W dniach 5-6 września [1981] r. w Kodniu nad Bugiem odbyły się uroczystości w związku z 350-leciem obecności tam obrazu Matki Bożej. Poprzednio obraz ten znajdował się w kaplicy papieskiej na Watykanie. W roku 1631 Mikołaj Sapieha, chorąży litewski, wykradłszy obraz, przywiózł go do Polski.
Gdy byłem dzieckiem, opowiadała mi babcia o Matce Bożej Kodeńskiej, a zwłaszcza o powrocie obrazu do Kodnia w roku 1927 z Jasnej Góry. Ukrywano go tam na rozkaz cara Aleksandra II, który obawiał się wpływu kultu Matki Bożej na wierność Polaków z Podlasia. Jako "Podlasiak" od dawna pragnąłem osobiście pokłonić się "Pani Podlasia". I oto nadarzyła mi się sposobność odbycia pielgrzymki z Niepokalanowa w czasie tego jubileuszu.
Ze wspomnień babci dowiedziałem się również, jak to męczennicy podlascy krwią własną płacili za wytrwanie przy wierze rzymskokatolickiej dzięki nabożeństwu do Panny Maryi.
W czasie podróży z Niepokalanowa do Kodnia widać było przystrojone figury i krzyże przydrożne w granicach całej diecezji siedleckiej. Dawało się zauważyć, że przygotowania były nie tylko zewnętrzne. Odczuwało się, że dusze przysposobiały się na ten jubileusz - kopia obrazu nawiedziła przecież każdą parafię. Uderzała ogromna życzliwość i uprzejmość ludzi. I tak na przykład, kiedy zabrakło nam paliwa w samochodzie, zajechaliśmy do stacji CPN, która niestety była już zamknięta. Skoro jednak pracownik CPN dowiedział się, że jedziemy do Kodnia, paliwo otrzymaliśmy... Usłużnego pracownika obdarzyliśmy cudownym medalikiem - przyjął go z wdzięcznością.
Symbolem dziwnej zgody i jedności była służba porządkowa, regulująca ruch na szosie tuż pod Kodniem, złożona z księdza, milicjanta i przedstawiciela "Solidarności".
Na uroczystość przybyło ponad 100 000 pielgrzymów, rozdano około 50 000 komunii świętych. Na kilka kilometrów dookoła słychać było - dzięki doskonałej radiofonizacji - nabożeństwa i śpiewy. Mocno rozbrzmiewały słowa Godzinek: "Przybądź nam Miłościwa Pani ku pomocy, a wyrwij nas z potężnych nieprzyjaciół mocy". Obraz Matki Bożej, wyniesiony na olbrzymi plac Drogi Krzyżowej, ustawiono na ołtarzu polowym. A rzesze pielgrzymów dawnym zwyczajem obchodziły wokół ołtarz w samej bazylice. Nabożeństwo Drogi Krzyżowej
odbywało się na obszarze parafii, której wschodnia granica opiera się na rzece Bug. Żadna jednak granica nie istnieje dla łask płynących z rąk Niepokalanej, dla Jej miłości...
Uroczystą sumę celebrował ks. kard. Franciszek Macharski, a kazanie wygłosił ks. bp Jerzy Ablewicz. Omówił on najpierw podstawy teologiczne, dotyczące roli Matki Najświętszej w planach zbawienia ludzi, a następnie podał krótką historię obrazu. Wyraził także nadzieję, że Maryja jak dawniej, tak i obecnie pomoże nam rozwiązywać trudne problemy... Po sumie ks. bp Jan Mazur, ordynariusz siedlecki, odczytał ślubowanie wierności Bogu przez Maryję. Na zakończenie do uczestników uroczystości zwrócił się z prośbą o modlitwę w intencji pokoju ks. abp Józef Glemp, Prymas Polski. Poświęcając sztandar "Solidarności" z orłem na jednej stronie i z obrazem Matki Bożej Kodeńskiej na drugiej, podkreślił, że nie ma - i być nie może - sprzeczności między tym, co Boże, a tym, co państwowe czy związkowe.
Uroczyste Te Deum i błogosławieństwo przedstawicieli Episkopatu wzmocniły obecnych na dalsze pielgrzymowanie do domu Ojca i tronu naszej Pani, Tej, która wchodzi w nasze życie i pomaga w przezwyciężaniu zła na naszej polskiej ziemi...
