MŁODY RYCERZ NIEPOKALANEJ (3)
Tak sobie myślę, że prawdziwie szczęśliwi są ludzie obdarzeni charyzmatem głębokiej wiary, miłości i nadziei. Często wspominam swoją koleżankę, która jest dziewczyną bardzo wesołą, a jednocześnie nieśmiałą. Często mówi, że ze strachem myśli o tym, jak będzie musiała opuścić swoich najbliższych (tak trudno - przez tę nieśmiałość - było jej cokolwiek załatwić samej), i zabawne w jej ustach były słowa, kiedy mówiła, że marzy o pracy na misjach. To było kilka miesięcy temu, w czerwcu ukończyła liceum medyczne, a w lipcu ta "nieśmiała dziewczyna" opuszcza rodziców, siostrę i brata i wyjeżdża za granicę. Była. wśród nas jak plaster miodu, do którego wszyscy ciągnęli; taka drobna, niepozorna, wiecznie roześmiana i tak bardzo wrażliwa. Ona już znalazła swego Chrystusa, a podając mu rękę, przezwycięża swoją nieśmiałość i wyrusza na drogę jej przeznaczoną. Ona już wie, kim jest dla niej Jezus Chrystus. Jest to może przykład drobny, ale na mnie ta dziewczyna wywarła, ogromny wpływ.

