Tajemnica Niepokalanej i MI

Wywiad z o. Maksymilianem Kolbem, maj 1939 r.

O. Dyrektor Maksymilian Kolbe

O. Dyrektor jest gwardianem konwentu Niepokalanów, jest franciszkaninem. Dostać się do niego trudno. Kierowanie dziełem w trakcie jego rozwoju pochlania czas. Prócz tego O. Gwardian pisze. Brak czasu wprost mu uniemożliwia napisanie zaczętego dzieła o Rycerstwie Niepokalanej (Ml).

Wchodzę do celi na piętrze. Niczym się nie różni od cel braci. Prawdziwe franciszkańskie ubóstwo. Zza biurka podnosi się postać w czarnym habicie, średniego wzrostu, z długą patriarchalną brodą misjonarza.

Mimo nawału pracy osoba O. Gwardiana tchnie pokojem. Uśmiecha się serdecznie, szczerze. Uśmiech ten jednak nie usuwa z twarzy głębokiego zamyślenia i skupienia. O. Gwardian jest założycielem Rycerstwa Niepokalanej i Niepokalanowów - w Polsce i w Japonii. Pokornego sługę Maryi otacza przedziwny urok. Ma lat 45, lecz wiek jego gubi się w owym uroku, który bym nazwał "urokiem wiecznej młodości". Ja to już nieraz doświadczyłem, że Niepokalana nie tylko napełnia oddane sobie sługi skarbami łask od wewnątrz, lecz i na zewnątrz rzuca na nich Swój nadziemski czar wdzięku. Od osób przepełnionych Maryją trudno się oderwać. Myślałem tedy w obecności O. Gwardiana: "Chciałbym być zawsze w towarzystwie tego człowieka".

Wielka Tajemnica Boża

Nie było kłopotu z wymianą myśli. Słowa wyrywały się z serca łatwo jakoby krople z kielicha, kiedy jest przepełniony, lub ziarna z kłosa, gdy dojrzał. Bo też tematem rozmowy była Maryja. Słodycz tej rozmowy oceni tylko ten, kto miłując Maryję znajdzie okazję mówienia o Niej z kimś miłującym Ją jeszcze więcej, doskonalej. Rychło zapomniałem, że od O. Dyrektora odgranicza mnie święta sfera habitu, jego ślubów zakonnych. Większym tytułem budzącej się dla niego czci było stwierdzenie faktu, iż on Maryję zna, że o Niej do mnie mówi.

Z rozmowy z O. Gwardianem utwierdziłem się w przekonaniu, że Maryja jest "Wielką Tajemnicą Bożą", za mało dotychczas znaną, za mało kochaną.

Czym jest Rycerstwo Niepokalanej

Rycerstwo Niepokalanej jest stowarzyszeniem, które wzięło sobie za cel ułatwienie poznania Przeczystej Dziewicy najszerszym masom i skłonienie ich do prawdziwej względem Niej miłości. Utrzymuje O. Dyrektor, zgodnie z twierdzeniami wybitnych mariologów, że członkowie Rycerstwa Niepokalanej winni wpierw Maryi oddać się za narzędzie, gdyż o ile Maryja ma działać przez nich, trzeba im się od Niej całkowicie uzależnić. Konkretny cel Rycerstwa Niepokalanej brzmi: "starać się o nawrócenie grzeszników, heretyków, schizmatyków, a zwłaszcza masonów, i o uświęcenie wszystkich pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej".

Myśl doskonałego nabożeństwa ku Najświętszej Maryi Pannie skonkretyzował bł. Ludwik Maria Grignion de Montfort, z którym O. Dyrektor solidaryzuje się w zupełności, rozwijając tę myśl dalej i wprowadzając w życie.

Czym nie jest Rycerstwo Niepokalanej

O. Dyrektor zaznaczył, że Rycerstwo Niepokalanej nie jest stowarzyszeniem, które by likwidowało jakiekolwiek stowarzyszenie religijne czy choćby z nim rywalizowało. Przeciwnie, [139]duch Rycerstwa Niepokalanej cudownie harmonizuje z duchem każdej organizacji; zaleca bowiem doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Dziewicy, nabożeństwo polegające na zupełnym oddaniu się Maryi na własność. Przez to nabożeństwo duch każdej organizacji, duch każdego człowieka w ogóle, potężnie wzrośnie. Jeśli przyjmiemy za prawdę, że Maryja jest Matką łaski Bożej, rozwój życia duchowego, które jest życiem łaski, nie może obejść się bez Maryi.

Niepokalana

Z niezwykłą subtelną czcią skierował O. Dyrektor uwagę moją na objawienie w Lourdes. Słowa, jakie wówczas Maryja wypowiedziała do Bernardetty: "Jam jest Niepokalane Poczęcie" - wyrażają właściwie jeden z najwyższych aspektów czci Maryi. A ta cześć z świadomością, że Ona nie kim innym jest, ale Niepokalaną, stawia każdego czciciela Niepokalanej we właściwym stosunku do Niej. Pamięć na Bogurodzicę jako Niepokalaną usposabia nas do naśladowania Jej na drodze cnoty czystości, sprawia, że wielka tajemnica Niepokalanej staje się tajemnicą naszą.

