Spotkanie polskiej jesieni z Matką Boską Siewną

Wędruje polska jesień
Starym lasem dębowym,
Z cichym - idzie szelestem
Po kobiercu liściowym.

Wieniec z liści złocistych
Na głowie jej się pali,
Na pierś spływa naszyjnik
Z jarzębiny korali.

Z ramion płaszcz purpurowy
Na ziemię lekko spada,
Pod nim suknia z źdźbeł trawy
We fałdy się układa.

Ozdobiła już drzewa
Gamą barw przebogatych,
Skromne wrzosy przybrała
W piękną liliową szatę.


Na polanie spotkała
Piękne saren pastwisko.
Włóżcie suknie zimowe,
Za mną zima. Tuż. Blisko.

Wyszła z lasu na pola
Krokiem równym i zwiewnym,
Na zaoranych zagonach
Spotkała - Marię Siewną.

Pozdrowił a Królową,
Pokornie się schyliła,
I wszystkie swoje skarby
Pod stopy Jej rzuciła.