Tak buduje się pokój

Żyję w obozach dla uchodźców indochińskich już prawie siedem lat. W Bataan (Filipiny), podobnie jak gdzie indziej, Wietnamczycy, Kambodżanie, Laotańczycy, Filipińczycy przebywają w tym samym obozie, jeden obok drugiego. Czy panuje tu wzorowe braterstwo? Bynajmniej. Wszystkie podziały, jakie istnieją między krajami tej strefy i wewnątrz tych krajów, znajdują swe odbicie w obozie...

Wspólnota chrześcijańska, która żyje miłością Chrystusa, żyje ustawicznie pojednaniem, a stąd pokojem, przede wszystkim wśród siebie. Jeżeli jakiś członek wspólnoty popełni niesprawiedliwość, wspólnota wymaga, aby koniecznie naprawił zło i pojednał się. Pewien młody katolik, urzędnik na poczcie obozowej, ukradł parę czeków przysłanych dla uchodźców. Gdy dowiedziano się o tym, musiał nie tylko zwrócić pieniądze, ale prosić publicznie całą wspólnotę o przebaczenie w czasie Mszy niedzielnej. Wspólnota, która żyje miłością i pojednaniem wśród siebie, promieniuje też wokół siebie. Hing, młody katolik, starający się wraz z grupą młodzieży żyć praktycznie Ewangelią, pewnego dnia spotyka niespodziewanie byłego strażnika więzienia, gdzie cierpiał niewinnie, niekatolika. Naturalnie, czuje, jak gotuje się w jego żyłach krew; przeżywa na nowo wszystkie cierpienia i upokorzenia, jakich doznał od tego człowieka. Łatwo byłoby pomścić się i dokonać odwetu: wystarczy opowiedzieć wszystko władzom oborowym. W sercu Hinga toczy się zacięta walka między naturalnym pragnieniem zemsty a miłością Chrystusa, która domaga się pojednania. Po kilku dniach walki, z pomocą swej grupy Hing otwiera swe serce dla Boga i podaje rękę swemu dawnemu prześladowcy. Najlepszą zemstą jest miłość, która jedynie jest zdolna ukształtować właściwie serce człowieka...

Handl, młoda, może 30-letnia kobieta, przybyła do obozu ze straszną raną w sercu: utraciła na morzu sześć osób ze swej rodziny, w tym dwoje swoich dzieci. Umarli z pragnienia! Odpowiedzialnym za śmierć swoich ukochanych czyni kapitana łodzi, który chcąc zachować wodę dla swojej rodziny, nie dał ani kropli innym nawet w obliczu śmierci. Wypadek ten spowodował powszechne oburzenie w obozie oraz głęboką nienawiść między rodziną Handl, katoliczki, a rodziną kapitana, buddysty. Po trzech miesiącach pobytu w obozie, w którym oddychała atmosferą ewangeliczną, zjawia się przede mną i mówi mi, że chce pojednać się z kapitanem. W czasie. Mszy św., przed Komunią, oboje podają sobie ręce na oczach całego zgromadzenia, które wzruszone jest do łez.

Wierzę, że to właśnie w ten sposób buduje się pokój: pokój oparty na przeobrażeniu serc przez miłość.

Tłumaczono z "Monde e Missione" 10/1986


"Nagasaki, kościół w Urakami. Figura św. Agnieszki spalona (żarem) przez bombę atomową, zrzuc;oną na Nagasaki w dniu 9 sierpnia 1945 r. "Figura ta stoi obecnie na zewnątrz nowo zbudowanego kościoła (obecnie katedra) jako niemy świadek a zarazem "figura" bomby atomowej i memento dla świata.

[s. 24]

Grafika pod art. Tak buduje się pokój

[Fot. s. 24] Figura św. Agnieszki przed katedrą w Nagasaki.