W rocznicę pielgrzymki chorych do Lourdes

W Roku Jubileuszowym (600-lecia pobytu obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze) było dane nam, trzynastoosobowej grupie chorych z - archidiecezji warszawskiej udać się z pielgrzymką do Lourdes. Możliwość wyjazdu do Polski w czasie stanu wojennego przyjęliśmy jako znak opieki Matki Bożej nad naszą Ojczyzną, nad najbardziej potrzebującymi i poszkodowanymi. Każdy z nas zaproszenie do udziału w pielgrzymce odebrał jako szczególne wyróżnienie przez Czarną Madonnę. Trudy i cierpienia związane z podróżą ofiarowaliśmy w intencji ponownego przyjazdu do Polski Jana Pawła II.

Nasz pobyt we Francji wywołał zrozumiałe zainteresowanie. Na każdym kroku spotykaliśmy się z przejawami życzliwości i sympatii. Utożsamiono nas z Narodem Polskim cierpiącym, ale zarazem bezgranicznie-ufającym Maryi.

Dzięki życzliwości p. Borniche - jednego z inspiratorów naszej i organizatora paryskiej pielgrzymki - dołączono nas do niebiesko-białego pociągu francuskiego.

Z wielu wrażeń opiszę te, które najbardziej utkwiły mi w pamięci.

[215]

Podczas jednego z objawień Matka Boża powiedziała Bernadetcie, by ludzie przychodzili na to miejsce w procesjach i mówili różaniec. Na tę pamiątkę, zgodnie z wezwaniem Niepokalanej, każdego wieczoru pielgrzymi gromadzą się przed bazyliką Wszyscy trzymają zapalone świece. O godzinie 21 wyrusza procesja, podczas której mówi się różaniec i śpiewa pieśń: "Po górach dolinach". Na słowa: "Ave, ave Maria" świece unoszone są do góry; maleńkie płomyczki łączą się w jedno morze ognia.

Drugą czynnością, której należy dopełnić podczas pobytu w Lourdes, to zanurzenie się w wodzie wypływającej ze źródła i kierowanej do specjalnych pomieszczeń z wannami. Po wejściu do wanny każdy odmawia głośno "Ojcze nasz", "Zdrowaś" i "Chwała"... , a potem już w ciszy zanosi prośby do Niepokalanej.

Podczas tej chwili myślami przeniosłem się do Polski, do tych miejsc, gdzie znajdują się nieuleczalnie chorzy. Moment zastanowienia czy zasługuję na to, by Matka Boża mnie uzdrowiła. Proszę Niepokalaną, by zgodziła się na zamianę: "Ja nie, ale ktoś, kto może bardziej tego potrzebuje, niech on dozna tej łaski, gdy za chwilę zanurzy się w cudownej wodzie. Dla Ciebie, Matko, nie ma rzeczy niemożliwych".

Całkowite zanurzenie w lodowatej wodzie, kilka sekund niemożliwych do opisania przeżyć i nadzieja, pewność, że w tej samej chwili ktoś, za sprawą-Niepokalanej, odzyska zdrowie.

Każda większa grupa pielgrzymów może uczestniczyć we Mszy św. odprawianej w ojczystym języku przed Grotą. Dzięki szczególnej opiece Matki Bożej nasza grupa, chociaż liczyła tylko 18 osób, otrzymała takie pozwolenie. W drodze do groty byłem przekonany o niezwykłości czekającej nas chwili podczas Mszy św.; wierzyłem, że Niepokalana uzdrowi Elżbietę. (Chodzi o Elżbietę Żukowską, której opis częściowego uzdrowienia znajduje się niżej w rubryce Podziękowania). Swoiste były przeżycia w czasie Mszy św. w Grocie, gdzie dominuje figura Matki Bożej z obliczem wzniesionym w niebo.

[216]

Po powrocie do Paryża z dworca jedziemy bezpośrednio na ulicę du Bac do domu macierzystego sióstr szarytek. Tu trzykrotnie w roku 1830, w kaplicy nazwanej potem "Kaplicą Objawień Cudownego Medalika" Niepokalana objawiła się nowicjuszce, św. Katarzynie Labouré. W drodze ks. Ludwiczak zapowiedział nam niespodziankę. Nazajutrz dowiedzieliśmy się, że ta niespodzianka to wyjazd do Normandii, do Lisieux, do grobu św. Teresy od Dzieciątka Jezus, która pokazała, jak "należy" cierpieć.

W niedzielę 11 lipca pożegnaliśmy Francję oraz naszych francuskich i polskich przyjaciół. Obszerny kościół polski nie mógł pomieścić wiernych. Modliliśmy się, by za rok mogła przyjechać do Lourdes kolejna grupa chorych z Polski. W oczach wielu z nas i tamtejszych Polaków ukazały się łzy.


Karty powołania poczta ci nie doręczy. Przymusu nikt wobec ciebie stosować nie będzie; sam musisz zadecydować. Jeśli jesteś wzywany, postąpisz rozsądnie, gdy pójdziesz za głosem powołania.

W naszym zakonie możesz pracować jako kapłan lub jako brat zakonny. Kapłanem możesz zostać, gdy masz maturę lub ją zdobędziesz w naszym małym seminarium. Dla brata zakonnego matura nie jest konieczna, lecz bardzo pożądana; wymaga się jednak przynajmniej wykształcenia podstawowego albo zawodowego.

Jeśli do nas chcesz przyjść, napisz pod jednym z podanych adresów [...]

[s. 216]

Grafika do art. W rocznicę...

[Fot. s. 215] Lourdes - widok w kierunku bazyliki.

Grafika do ogłoszenia

[Fot. s. 216: Procesja.]