Siejba grobów

Wśród wszystkich świata tułaczych dróg,
Jakoby gwiazdy bezliczne,
Polskie mogiły rozsiał Bóg –
Ofiarne stołbce graniczne.

Wielka grobami pisana pieśń
Śpi w pustkach morza i lądu,
Aż z niej posępną wieków pleśń
Odmiecie wicher sądu.

A wtedy Pan odczyta sam
Tę wielką pieśń tęsknoty,
I każda głoska z mogilnych bram
W zleci jak anioł zloty.

Wyskrzydli się przelana krew,
Ofiarnym duchem żywa
- bo nie ma śmierci - jest tylko siew
Na święte jutra żniwa.

Lecz teraz śpi, lecz teraz śpi
Pod palm i sosen cieniem,
Pod niepamięcią długich dni,
Pod wielkim grobów milczeniem.

Więc gdy w zaduszny, krwawy świt
Z drzew cieką liście jesienne,
A siejba późnych, ozimych żyt
W ugory wsiewa się senne

Pomnijmy, że to pomników zew
Pociechą wielką nas wzywa:
- Bo nie ma śmierci - jest tylko siew
Na święte przyszłości żniwa.

Grafika do art. Siejba grobów

[Rys. s. 274.]