Wciąż zmartwychwstajesz

Grób zawaliłem skałą. Postawiłem straż,
Byś nie mógł powstać więcej z kamiennego grobu –
A Ty wciąż zmartwychwstajesz i wysoki - trwasz -
A ja Cię znów krzyżuję! - I Ty wstajesz znowu!

I wiecznie się powtarza sąd i tłumu śmiech,
I biczowanie, upadanie, krzyżowanie -
I zimny pot na skroniach, i zastygła krew,
I grób w skale - i z grobu nowe zmartwychwstanie.

Ty jesteś wiecznym Życiem! Z Ciebie spłynął świat!
Tyś jest wieczną Miłością! Żywym w ciele Słowem!
Tyś jest Źródłem i Morzem! W Tobie moc i ład!

- Ja jestem Twym siepaczem i zdrajcą, i sędzią,
I krzyżem jestem Twoim, i trzydniowym grobem,
Ty, któryś był i jest, i będziesz!

Grafika do art. Wciąż zmartwychwstajesz

[Fot. s. 97: Zmartwychwstanie.]