W godzinie rozstania

Z przemówienia pożegnalnego Papieża na lotnisku Warszawa-Okęcie (14 VI)

W godzinie rozstania z ziemią ojczystą pragnę pozdrowić wszystkich moich Rodaków, Córki i Synów wspólnej Ojczyzny, wszystkie pokolenia, od najstarszych, zbliżających się do kresów ziemskiej wędrówki, do tych dopiero co urodzonych - więcej, do tych, którzy jeszcze znajdują się pod sercem polskich matek, wszystkich, których dane mi było spotkać na szlaku Kongresu Eucharystycznego, i wszystkich innych, wszystkich, bez żadnych różnic czy ograniczeń - wszystkim dziękuję za gościnę.

Dziękuję Opatrzności Bożej, że dane mi było raz jeszcze znaleźć się na mojej ojczystej ziemi, w dziewiątym roku mego posługiwania na Stolicy Świętego Piotra, że dane mi było widzieć raz jeszcze - z wysokości helikopteru czy też z bliska - cały urok tej ziemi w najpiękniejszej porze roku. [...]

Widziałem, że pomimo trudności kraj ten rośnie i rozwija się, że rośnie w nim człowiek, rośnie jego wiara, kultura, poczucie odpowiedzialności, dojrzałość. Potrzebny jest wciąż dialog, cierpliwa wytrwałość, długowzroczność, odwaga w podejmowaniu i rozwiązywaniu nowych problemów. One są i będą zawsze. Trudne sprawy wymagają współpracy wszystkich - władzy i społeczeństwa.

Z zadowoleniem odnotowuję również to, że na przestrzeni ostatnich lat wybudowano w Polsce wiele świątyń i innych budowli kościelnych.

Dziękuję Bogu za to, że dane mi było uczestniczyć w tym doniosłym wydarzeniu Kościoła w Polsce [w Kongresie Eucharystycznym]. Zapis Janowej Ewangelii, który mówi o Chrystusie, iż umiłowawszy swoich, do końca ich umiłował - odpowiada, rzec można, najgłębszym potrzebom człowieka współczesnego. W szczególności - człowieka w Polsce.

Człowiek bowiem musi mieć tę podstawową pewność, że jest miłowany - że jest afirmowany w całej prawdzie swego człowieczeństwa. Wtedy tylko gotów jest przyjmować wymagania. Gotów jest też sam od siebie wymagać. Zdolny jest nawet do wielkich ofiar i wyrzeczeń, jak to wielokrotnie wykazały nasze dzieje.

Kongres Eucharystyczny stworzył klimat afirmacji człowieka w Polsce, każdego i wszystkich. W szczególności - poszczególnych grup społecznych, z którymi dane mi było się spotkać.

Trzeba, ażeby ten klimat trwał, pogłębiał się stale [...].

Wraz z wszystkimi narodami - Ojczyzna nasza musi zabiegać o to, aby życie ludzkie w Polsce stawało się coraz bardziej ludzkie, coraz bardziej godne człowieka. Każdego człowieka, który żyje na tej ziemi - i wszystkich w wielkiej wspólnocie narodu i społeczeństwa. [...]