Tajemnica ziarna

Upływa jedenaście stuleci od momentu, kiedy wraz ze śmierci św. Metodego w Velehradzie na Morawach tragicznie przerwana została misja ewangelizacyjna wśród Słowian. W homilii noworocznej Papież Jan Paweł II przywołał postacie dwóch świętych braci, apostołów Słowian-Cyryla i Metodego, i wyraził życzenie, by cały Kościół, zwłaszcza w Europie, "włączył pamięć obu tych świętych w osnowę roku 1985".

* * *

Paradoksalna mądrość ewangeliczna o ziarnie pszenicznym, które musi obumrzeć, aby przynieść obfity plon, nabiera szczególnej wymowy na przykładzie życia i dzieła świętych nauczycieli Słowian - Cyryla i Metodego. (...)

Dzieło Cyryla i Metodego, choć krótkotrwale, nie zniknęło i nie przepadło bez śladu. Ocalało w odziedziczonych wartościach duchowych i pamięci Słowian. Liturgia słowiańska okazała się wyjątkowo żywotna. Przeszczepiona przez uczniów Metodego z Moraw na Bałkany, szybko się tam zakorzeniła, a przeniesiona stamtąd na Ruś stała się podstawowym czynnikiem rozwoju kulturalnego Słowian wschodnich, więżąc ich trwale - wraz z Bułgarami i Serbami - ze wschodnią częścią europejskiego świata kulturalnego.

Ocalały idee głoszone przez Cyryla i Metodego, które wraz z upływem wieków nabrały mocy. Warto więc z owego świata idei wybrać to, co po nasze czasy nie utraciło aktualności i co pozwala ujrzeć sylwetki obu świętych w zbliżonej perspektywie.

Na uwagę zasługuje przede wszystkim ich bezkompromisowa i otwarta, heroiczna postawa wobec obowiązku głoszenia Dobrej Nowiny. Z głębokim uznaniem wyraża się na ten temat cala literatura cyrylo-metodiańska oraz dokumenty liturgiczne i kościelne. Dojrzałą ocenę misji słowiańskiej przedstawił także m.in. papież Jan XXIII w liście apostolskim Magnifici eventus w 1963 r., w którym zestawił dzieło apostolskie Cyryla i Metodego z wydarzeniem Soboru Watykańskiego II, dostrzegając między nimi zbieżność idei i zamierzeń. W czym tkwi owe podobieństwo? Otóż, misja morawska Cyryla i Metodego została podjęta w czasie, gdy zaczęły pojawiać się symptomy kryzysu życia kościelnego. Wystarczy przypomnieć takie zjawiska IX w., jak nasilająca się izolacja i obcość między chrześcijańskim Wschodem i Zachodem, skostnienie pewnych form kultu Bożego, przewaga cywilnych czynników w Kościele, kurczowa obrona raz osiągniętych pozycji, a także brak jasnego spojrzenia w przyszłość. Odważnie i stanowczo dążyli obaj bracia do przezwyciężenia owych słabości. Przeciwni byli zwłaszcza schematycznemu sposobowi myślenia i działania w Kościele. Dobro i harmonijny rozwój Kościoła, jeszcze nie podzielonego, kierowały nimi, gdy obierali najodpowiedniejsze sposoby głoszenia w świecie Ewangelii Chrystusowej. Ta sama tendencja dała o sobie znać podczas Soboru Watykańskiego II i znalazła wyraziste odbicie w jego dokumentach. Kościół posoborowy dostrzegł konieczność poszukiwania nowych sposobów przybliżania prawd Ewangelii różnym kulturom i różnym narodom.

Cyrylo-metodiański sposób ewangelizacji Słowian charakteryzował autentyczny, apostolski uniwersalizm. Uniwersalizm, który obalał bariery, pozwalał na przenikanie różnorodnych tradycji i jednał w braterstwie. (...)

