Wieczność

Kiedyś przejdę przecież przez ten próg wysoki,
Gramoląc się niezdarnie na tę drugą stronę.
Ujrzę mrok czy światło - nieznane uroki?
Nie wiem, co mi dane, co mi tam sądzone.

Przebijam się mozolnie przez zaporę czasu,
Ku temu, czego nie znam, czegom nie odgadła,
Szukam najmniejszego choćby i odblasku
Tej nieogarnionej pełni szczęścia, światła.

A ona podobno, jak orzech w łupinie,
Ukryta, nie poznana tkwi w teraźniejszości.
Jak ziarno, które przecież, jeżeli nie zginie,
Nie może stać się życiem, a życiem w wieczności.

Bo wieczność - to owa cudowna roślina,
Korzeniami tkwiąca w przemijaniu, w czasie.
W nim ona kiełkuje, w nim wzrastać zaczyna,
Aby tam zakwitnąć w pełnej, Bożej krasie.


Wyjaśnienie

Zgromadzenie Sióstr "Wspólnej Pracy" od Niepokalanej Maryi z Włocławka nadesłało list do naszej redakcji. Podajemy jego fragment: W numerze 10 (328) "Rycerza Niepokalanej" jest zamieszczony wiersz pt. "Misyjne wezwanie" podpisany N. N. Uprzejmie informuję, że jest to fragment z wiersza pt. "Powołanie" napisanego przez S. Jolantę Zdrojewską z naszego Zgromadzenia - podpisana sekretarka generalna.

[s. 331]