Wspomnienia o św. Maksymilianie
Pierwsi członkowie Rycerstwa Niepokalanej (MI) pokończywszy studia w Rzymie wracają do swoich macierzystych prowincji, a wracają jako szermierze Niepokalanej i gdzie im posłuszeństwo osiąść każe, tam zaraz propagują MI.
I do nas (do Krakowa) zajechał jeden z tych właśnie pierwszych członków: o. Maksymilian M. Kolbe i zaraz zabrał się do sformowania kółka (w naszym wyższym seminarium)... Na posiedzeniu wstępnym, 6 października 1919 r., zapoznał nas z historią i istotą MI. Na drugi dzień o. Magister (o. Czesław Kellar) mówi: "Ano, wpisujcie się" i sam pierwszy się wpisał, a my za nim... W parę minut potem zaglądnął o. Maksymilian, widzi, że się wpisujemy, i serce mu się rozradowało. Tylko zmieszało go to, że mu pierwsze miejsce, jeszcze przed o. Magistrem, wyznaczono w księdze. Ustąpił jednak przed wolą. wszystkich i wpisał swe imię na pierwszym miejscu...
Poświęcenie się NMP Niepokalanej zapowiedział o. Magister na pojutrze, - tj. 9 bm. Odbyło się ono tego dnia o godz. 5:15 (po południu) przed ołtarzem Niepokalanego Poczęcia NMP w naszym kościele. Dwie świece płonęły a my, wpatrzeni w postać przeczystej a ukochanej Matuchny naszej, sercem i całą istotą powtarzaliśmy za o. Magistrem te słowa: "O Immaculata, coeli et terrae Regina, Refugium peccatorum et Mater nostra amorosissima..." (O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo, Ucieczko grzesznych i Matko nasza najmiłościwsza...).
Odmówiwszy to poświęcenie się NMP przed Jej ołtarzem, udaliśmy się jeszcze na chwilkę przed wielki ołtarz, do Jej Syna.
Na wieczornej, pokolacyjnej rekreacji pierwsze właściwe posiedzenie i wybór prezesa (Alfons Kolbe) i sekretarza (Samuel Rosenbaiger)...
15 XI 1919. Dziś odczytał o. Maksymilian ciąg dalszy swego referatu pt. "MI". Na ostatnim zebraniu - tak zaczął - "powiedziałem słów kilka o historii i naturze naszego kółeczka, teraz zaś chciałbym choć krótko przedstawić cel, naturę, środki, trudności i nagrodę naszą...". Między innymi powiedział: "Należy jeszcze zwrócić uwagę na zasadniczą. różnicę między sposobem pracy naszej, a służalców piekła. Oni burzą - my budujemy; stąd im nie potrzeba łaski Bożej - my zaś bez niej obejść się nie możemy. Im wystarczy miotać się, szerzyć zamieszanie - my natomiast musimy uspokajać, porządkować, bo diabeł w mętnej wodzie ryby łowi, a Pan Bóg króluje w pokoju. Oni pałają nienawiścią, zemstą - my walczymy miłością, nawet względem nieprzyjaciół: nienawidzimy tylko i zwalczamy zło z miłości ku złym. Oni używają wszelkich środków, choćby najpodlejszych: kłamstwa, oszczerstwa, sztyletu - my nie uznając możności uświęcania środ[117]ków przez cel ograniczamy się do sposobów działania godziwych. Oni ufają własnym siłom, a może (i bez może) pomocy piekła - my sobie zupełnie nie ufając, całą naszą nadzieję zwycięstwa pokładamy w Bogu przez Niepokalaną. Oni, wreszcie, niepewni całkowitego zwycięstwa, a raczej pewni klęski - nam zaś palmy zwycięskiej nikt, nawet śmierć sama, wytrącić nie potrafi".
11 I 1920. Wreszcie dostał o. Maksymilian tak długo oczekiwane błogosławieństwo dla MI od ks. bpa Sapiehy w tych słowach: "Z serca błogosławimy członkom Milicji Niepokalanej; walcząc pod sztandarem Matki Bożej niech świat cały do stóp Jezusa prowadzić Kościołowi pomaga. † Adam Stefan".
