Zadaniem Rycerstwa Niepokalanej jest przyczyniać się do szerzenia królestwa Chrystusowego. Chcemy to realizować jak najskuteczniej, chociaż jesteśmy świadomi swej nieudolności, a często nie wiemy nawet, co należy robić. Lecz Niepokalana, która bardzo jest zatroskana o królestwo swojego Syna, wie, co trzeba czynić i posiada dość potęgi, aby ten cel osiągnąć. Dlatego Ją obraliśmy za Hetmankę i Przewodniczkę naszej pracy apostolskiej. Jej oddajemy wszystkie nasze władze, zdolności i wszystko, czym jesteśmy i co posiadamy, aby Ona kierowała i posługiwała się nami w pracy nad królestwem Bożym. Jej zaufaliśmy i chcemy, by zawierzyli Jej wszyscy ludzie, a szczególnie ci, którzy jej dotąd nie znają, albo co gorsza - przeciw Niej występują. Dlatego też usilnie pracujemy nad szerzeniem czci naszej Matki Niepokalanej.
Święty Maksymilian wskazał wyraźnie pewne środki, którymi można posługiwać się w apostolstwie, jak prasa, radio, a o innych mówił tylko ogólnie. Radził stosować wszystkie środki byle godziwe, jakie wskaże nam własna pomysłowość, warunki i okoliczności. Można więc posługiwać się słowem pisanym, mówionym, a także spełnianiem dobrych uczynków. To ostatnie jest wszystkim dostępne, a przy tym upodabnia nas do Pana Jezusa, który przeszedł przez świat "dobrze czyniąc", i do Jego Najświętszej Matki zatroskanej i czułej na potrzeby ludzi. Dowodzi tego chociażby wydarzenie w Kanie Galilejskiej.
Ta forma apostolstwa daje nam najszersze pole działania, ale ponieważ jest nieokreślona, nie wiemy często, co wybrać; pomysłowość czasem zawodzi. Przyjrzyjmy się, jak do tej sprawy zabrano się w dwu odrębnych ośrodkach Rycerstwa Niepokalanej.
Z terenu Polski piszą do nas: "W każdy czwartek zbieramy się w naszej parafii na nabożeństwo, na które składa się różaniec, śpiewy, modlitwa w różnych intencjach oraz stała nowenna do św. Maksymiliana połączona ze Mszą św.
W Wielkim Poście Rycerstwo wraz z ks. Opiekunem zorganizowało Mszę św. dla lżej chorych w kościele, a dla ciężko chorych w domach, dokąd udali się księża i misjonarze.
Ponieważ Rycerstwo prowadzi u nas akcję misyjno-charytatywną, zebraliśmy wśród członków większą sumę pieniężną, którą delegacja zawiozła na odbudowę kościoła zniszczonego przez pożar w pewnej miejscowości".
Ta sama grupa Rycerstwa zorganizowała również pomoc materialną dla kandydatek wstępujących do zakonów. Natomiast dochód ze zrobionych palm i sprzedanych w Niedzielę Palmową został przeznaczony na budowę Ośrodka Pamięci Ojca Kolbego w Zduńskiej Woli. Na Wielkanoc grupa ta przyjechała i rozdała 394 paczki biednym, chorym, opuszczonym i samotnym.
Te dobre uczynki sprawiły wielką radość obdarowanym, ale jeszcze większą obdarowującym. Radowała się na pewno i Niepokalana, bo Ją, jak każdą matkę, cieszy zgoda i wzajemna miłość dzieci.
Jest to działalność w najlepszym znaczeniu apostolska, bo przez nią dajemy świadectwo naszej wierze i dowody chrześcijańskiej miłości bliźniego.
W ośrodku Rycerek na dalekich Filipinach rozwinięto inną działalność.
Filipiny to kraj wyspiarski na Dalekim Wschodzie liczący 51.5 mln mieszkańców, z czego 43.1 mln, czyli 83.8%, to katolicy. Kapłanów katolickich jest tam zaledwie około 5000, więc jeden kapłan przypada na 8620 katolików. Parafii katolickich jest 2127, więc przeciętnie na terenie jednej parafii żyje 20 000 wiernych. W takich warunkach Kościołowi potrzebna jest pomoc świeckich. Dlatego Rycerstwo Niepokalanej znalazło tam bardzo odpowiedni grunt do szczególnego działania.
W parafii św. Franciszka w Coloocan City dziewczęta należące do Rycerstwa zamieszkały wspólnie i ułożyły swoje życie według ideologii św. Maksymiliana, w duchu całkowitego oddania się Niepokalanej. Ponieważ są to osoby wykształcone, dlatego podjęły pracę apostolską przez pisanie i tłumaczenie artykułów religijnych dla prasy, przygotowywują audycje radiowe i telewizyjne, wygłaszają odczyty na wyższych uczelniach, sprzedają książki o treści religijnej we własnej księgarni, organizują wśród dziatwy grupy małych rycerzy.
Praca tych dziewcząt jest wielką pomocą nie tylko dla miejscowej parafii, ale dla całego Kościoła na Filipinach.
W obu powyżej opisanych sposobach działania są realizowane słowa św. Maksymiliana, aby w pracy apostolskiej dla szerzenia Królestwa Bożego używać wszelkich środków godziwych.
Pomyślmy więc, co my w naszych warunkach możemy zdziałać dobrego, czego Niepokalana oczekuje od nas jako od swoich czcicieli i swoich rycerzy. Okoliczności, konkretne sytuacje życiowe i głos naszego sumienia dadzą nam na to odpowiedz.
Trudności, choćby największe, nie powinny nas nigdy zrażać, lecz przeciwnie - wzmacniać i potęgować naszą wolę w kierunku pokonania tych trudności.
Kto poważnie nie pracuje nad sobą, ten zejdzie z drogi doskonałości. Życie bowiem jest ustawiczną walką. I choćbyśmy mieli bardzo długie lata życia za sobą, to jednak wciąż musimy walczyć.
Dla Niepokalanej życie oddać-to szczyt miłości!...
Z Konferencji św. Maksymiliana Marii Kolbego [s. 195]


