Książka Jeana Sulivana Bunt księcia opowiada o kapłaństwie, chociaż odnosi się wrażenie, że wypełnia ją dziwak-student.
Dziwak (a może nie dziwak) wybrał się z dziewczyną na dłuższą przechadzkę. Szli spory kawal drogi w milczeniu. Wtedy dziewczyna powiedziała:
- Trudno znaleźć człowieka, z którym można by milczeć.
Skarżysz się, że nie umiesz się modlić..., że nie wiesz, co mówić...
To się nie módl. Przestań mówić. Zamilknij wreszcie. Chcesz, uklęknij. Chcesz, usiądź u Jego nóg. Chcesz, zaproś Go na długą wędrówkę. Kiedy ty zamilkniesz przy Nim, Jemu dasz szansę mówienia.
Trzeba odkryć modlitwę ciszy. Modlitwę milczenia. Modlitwę samej uważnej obecności. Modlitwę zasłuchania. Modlitwę oczekiwania. Czy to nie piękne, że jesteście razem: On i ty? Czy to nie może wystarczyć: ty i On?
Idziesz, jedziesz, patrzysz przez okno wagonu, za którym przesuwa się dojrzewające lato. Nie marnujesz czasu - powtarzasz "Zdrowaśki". Piękne to, ale nie piękno jedyne. Można inaczej.
Uspokój wargi. Niech odpoczną. Zamień się w oczy. Niech je rozszerzy zachwycenie. Wystroiły się łąki. Dyszą życiem szerokie pola. Pachną młode lasy. Czym jest najwspanialsze malarstwo świata wobec tego żywego piękna? Twój Pan maluje farbami i światłem. W jednym ręku trzyma pędzel, [232]w drugim reflektory. A wszystko żyje, wszystko drga.
Krajobrazy - jak bukiety kwiatów,
kwiaty w bukiecie - jak krajobrazy,
obłoki - jak łabędzie pióra,
pióra łabędzie - jak obłoki,
tęcza - kolory ma motylich skrzydeł,
skrzydła motyli - kolor tęczy...
wszysto jest je dny m
i wszędzie TY,
przez wieki TY...Błogosławiona niech będzie cisza!
Przez nią najłatwiej mi wpływać do Ciebie.
Wszystkie wypowiadane słowa, muzykę,
śpiew pozostawiasz wtedy na brzegu,
jak niepotrzebne ubranie
przed zanurzeniem się w morzu.(Sergiusz Riabinin)
Kwiaty, kwiaty, kwiaty.
Gdzie kupiły szałowe szminki? Kto je nauczył zestawiania barw? W jakim PEWEXie znalazły urzekającą dyskrecję kolorów? Nie kupiły, nie znalazły i nie szukały. Produkują same. Mają własne minilaboratoria barwników.
Większe salony opłacają plastyków; witryny. Bóg jest największym artystą tej ziemi. Artyści przez wiele lat studiują kształty i kolory... Kaczeniec, jabłoń i bratek nie zapisują się do akademii sztuk pięknych... Zawsze, gdy trzeba, zdobędą perfumy. Same je zresztą produkują. Według własnych receptur. Same mieszają olejki. Od ich zapachu ludzie oraz najodporniejsze owady tracą głowy i wpadają w ich przesłodki jasyr.
Który jesteś w samym środku każdego kwiatu,
każdej ptasiej piosenki,
każdej planety,
każdej galaktyki,
w każdym sercu,
daj mi usłyszeć wszędzie Twoje słowo,
a moje własne słowa zagłusz...(Sergiusz Riabinin)
* * *
Stara grusza przed starym domem pani Anieli. Ileż wody musi pompować w koronę... Jakie filtry muszą posiadać korzenie, jakie rury pień, jakie rurki gałęzie, jakie rureczki gałązki, jakie minirureczki - liście... Ten stary dom wie, co to są rury i rurki. Wciąż pękają, wciąż kłopoty z zaciekami, wciąż coś się zatyka... Ta stara grusza kilkadziesiąt lat pompuje bez awarii. Nie przeciekają złącza, nie rdzewieją jej wodociągi; dziwi się grusza i nie wie, po co istnieje hydraulik. A św. Paweł apostoł w Liście do Rzymian dziwi się, że są ludzie, którzy patrząc na gruszę nie widzą Stwórcy: "Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że od winy wymówić się nie mogą... znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za bardzo mądrych stali się głupimi" (Rz 1,20-22).
Nadał człowiek swe nazwy
TWOIM roślinom, gwiazdom, chmurom... swoim językiem opisał je,
swoim rozumem objaśnił je,
do swoich potrzeb wprzągł je...
Na każdej stronie nie swojej księgi
swój podpis spieszy się położyć,
zamiast CAŁOWAĆ AUTOGRAF BOŻY
w każdym liście na drzewie,
w każdej trawie na miedzy...(Sergiusz Riabinin)
Podczas kolokwium na pierwszym roku teologii czworo studentów zdawało w formie dyskusji: dwie studentki miały tezy bronić, dwoje innych miało atakować. Adam nie dopuszczał koleżanek do głosu: wpadał, przerywał, dopowiadał, uzupełniał, tłumaczył... Z najwyższą trudnością udało się wcisnąć w potok jego elokwencji.
- Ucisz się, Adamie! - wołałem. - Pozwól, niech inni mówią. Słuchaniem człowiek staje się mądry.
Ucisz się, Adamie! Uciszeniem człowiek także się modli.
