariańskiej, ozdabianie wizerunkami Matki Bożej kapliczek, mieszkań, sztandarów wojskowych, a nawet banknotów. Zwykle wizerunek ten przedstawiał Matkę Bożą w koronie, z berłem w prawej ręce, z Dzieciątkiem Jezus na lewej, z jabłkiem królewskim w dłoni.

Wiara i kult maryjny, głęboko zakorzenione w narodzie, przetrwały mimo prześladowań w czasach wojen tureckich, panowania reformacji i absolutyzmu oraz wojen światowych. Owszem, ożywiły się podczas obchodów tysiąclecia chrztu i Roku Maryjnego (1947-48). Odbudowano zniszczone sanktuaria, dzisiaj jest ich około 50. Jedno z bardziej znanych to Marianosztra wzniesione w roku 1352 przez króla Ludwika Wielkiego w pobliżu królewskiej siedziby Wyszehradu. Było to ulubione miejsce króla i jego córki Jadwigi. Stąd wyruszyli, razem z królewną Jadwigą, ojcowie paulini do Polski, (według niektórych, unosząc z sobą obraz Czarnej Madonny, czczony dziś w Częstochowie).

Na fotografii fragment drzwi niepokalanowskiej bazyliki.

Grafika do art. Wielka Pani Węgier

[Fot. okł. s. IV: fragment drzwi niepokalanowskiej bazyliki.]