Utworzenie alfabetu słowiańskiego, przekład ksiąg liturgicznych, Pisma Świętego i innych, a także wprowadzenie języka rodzimego do liturgii - to tylko zewnętrzne wyrazy ich głębokiego szacunku dla godności człowieka. Szacunek ten czerpali ze źródeł mądrości Bożej. Nie wahali się walczyć o te zasady i dla nich cierpieć. Idea pluralizmu i harmonii, a także obrona godności człowieka, to zadania współczesnego Kościoła. Tak więc i z tego tytułu dzieło Cyryla i Metodego ma dziś swoje odniesienie.

Przywołany przez postacie Cyryla i Metodego obraz pojednanej różnorodności z epoki nie podzielonego jeszcze chrześcijaństwa powinien uwrażliwić nas na zło aktualnych podziałów i jednocześnie winien zobowią2ywać do ekumenizmu, do podejmowania środków łagodzących ów stan. Już w połowie XIX w. idea religijnego zjednoczenia Słowian, motywowana treścią tradycji cyrylo-metodiańskiej, była przyjmowana przez Słowian południowych i zachodnich jako idea reformująca i ożywiająca życie kościelne. Do cyrylo-metodiańskiego dziedzictwa nawiązywały również zainicjowane w początkach naszego stulecia kongresy w Velehradzie [221](1907-1936) na Morawach, podczas których obradowano nad przygotowaniem dróg porozumienia między słowiańskim Wschodem prawosławnym i łacińskim Zachodem.

I wreszcie dzień 31 grudnia 1980 r. (...) Papież Jan Paweł II ogłasza z wielkim wyczuciem sprawiedliwości historycznej świętych Cyryla i Metodego razem ze św. Benedyktem patronami Europy. Nie sposób przecenić tej decyzji. Papież-Słowianin ukazał źródła duchowej jedności Europy, na którą - jak pisze - składają się przecież dwie wielkie tradycje, Wschodu i Zachodu. Jan Paweł II przypomniał zasługi Kościoła konstantynopolitańskiego dla ewangelizacji narodów, a zwłaszcza ekumeniczną funkcję dzieła świętych Cyryla i Metodego - ojców wiary i prekursorów literatur wszystkich Słowian. Proklamacja papieska stanowi zachętę do uznania przez Europę swych korzeni we wspólnym dziedzictwie kulturowym i duchowym. Jest także wyrazem troski i pragnienia, aby świadomość duchowego depozytu powodowała stopniowe zanikanie tego, co dzieli Kościoły, ludy i narody. Intencje Ojca Świętego stawiają nadto szczególne zadanie - dążność do integracji różnych elementów kulturowych i religijnych, z zachowaniem szacunku dla wewnętrznej suwerenności i tożsamości. Myśl tak bardzo bliska Cyrylowi i Metodemu.

Ogłoszenie świętych Cyryla i Metodego patronami Europy jest gestem wielkiej, profetycznej nadziei. Jest też znakiem troski, jaką zawarł w swej modlitwie św. Cyryl na łożu śmierci, a którą słowiański Papież przyjął za swoją: "Panie, Boże mój, daj wzrost twojemu Kościołowi, zgromadź wszystkich w jedności, uczyń z nich ludzi znamienitych, jednako myślących w wierze swojej i w wyznawaniu prawdy i natchnij serca ich słowem nauki Twojej" (Życie Konstantyna, XVIII).

* * *

Dzieło świętych nauczycieli Słowian Cyryla i Metodego jest dziś dla nas znakiem, symbolem i świadectwem bezkompromisowego i odważnego przepowiadania orędzia Chrystusowego. Uczy też mądrości ziarna - dobrego i zdrowego: rzucone na społeczną glebę nie ginie, chociaż zdarza się, że musi zmartwieć na czas długi, nieraz tragiczny.

(Fragmenty artykułu z "Przeglądu Katolickiego" nr 24/1985).