Stolica żegna Jasnogórską Panią

Bohaterska i nieujarzmiona Warszawa przeżyła w niedzielę 18 kwietnia wspaniałe pożegnanie Matki Bożej w kopii jasnogórskiego wizerunku. Uroczystość była ukoronowaniem 25-letniej pielgrzymki Bogarodzicy po wszystkich parafiach ziemi polskiej, a zarazem przygotowaniem do wielkiego jubileuszu 600-lecia zwycięskiego królowania Maryi na Jasnej Górze w Jej cudownym obrazie.

Mieszkańcy Stolicy przygotowali się do tej uroczystości przez triduum. Codziennie spieszyli licznie na nabożeństwa do archikatedry Św. Jana na Starym Mieście, dokąd w sobotę, 17 kwietnia, w godzinach wieczornych wniesiono obraz Jasnogórskiej Pani z Placu Zamkowego. Procesję, przy licznym udziale duchowieństwa, sióstr zakonnych i wiernych, prowadził bp Zbigniew Kraszewski, który w katedrze odprawił uroczyste nieszpory. Matkę Najświętszą przywitał w świątyni przedstawiciel środowisk twórczych. Powiedział on, że Bogarodzica prowadzi dusze do swego umiłowanego Syna drogą krzyża; w krzyżu Chrystusowym tkwi przecież moc naszego ocalenia oraz radosny i zwycięski finał Bożego królestwa prawdy. sprawiedliwości i miłości.

[122]

Z soboty na niedzielę (z 17 na 18 kwietnia) odbyło się całonocne czuwanie przed Matką Bożą. Dla robotników Mszę św. celebrował bp Władysław Miziołek, dla zespołów liturgicznych - bp Jerzy Modzelewski, dla maturzystów - bp Władysław Miziołek, dla sióstr zakonnych - bp Bronisław Dąbrowski, sekretarz Episkopatu.

Podczas Mszy św. dla młodzieży szkół średnich, celebrowanej przez ks. prał. E. Majchera, homilię wygłosił abp Józef Glemp, Prymas Polski. Mówił o Matce Bożej jako o wzorze naszej drogi do Chrystusa.

Centralna uroczystość pożegnania Matki Bożej rozpoczęła się 18 kwietnia o godz. 10:30. We wspaniałej procesji wyniesiono obraz z katedry na Plac Zamkowy do ołtarza polowego usytuowanego przed frontonem kościoła akademickiego Św. Anny. Procesję prowadził bp Władysław Miziołek. Liczne rzesze wiernych wypełniły Plac Zamkowy, część Krakowskiego Przedmieścia i ulicę Miodową. Porządek utrzymywała służba kościelna składająca się w przeważającej części z młodzieży.

W pewnej chwili, gdzieś na ulicy Miodowej, zerwały się, jak stado gołębi, oklaski. Wkrótce objęły cały Plac i przyległe ulice. To Warszawa witała radośnie swego Arcypasterza, który szedł w otoczeniu akademików.

Odtąd uroczystości przewodniczył Prymas Polski w towarzystwie sufraganów warszawskich: bp. Bronisława Dąbrowskiego, sekretarza Episkopatu, bp. Jerzego Modzelewskiego, bp. Władysława Miziołka, bp. Zbigniewa Kraszewskiego oraz niedawno konsekrowanego bp. Jerzego Dąbrowskiego. W uroczystości brało udział liczne duchowieństwo diecezjalne i zakonne, przedstawiciele ATK i KUL oraz siostry zakonne.

Referat o kulcie maryjnym w Polsce od najdawniejszych czasów aż po dzień dzisiejszy wygłosił przed sumą proboszcz stołecznej parafii Św. Jakuba na Ochocie, ks. dr Henryk Żochowski.

