Chlebodajne żniwa skończone. Tłumnie idą rolnicy ubrani w słońce i pełni słonecznej radości do kościoła. Idą, aby spełnić nakaz Boga, Odwiecznego Pana Nieba i Ziemi:
"Najlepsze z pierwocin ziemi twojej winieneś przynieść do domu Pana, twego Boga" (Wj 34,25).
Niosą wieńce uwite ze złotych kłosów, nabrzmiałych sytością ziarna. Niosą pachnący chleb z pierwocin. Bochenek lśni jak złoto. Na nim znak krzyża. Leży na wspaniałej tacy z napisem: Chleba, soli nie żałować i każdego poczęstować.
Niosą też codzienny trud i pot. Uradowany rolnik przychodzi do świątyni, by złożyć Bogu hołd dziękczynny za tegoroczne plony. Z serca jego płynie ku niebu gorąca modlitwa:
"Ojcze Niebieski, Dawco chleba!
Jestem Twoim oraczem,
bo ziemia jest Twoja.
Jestem Twoim siewcą,
bo Twoje jest ziarno. Jestem Twoim żniwiarzem,
bo Twoje są plony.
Ziemia, którą uprawiam,
jest wielkim hymnem Twej miłości.
Daj mi usłyszeć jej pieśń
i szept modlitwy serdecznej.
Niosę Ci kłosy i ziarno.
Przynoszę Ci serce oddane.
Niech każdy kłos i każde ziarno
hymnem dla Ciebie się stanie.
Daj mi ogromne serce,
bym krając ten bochen chleba,
dostrzegł głód brata
i wszystkich chlebem obdarzył.
Stoję przed Twoim ołtarzem
schylony pod ciężarem znoju.
Niosę Ci dłonie w niemej złożone podzięce.
Daj moim ustom
słowa potężne,
bym hołd Ci złożył" [1].
"Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie. Niech imię Twoje opiewa" (Ps 65,4).
Królowo Nieba i Ziemi, Patronko nasza, Pani rozśpiewanych pól na chwałę Stwórcy, Opiekunko żniw, zanieś Te Deum rolnika przed tron Żywiciela, Boga Wiekuistego, którego majestat góruje nad ziemią i niebem.
[1] Alfred Bocian