Niepokalanów

Miejscowość pod Warszawą, gdzie mieści się centrala Rycerstwa Niepokalanej, dla uczczenia Tajemnicy Niepokalanego Poczęcia Maryi, zwie się Niepokalanowem, po łacinie "Immaculatum". Tajemnica Imienia Królowej Anielskiej przylgnęła jako imię do miejscowości i gniazda, gdzie Niepokalana urządziła Swój warsztat pracy. W Niepokalanowie bowiem, rozbudowanym raczej cudem łask Niepokalanej niż siłą ludzką, drukuje się pisma niosące orędzie Niepokalanej na Polskę i poza jej granice.

Przez Maryję do Jezusa

Podkreślił O. Dyrektor, że rysem najbardziej charakterystycznym Niepokalanowa, tytułem wyróżniającym go - jeśli o tym w ogóle może być mowa - jest orientacja: Przez Niepokalaną do Jezusa. Nacisk spoczywa na: przez Niepokalaną - wszystko przez Niepokalaną.

Istotnie, bliższe rozejrzenie się po Niepokalanowie usprawiedliwia tę zasadę: Przez Niepokalaną. Życie wewnętrzne, zajęcia zewnętrzne wszystko przeniknięte jest Niepokalaną. Poddanie Niepokalanej we wszystkim - żywe, niemal dotykalne, czule, święte, istotne. Jest to jakby Litania Loretańska nie tylko odmawiana, lecz wykonywana z godziny na godzinę. Jest to różaniec, którego paciorki stanowią czyny pełnione z miłości ku Niepokalanej.

Oto mistyczny i praktyczny profil Niepokalanowa, siedliska Centrali Rycerstwa Niepokalanej.

Dzieło Nowe

O. Dyrektor w Niepokalaną jest wpatrzony, w Nią zasłuchany. Nie mówi on oczywiście o sobie, lecz tym więcej wyczuwa się właściwość jego nastawienia. Niepokalana jest niejako jego duchowymi oczyma, przez które patrzy on w siebie i przed siebie. Duch Niepokalanej stanowi dla niego probierz, którym ocenia i mierzy ludzi, rzeczy, zjawiska i sytuacje. Członek Rycerstwa Niepokalanej winien być roztropny, radzący sobie w każdej okoliczności. Niepokalana jest źródłem roztropności. Patrząc przez Nią, patrzy się na świat ducha i materii pod kątem oceny rzeczywistej. Z tego podejścia do Niepokalanej O. Dyrektor nie czyni sekretu ukrywanego zazdrośnie. Wolny jest od przeświadczenia, że Niepokalana Tajemnicę Swego dzieła oddała mu w monopol. Przeciwnie, rad by każdą duszę pobudzić do samodzielności w jej oddaniu się Maryi. Zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że aczkolwiek świat czci Niepokalaną na wiele sposobów, jednak za mało Ją czci, za mało korzysta z niewyczerpanej Skarbnicy Jej łask, bo za mało jest Jej oddany, bo Niepokalana dotychczas nie posiadała dusz na własność. Stąd O. Dyrektor jest zdania, że kult Maryi, w zasadzie odwieczny jak Kościół, w istocie swej propagowany obecnie przez Rycerstwo Niepokalanej jest Dziełem Nowym. "Nowym", bo wymaga zrozumienia, że nabożeństwo do Niepokalanej było dotychczas nabożeństwem niedoskonałym; "nowym" dlatego, że pociąga za sobą potrzebę doskonałego oddania się Niepokalanej - dążenie do Jezusa nie bezpośrednio, lecz pośrednio: przez Niepokalaną, która, jako Matka nie tylko Chrystusa, ale Matka łaski Bożej, łaski potrzebnej do zjednoczenia się z Chrystusem, jest tego zjednoczenia warunkiem nieodzownym.

Kiedy O. Dyrektor wypowiedział "Dzieło Nowe", oczy jego utonęły w dalekiej przestrzeni wewnętrznej - współdziałałem wtedy z nim razem, bo udzielił mi się nastrój jego duszy, (przekonanie), że Rycerstwo Niepokalanej jako Dzieło Nowe gotuje światu wiele nowych czasów, które nie zejdzie z repertuaru świętych planów Opatrzności aż do osiągnięcia celu, dla którego zostało stworzone.

[140]

Na cały świat

Wielkość Dzieła Tajemnicy Maryi napełnia o. Dyrektora nadzieją i gorącym pragnieniem, by ono stało się powszechne, by ogarnęło cały świat. Nieszczęścia i cierpienia gniotące ziemię, a zwłaszcza brzemię dzisiejsze, uzależnić można od stopnia niewiedzy i opieszałości, stopnia niewłaściwego odnoszenia się do Pocieszycielki utrapionych i Wspomożenia wiernych - do Niepokalanej. Im głębsze i powszechniejsze będzie oddanie się Niepokalanej, tym pokój i szczęście będą głębsze i powszechniejsze. Sprowadzenie całego świata do stóp Niepokalanej to uszczęśliwienie całego świata.