Ksiądz Prymas w przemówieniu nawiązał do Ewangelii dnia. Chrystus zjawił się w zamkniętym Wieczerniku i skierował do Apostołów słowa: Pokój wam! Polecił im iść przez świat i głosić dobrą nowinę. Do ludu Stolicy przybyła Matka Najświętsza jakby do Wieczernika i podjęła dzieło swego Syna: Pokój wam, mieszkańcy! Przyszła z pokojem Chrystusowym, z wiarą i nadzieją, by uspokoić nasze wzburzone umysły, wygładzić swoją matczyną dłonią ostrości naszego życia.

Przypomniał, że po raz pierwszy Maryja odwiedziła Stolicę w kopii cudownego obrazu w roku 1957; teraz przyszła po raz drugi. Następny raz przyjdzie po okresie nowych 25 lat. Stolica znowu się zmieni, [123]jak zmieniła się przez minione ćwierćwiecze, ale pokolenie, które nadchodzi, będzie w dwutysięcznym roku tak samo wyznawać Jej swoją miłość, jak to dziś czynimy my i jak uczynili nasi poprzednicy.

Prymas mówił, że Matka Boża troszczy się o nasze rodziny. Są one jakby źródłami, z których tworzy się rzeka całego narodu. Woda tej rzeki będzie czysta, jeśli rodziny będą zdrowe, rzetelne; jeśli będą szanowały prawo Boże i ludzkie; jeśli pozwolą na subtelną obecność u siebie Matki Najświętszej. Arcypasterz mocno podkreślił godność kobiety w rodzinie. Należy jej się szacunek, bo jest ona fundamentem rodziny.

Ojciec również ma nie mniej ważne miejsce w rodzinie. On powinien otoczyć troską żonę i dzieci.

Dziecko ma w rodzinie swoje prawa i obowiązki. Dziecko ma prawo do opieki, do wychowania, do nauki, do szkoły, do kościoła. Prymas ubolewał, że księgi metrykalne wykazują spadek urodzin w dobie obecnej. Nasze pokolenie nie może być osłabione brakiem naturalnego przyrostu. Niech kobiety nie boją się dzieci. Dobry Bóg i Matka najlepsza sprawią, że mimo kryzysu nie zbraknie chleba tym, którzy się urodzą.

Osób starszych nie należy spychać na margines i uważać ich jedynie za ciężar rodziny. Babcie i dziadków należy otoczyć troską, by czuli się wśród nas dobrze i potrzebni. Taka rodzina jest zdrowa i pełna.

Zdrowa rodzina jest modelem naszego społeczeństwa. Im większa miłość zapanuje w naszych rodzinach, tym więcej zgody będzie w naszym społeczeństwie.

Z tymi nadziejami mówimy raz jeszcze Matce Najświętszej: Do widzenia. Do zobaczenia w przyszłym pokoleniu. Do zobaczenia z tymi, którzy dzisiaj i w tych latach będą przychodzić na świat. Niech dzisiejsza nasza modlitwa i to pożegnanie w roku jubileuszowym będzie ugruntowaniem naszych postanowień, ślubowań i zawierzenia, abyśmy mieli wiarę i wielką nadzieję, że nasza Warszawa będzie piękna, że w tym środowisku, danym nam przez Boga, będziemy wzrastać zdrowi w miłości dla Kościoła i naszej Ojczyzny.

Po hymnie Ciebie Boga wysławiamy przedstawiciele wszystkich stanów Kościoła warszawskiego pożegnali Matkę Bożą. W pożegnaniu wyrażono wdzięczność Matce Najświętszej za to, że wskazywała zawsze na swego Syna i na krzyż, który jest drogą do zwycięstwa.

Prymas słowami pięknego aktu powierzył Bogarodzicy cały naród i Stolicę. Po błogosławieństwie pod niebo wzbiła się pieśń Boże, coś Polskę.

Obraz Matki Bożej odprowadzono do kościoła seminaryjnego, skąd samochodem-kaplicą odwieziono go do Kutna. Po drodze Matka Boża zatrzymała się na krótką chwilę w Niepokalanowie.