Siewca

Przybył Siewca i przyniósł ziarno,
na które czekała ojczysta ziemia.

Rozsiewał je
szeroko - jak szerokie są łany,
zamaszyście - jak syn tego Narodu zwykł czynić,
pełną garścią - bo zasoby ma niewyczerpane,
bez ograniczeń - jak nieskończona, jest dobroć Jego Mistrza.

Ziarno padało z głośnika na placu,
z odbiornika w pokoju,
ze słowa drukowanego.
Padało w tłum i w samotność mieszkania.
Ziarno gestu i słowa trafiało
do serca jednostki,
do rodziny,
do Narodu.

Autorytetem własnym i powagą swego Mistrza
Rzucał nowy zasiew:
gdy całował rękę Ojczyzny,
gdy miał przed sobą rzeszę,
której wzrokiem nie mógł ogarnąć,
gdy oddawał hołd sławnym Polakom,
gdy przejeżdżał przez ulice,
gdy klęczał milczący w celi świętego Męczennika.

Osiem dni trwała trudna siejba,
bo miliony dusz czekały na siew
nadziei,
miłości,
wiary.

Chociaż helikopter uniósł Go w niebo -
to On pozostał obecny.
Choć place opustoszały -
to gleba przytuliła ziarno.
Nie ma już głośników -
lecz Jego głos wciąż rozbrzmiewa wśród nas:
"Pokój Tobie, Polsko! Ojczyzno moja!"
"Nie daj się zwyciężać złu,
ale zło dobrem zwyciężaj!"

[250]

"Za sprawą Chrystusa
człowiek jest powołany do zwycięstwa nad sobą".

"O Maryjo! Przecież Ty wiesz o wszystkim, czego nam - brak!
Powiedz Synowi o naszym trudnym «dziś»".

"Nie przestawajcie nigdy- wołać do Boga - Ojcze!"
"Szczęść Boże!"

Jaki plon wyda-ziemia ojczysta?
Gospodarzu gleby! - Czy pozwalasz i ułatwiasz zaowocować ziarnu?
Czy otwierasz wszystkie drzwi Zbawicielowi?

Grafika do art. Siewca

[Fot. s. 250: Jan Paweł II przy ołtarzu papieskim w Niepokalanowie.]