Niepokalana a Misje

W ścisłym związku z uszczęśliwieniem świata przez Maryję, czyli ze sprowadzeniem go do Chrystusa przez Maryję, są misje. O. Dyrektor doświadczywszy wewnętrznie cudów Tajemnicy Maryi i mając również zewnętrzne dowody ich oczywistości, choćby w Niepokalanowie, z nieubłaganą konsekwencją, ze ścisłością już nie mistyczną czy teologiczną, ale wprost matematyczną, każde dzieło Boże uzależnia od wprowadzenia doń Królestwa Niepokalanej, a racje, jakie podaje, mimo swej - a może właśnie dla swej - skończonej prostoty są zbyt oczywiste, by ich nie przyjąć - pod grozą popadnięcia w niezgodę z zasadami zdrowego rozsądku. Dowodzi O. Dyrektor: Niepokalana jest Wszechpośredniczką łask. Nawrócenie się do wiary jest łaską najwyższą. Stąd nawrócenie to dzieło Maryi. I oto dlaczego misje i misjonarze, czyli nawracanie dusz do prawdziwej Wiary w Boga nie mogą obejść się bez Maryi. Królową, Matką, Rodzicielką po raz wtóry każdej pogańskiej duszy dla Chrystusa jest Maryja.

Niepokalana a Akcja Katolicka

Podobna, według O. Dyrektora, jest rola Niepokalanej w odniesieniu do Akcji Katolickiej.

Wielkość i znaczenie dzieła Akcji Katolickiej ocenia O. Dyrektor należycie. Uznaje w nim nowe tchnienie Ducha Świętego; obawia się tylko o losy tego opatrznościowego dzieła tam, gdzie by czynnik życia wewnętrznego miał być potraktowany nie pierwszorzędnie. Sekret życia wewnętrznego to życie Maryi w nas. Przed wszystkimi innymi dziełami Akcja Katolicka w zdobywaniu świata dla Chrystusa winna ugruntować się przez oddanie każdego członka swej armii na własność Niepokalanej. Bo gdy tę potężną organizację opanuje duch Maryi - nikt i nic nie oprze się jej.

Klucz wtajemniczenia

Stwierdza O. Dyrektor, że wszystko, co wiąże się z Niepokalaną, jest tajemnicze. Ponieważ w toku rozmowy wyrażenie "Tajemnica Maryi" padło po raz drugi, ośmieliłem się tym razem zabrać w tej kwestii głos. Wyraziłem się, iż moim zdaniem Niepokalana będąc Tajemnicą jest zakryta przed tymi wszystkimi, którzy by chcieli Ją zgłębić na modłę ludzką. Natomiast odsiania się przed oddanymi Jej duszami i tylko na tyle odsiania się duszom, nawet wybranym, na ile pozwala stan ich uświątobliwienia; droga do zgłębienia Tajemnicy Niepokalanej prowadzi przez praktykę życia wewnętrznego, a nie tylko przez słowa o życiu wewnętrznym. Kluczem otwierającym łaski Niepokalanej jest sama Niepokalana. O. Dyrektor na me nieudolne wywody skinął głową przyzwalająco.

Pieczęć powściągliwości i milczenia

Natłoczenie czekających na audiencję u drzwi O. Dyrektora kazało mi skończyć tę wzniosłą rozmowę. Czyniłem to, jak już wyraziłem się poprzednio, ociągając się - i ze względu na temat, i na osobę rozmówcy. Chciałem jeszcze na ostatek wydostać parę zdań z ust czcigodnego miłośnika Niepokalanej. O. Dyrektor - w toku całej rozmowy szczery, lecz powściągliwy, wprost skąpy w wypowiadaniu twierdzeń apodyktycznych o Niepokalanej - tym razem całkiem wyraźnie oświadczył, iż nie jest wskazane mówienie wiele i zbyt głośno o Dziele Bożym, będącym w procesie rozwoju. "Bo czymże my jesteśmy? - kończył. Pionkami w rękach Niepokalanej. Ona jest wszystkim. Musimy dobrze uważać, by Jej w działaniu nie przeszkadzać".

Po tym oświadczeniu ukrył skarb swego serca, Niepokalaną, pod pieczęcią milczenia.

Wyszedłem...

I ilekroć myślę o Niepokalanej, myślę też o O. Maksymilianie i jego dziele, o Rycerstwie Niepokalanej.

Wiem, iż gdyby wiedział, zabroniłby mi publikować to, co tu piszę.

Publikuję więc bez jego wiedzy, za co z góry najmocniej Go przepraszam. Kieruję się intencją na samo dzieło Rycerstwa Niepokalanej - na pewno szlachetne dusze usprawiedliwią mnie w mym "nabożnym zuchwalstwie".

Grafika do art. Tajemnica...

[Fot. s. 138] Cela św. Maksymiliana w latach 1936-1941.