O 5:15 po południu - zebranie w kaplicy włoskiej w celu zaznajomienia świeckich z MI; o. Henryk miał referat, przeszło 400 programów rozdano...
8 II 1920 . Po obiedzie poszedł o. Maksymilian zapoznać z MI studentów i akademików przychodzących na obiady s. Samueli, felicjanki. Urządził już nawet i akt poświęcenia się...
15 XII 1921. Ostatecznie o. Prowincjał zadecydował o. Maksymilianowi, aby wydawał sobie "Rycerza Niepokalanej"..., byle ani konwentu, ani prowincji nie wpędził w długi... Zaraz też dzisiaj o. Maksymilian zamówił kliszę na okładkę "Rycerza Niepokalanej" i obchodził żeńskie klasztory, by tam zbierano dla niego znaczki pocztowe. Funduszu dotychczas ma podobno 23 000 (marek), więc ćwierć koniecznej sumy...
1 I 1922 . Jutro o godz. 10. o. Maksymilian ma oddać rękopis ("Rycerza") do drukarni "Czasu"...
6 IX 1922 . Dziś o niedawno zawiązanym "Kole Mężczyzn" coś wspomnieć trzeba, mianowicie że odbyło się dziś w Sali Włoskiej zebranie przy udziale coś 12 członków. Umyślnie przyjechał na nie o. Maksymilian z Mszany i już tam nie wrócił.
8 IX 1922 odbyła się wspólna Msza św. "Koła", na której wszyscy gremialnie przystąpili do Komunii św., by tak, z błogosławieństwem Bożym, zapoczątkować działalność. Statut, zatwierdzony już przez władze duchowne, przed paru dniami i władze cywilne zatwierdziły.
14 IX 1922 . Znów zgromadzenie, ale tylko Zarządu. Zakładają czytelnię publiczną...
O. Alfons Kolbe (Z Kroniki MI)
O. Maksymiliana Kolbego poznałem w Warszawie w 1920 r., kiedy powracał z konwentu nieszawskiego do naszego seminarium w Krakowie na profesora teologii. Słyszałem, jak ojcowie wyrażali się: "Maksymilian to wielki asceta".
Drugi raz spotkałem się z o. Maksymilianem dwa lata później w Krakowie. A kiedy zapytałem o niego jednego z braci, br. Benwenutego Bombrysa, odpowiedział: "Jest to bardzo gorliwy i świątobliwy kapłan-zakonnik, ale marzyciel..."
W roku 1922 o. Maksymilian ciężko zachorował. Opowiadał mi o. Alfons Kolbe, jego brat: "Czasami zdawało się, że chory nie przetrzyma wysokiej gorączki i częstych wylewów krwi. W tych najcięższych chwilach o. Maksymilian troszczył się o nowo powstałego «Rycerza» i prosił mnie, bym czytywał napływającą korespondencję i poprawiał artykuły nadające się do druku. Widziałem przy tym czytaniu, że chory ożywia się i wzmacnia.
Jego oddanie się Niepokalanej okazywało się nieraz w naiwny sposób. Na przykład żądał w tej chorobie, abym położył przy figurce Niepokalanej jego okulary i zegarek, a gdy to uczyniłem i zapytałem, co to znaczy, odrzekł: «Okulary to symbol oczu: chcę, aby one tam przed figurką zastępowały moje oczy ustawicznie wpatrujące się w Niepokalaną; zegarek zaś oznacza czas: pragnę każdą chwilę mojego życia poświęcić tej Dobrej Matce»".
Jesienią tegoż roku z powodu dłuższego strajku drukarzy w Krakowie przełożeni przenoszą wydawnictwo "Rycerza" do Grodna, gdzie zapowiadały się łatwiejsze warunki utrzymania i opłat.
Br. Gabriel Siemiński

