W Niepokalanowie
6 (336) 1984, s. 168
Papież odprawia Mszę
zasypia zło kołysane słowami prawdy
to oczekiwanie było bolesne jak kamień powietrza
a teraz stoję w tłumie i słucham Ojca Świętego
słowa w różnych tonacjach wydobywają się odważnie
z tranzystorów zawieszonych na pobożnych szyjach
polskich pielgrzymów
na ramionach podejrzliwych i nieufnych
w rękach obojętnych lustrujących wszystko
szklanym wzrokiem
biały ptak wzruszenia przeleciał nad nami
(a może to Dusza świętego Maksymiliana)
tylko czasem zza węgła pamięci coś zaskrzeczy
przypomnieniem oświęcimskim
: ale teraz naprawdę wierzyć się chce
w to co On mówi w grodzie Rycerza Niepokalanej
---
oto idzie papież słowiański ludowy brat
Niepokalanów, 18 czerwca 1983

