Siostra Szczęsna Sulatycka

Niepokalanka

Pochodziła ze szlacheckiej rodziny; przodkowie słynęli z męstwa i odwagi, znano ich z prawdomówności i całkowitego poświęcenia w wypełnianiu przyjętych na siebie obowiązków. Zwyczajni i prości nie wynosili się nad innych. Cechy te można odnaleźć w charakterze siostry Szczęsnej, która przez skromność starannie ukrywała swe pochodzenie.

Urodziła się w Jurkowcach na Podolu dnia 1 listopada 1884 roku, na chrzcie świętym otrzymała imię Natalia. Rodzice Kazimierz i Wanda zapewnili jej staranne domowe wychowanie i znajomość języków obcych. Ukończyła gimnazjum sióstr niepokalanek w Jazłowcu w 1901 i została w klasztorze, pełniąc obowiązki nauczycielki i wychowawczyni. W dniu Matki Bożej Niepokalanej, 8 grudnia 1911 roku, złożyła śluby wieczyste.

W latach 1911-1919 pracowała w Nowym Sączu i Jarosławiu jako nauczycielka w szkole powszechnej i pielęgniarka w szpitalu.

Po pierwszej wojnie światowej powierzono jej zorganizowanie seminarium nauczycielskiego w Wirowie nad Bugiem, gdzie pełniła funkcję dyrektorki i nauczycielki przedmiotów pedagogicznych. W 1926 roku zachorowała na płuca; lekarz stwierdził początki gruźlicy i polecił wyjazd do Zakopanego. Tam w kaplicy sióstr sercanek na Łukaszówkach poznała ojca Maksymiliana Kolbego, który wywarł ogromny wpływ na późniejsze jej życie, gdyż zapoznał ją z historią założenia MI (Militia Immaculatae), wyjaśnił cel: "Cały świat dla Niepokalanej" i przyjął w szeregi rycerstwa. Siostra otrzymała z rąk o. Maksymiliana dyplomik z jego własnoręcznym podpisem oraz Cudowny Medalik. Z całym oddaniem włączyła się do walki ze złem, choć o. Kolbe ostrzegał, że każdego rycerza MI czeka "góra trudności".

Przekonała się o tym s. Szczęsna, gdy wróciła do Wirowa i zaczęła działać w duchu MI. Jej wychowanki nawiązały kontakt listowy z o. Maksymi[181]lianem i otrzymały od niego długi list rozpoczynający się od słów: "Drogie Współrycerki w Niepokalanej". Ojciec opisał im działanie masonerii, która pragnie zniszczyć religię psuciem obyczajów, pochwalił ich zapał w oddaniu się Niepokalanej i prosił o modlitwy.

Tymczasem w życiu siostry zaczęły piętrzyć się trudności. Wreszcie po dwu latach w 1929 roku musi opuścić zorganizowaną przez siebie placówkę wychowawczą i założone w Wirowie Koło Rycerek MI. Skierowano ją do Niżniowa potem do Jazłowca na nauczycielkę w szkole powszechnej. Siostra Szczęsna przeżyła ciężko ten trzyletni okres swego życia, nie ze względu na siebie, lecz na niemożność rozszerzania idei o. Maksymiliana.

Jednak w 1933 roku nastąpiła zmiana w zarządzie zgromadzenia, którego główną siedzibę przeniesiono z Jazłowca do Szymanowa. Siostra Szczęsna została wybrana sekretarką generalną i wychowawczynią internatu w gimnazjum szymanowskim. Znów gorliwie rozpoczęła krzewić ukochaną ideę MI wśród wychowanek. Nawiązała kontakt z Niepokalanowem, skąd otrzymywała "Rycerza Niepokalanej" i "Mały Dziennik". Powstałym Kołem opiekował się o. Justyn, a potem o. Maksymilian, gdy wrócił z Japonii, odwiedził Szymanów i przejął patronat nad MI.

Siostrze Szczęsnej udało się nawiązać kontakt z centralą Akcji Katolickiej w Poznaniu, skąd przyjechała delegatka z propozycją zorganizowania w Szymanowie rekolekcji dla zarządu A.K. i delegatek Kół Związku Kobiet (K.Z.K). Siostra wygłosiła dla nich odczyt o "Ciele Mistycznym" i zapoznała słuchaczki z ideą MI. Na zakończenie rekolekcji przybył o. Maksymilian i zapisał do rycerstwa Niepokalanej cały zarząd A.K. oraz wszystkie delegatki.

W czasie drugiej wojny światowej s. Szczęsna znów musi żyć w odosobnieniu, tym razem z powodu odnowienia się gruźlicy. Ostatni raz widziała ojca Maksymiliana w lutym 1941 roku, gdy przybył do Szymanowa z prośbą o modlitwę s. Szczęsnej i m[atki] przełożonej - nie dla siebie, lecz dla duszy, która się zbuntowała przeciwko Matce Niepokalanej. Wkrótce został aresztowany, wywieziony, a potem nadeszła wstrząsająca wieść o jego śmierci.

Po wojnie w 1946 roku s. Szczęsna jedzie do Sobięcina k. Wałbrzycha i tam z nowym zapałem po zaleczeniu gruźlicy staje do pracy nad szerzeniem idei M I wśród wychowanek w internacie. Rosną szeregi rycerek Niepokalanej, ale s. Szczęsna musi wyjechać do Szymanowa. Po dwu latach wraca do Sobięcina na dłużej, a prowadząc pracę katechetyczną w parafii ma możność działania i krzewienia idei rycerstwa. W 1962 roku jest świadkiem w procesie beatyfikacyjnym o. Maksymiliana Kolbego.

Ostatnią jej placówką jest Morkowo, woj. poznańskie. Życie swe zakończyła w Szymanowie, dnia 12 lipca 1966 roku.

Grafika do art. Siostra Szczęsna...

[s. 180: S. Szczęsna Sulatycka.]