Jasiu, ciekawa jestem, jakie jest Wasze zdanie na temat korzystania z telewizji, której oglądanie zajmuje niektórym ludziom po parę godzin dziennie.
Powszechnie wiadomo i wszyscy są zgodni co do tego, że kultura masowa ma w życiu współczesnego człowieka bardzo duże znaczenie. Umożliwia ogólny dostęp do dziel artystycznych, do poznawania świata i - Szerokiej informacji. Kościół docenił jej wartość i świętej Klarze powierzył patronat nad środkami masowego przekazu.
Zgodzisz się pewnie ze mną, że wśród środków masowego przekazu pod względem zajmowania czasu na czoło wysuwa się telewizja.
Mnie się wydaje, że w wielu domach telewizor stał się centralnym punktem mieszkania. On decyduje o rozmieszczeniu mebli. Narzuca rodzinie rytm dnia. I to jest niepokojące.
Mam nadzieję, że Wasze dzieci nie opuszczają Mszy świętej czy katechizacji z powodu transmisji meczu czy ciekawego serialu.
Czy zauważyłaś, Joasiu że w niektórych domach programy telewizyjne ogląda się podczas posiłków i przyjmowania gości? Dzieje się to w czasie, kiedy jest jedyna okazja to rozmowy, czyli wzajemnej, czynnej wymiany myśli.
Wtedy rodzina z grupy społecznej przekształca się w audytorium, siedzące obok siebie w półmroku i milczeniu. Sposób siadania domowników i usadzania gości przy stole także określił telewizor.
Zastanawiam się, czy w tych domach członkowie rodziny znają wzajemnie swoje pragnienia i potrzeby. Kiedy mają się o tym dowiedzieć? Większą część dnia rodzice przebywają w pracy. Matki stoją jeszcze w kolejce. Dzieci po przyjściu ze szkoły albo odrabiają lekcje, albo patrzą w telewizor, bądź biegają po ulicy.
Wiem natomiast, że ludzie troszczą się o losy bohaterów z poszczególnych seriali. Słyszałam, jak mała Kasia przed wyjściem z przedszkola z przejęciem zakomunikowała mamie: "Isaura uciekła!"[1]
Sądzę, że zgodzisz się ze mną, iż zaspokojenie potrzeb psychicznych małych dzieci jest sprawą ważniejszą niż oglądanie jakiegoś filmu. Byłam świadkiem sceny, kiedy trzyletni Kubuś daremnie prosił mamę, aby pobyła obok niego przed zaśnięciem. Dziecko zostało skarcone, a potem mama dziwiła się, czemu wśród nocy Kubuś budził się z nagłym, głośnym płaczem.
Napisz mi, w jaki sposób korzystacie z telewizora. Przypuszczam, że nie jesteście "oglądaczami", którzy biernie korzystają z tego, co dla nich przygotowała telewizja; dokonujecie wyboru audycji telewizyjnych, umiecie zająć odpowiednie stanowisko wobec przekazywanych treści.
Wszystkie środki masowego przekazu: radio, kino, telewizja, taśmy z nagraniami są pięknymi wynalazkami, można się nimi cieszyć, ale nie można być powierzchownym, bezkrytycznym, biernym "oglądaczem".
Pamiętajcie o tym wychowując Wasze Pociechy, gdyż dzieci i młodzież łatwo poddają się nadmiernej konsumpcji treści przekazywanych przez telewizję.
Życzę Wam uniknięcia telewizyjnego sposobu życia.
Przyrzekam pamięć w modlitwie różańcowej proszę o wzajemność.
[1] Musiało to być tematem rozmów w wielu domach i dzieci przeniosły ten "problem" do przedszkola. Mocno się nim przejmowały.
