W dniach od 26 do 29 kwietnia [1984] r. na Jasnej Górze odbył się drugi kongres ku czci Miłosierdzia Bożego pod hasłem: "W Miłosierdziu Bożym odrodzenie", zorganizowany przez Księży Pallotynów.
Powodów zwołania kongresu było wiele, a najważniejsze to: encyklika Jana Pawła II Dives in misericordia oraz Jubileuszowy Rok Odkupienia i rozwój kultu Miłosierdzia Bożego w Polsce. O wielkiej popularności tego nabożeństwa świadczy poparcie Ojca Świętego oraz uczestnictwo w kongresie wielu biskupów i teologów (200 osób), jak też licznych przedstawicieli z całej niemal Polski (800 osób).
Doktrynalna część kongresu: referaty i dyskusje, odbywała się w sali Jana Pawła II, zaś część kultowa w sanktuarium Miłosierdzia Bożego Księży Pallotynów, w Dolinie Miłosierdzia.
Znamienny był maryjny i bardzo polski wymiar kongresu.
Główne myśli referatów i dyskusji można przedstawić następująco:
Żyjemy w czasach, gdy wysokie osiągnięcia ludzkości w dziedzinie nauki i techniki oraz znikome na polu humanitarnym i społeczno-moralnym nie dają szans uratowania się przed samozniszczeniem i zagładą. "Ojciec Miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy" nie pozostawia jednak człowieka samemu sobie, ale pragnie go wyprowadzić z jego nędzy, "wydobyć dobro z wszelkich nawarstwień zła, które jest na świecie i w człowieku". Prawdę tę potwierdza zarówno Stary jak i Nowy Testament, nauczanie Kościoła oraz opinia teologów. To uosobienie Ojca: miłości i miłosierdzia, jest podstawowym zadaniem i dowodem mesjańskiego posłannictwa Jezusa Chrystusa. Krzyż Chrystusa na zawsze pozostanie "radykalnym objawieniem miłosierdzia: miłości potężniejszej niż grzech i śmierć".
Do wyznawania i głoszenia Miłosierdzia Bożego w szczególny sposób zobowiązany jest Kościół, który objawia je poprzez posługę stewa Bożego, szafarstwo Sakramentami (zwłaszcza Chrzest, Pojednanie, Eucharystia), kult Trójcy Przenajświętszej i Osoby Chrystusa, ale także przez sam fakt istnienia.
W sposób wyjątkowy Miłosierdzia doświadczyła Maryja, Matka Ukrzyżowanego. Ona też, jak nikt inny, ofiarą serca okupiła swój udział w objawieniu się Miłosierdzia Bożego, dlatego najpełniej zna jego tajemnice i wie, jak jest ono wielkie. Ona najbardziej uwielbia Boże Miłosierdzie i nie przestaje głosić "miłosierdzia z pokolenia na pokolenie". Dlatego i czciciele Miłosierdzia Bożego zebrali się przy Niej, na Jasnej Górze i w Dolinie Miłosierdzia.
Apel jasnogórski rozpoczął modlitewną część kongresu. Nocne czuwanie z Jezusem Miłosiernym w przepełnionym kościele świadczyło o zdecydowanej postawie czcicieli Miłosierdzia Bożego, o ich wielkiej nadziei i ufności. Po Mszy św. o północy, chyba pierwszy raz od wielu lat, rozbrzmiała Koronka do Miłosierdzia Bożego w tak licznym gronie i z taką ufnością w sercach... Wielkie wołanie "Jezu, ufam Tobie" towarzyszyło też głównej Mszy św. koncelebrowanej przez bpa M. Kołodziejczyka. Ojciec Święty zezwolił, by w tej świątyni w drugą niedzielę po Zmartwychwstaniu Pańskim obchodzono Święto Miłosierdzia Bożego. Doniosłym aktem tegorocznego przeżywania święta było oddanie Miłosierdziu Bożemu całej ludzkości, a zwłaszcza narodu polskiego, na którym spoczywa szczególne zadanie głoszenia Miłosierdzia. Było to 29 kwietnia 1984 roku w Dolinie Miłosierdzia, u stóp Jasnej Góry.
Modliliśmy się, by Polska, skąd Chrystus powołał papieża i gdzie objawił swoje Miłosierdzie s. Faustynie, razem z Maryją uwielbiała Miłosierdzie Boże i rozniosła je na cały świat.
Naszą "ostatnią deską ratunku" jest rzeczywiście głębokie nawrócenie i żarliwe wołanie do Boga, aby mogły się spełnić słowa Zbawiciela przekazane s. Faustynie: "Powiedz zbolałej ludzkości: niech się przytuli do miłosiernego Serca mojego, a ja ją napełnię pokojem".
