RYCERZ NIEPOKALANEJ (1)
Pragnę serdecznie pozdrowić i błogosławić, zwłaszcza na nadchodzące terminy, młodzież Ruchu Światło-Życie i młodzież ze wspólnot katechumenalnych.
Częstochowa, 18 VI 1983 Jan Paweł II
Kim jesteśmy? Mówią o nas: oaza, ruch światło-życie, ruch żywego Kościoła. Nazywają nas sektą, zgromadzeniem religijnym, zarzucają, że modlimy się po kątach, że chcemy zreformować Kościół...
Jak sama nazwa wskazuje, oaza jest tym miejscem na pustyni, w którym rozwija się życie. My chcemy być źródłem nowego życia na pustyni ludzkiej, stąd nasz znaczek - ruch światło-życie, czyli światło, które pochodzi od Boga ma być odzwierciedlone w moim życiu. Aby do tego doszło, musimy się na nowo narodzić (J 3,76), przemienić siebie i przyjąć Chrystusa jako Pana i Zbawcę. Dokonuje się to najczęściej na rekolekcjach oazowych lub też na rekolekcjach ewangelizacyjnych. Trzy pierwsze dni, w ciągu których poznajemy prawa życia duchowego, uczą nas o Bożej miłości, grzesznym, oddzielonym od Pana człowieku i Chrystusie, który staje się pomostem między Bogiem a ludźmi. Ten akt miłości wymaga odpowiedzi z naszej strony. Jeśli powiemy "tak", pojawią się przed nami dwie drogi: jesteśmy z Panem Bogiem, którego się boimy, albo z Ojcem, którego kochamy. Druga droga jest na pewno trudniejsza, ale nasze postępowanie powinno wypływać przede wszystkim z miłości, nie z lęku. Aby zaś poznać Bożą miłość i Boży plan dla naszego życia, musimy osobiście przyjąć Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela i Pana. Pomaga modlitwa. Trzeba tylko chcieć coś zmienić, odrzucić, z czegoś zrezygnować, aby zacząć na nowo. Bóg zna nasze serca i nie zależy Mu na pięknie i starannie dobranych słowach, lecz na szczerości i spontaniczności. Na tym właśnie gruncie budujemy naszą wspólnotę i owa spontaniczność, żywiołowość przyczynia się do tego, że nie ulegamy ogólnemu zniechęceniu, marazmowi. Obowiązuje nas coś w rodzaju autodyscypliny. Nie ma mowy o dwuznacznych żartach, przeklinaniach albo traktowaniu osoby w sposób przedmiotowy. Zabezpiecza nam to wzajemna miłość w Chrystusie Panu.
Znaczna większość członków wspólnoty nie pije i nie pali - należy do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Przynależność [16]do Krucjaty... jest miarą naszej miłości do Boga, "Bożym szantażem", bo jeśli kochamy, powinniśmy ponosić ofiarę za tych, którzy nie mogą jej sami ponieść. A dając - otrzymujemy, odnajdujemy i posiadamy siebie w dawaniu siebie, stąd bardzo ważna jest służba bliźniemu i związana z tym pokora. A przecież jesteśmy radośni, bo nasze życie opieramy na wierze w Boży plan, który Bóg nam przygotował i na który wyrażamy zgodę w codziennej modlitwie "Ojcze nasz". Modlitwa! Bez niej nic się we wspólnocie nie dzieje i wszelkie działanie z niej wyrasta.
Każde spotkanie rozpoczynamy i kończymy modlitwą, gromadzimy się w domach, by nie tylko mówić do Boga, ale przede wszystkim pozwolić, by On mówił do nas i w ten sposób rozwiązał wiele naszych problemów. Co niedzielę spotykamy się na jutrzni - modlitwie porannej, 16 każdego miesiąca modlimy się w intencji Jana Pawła II, co jakiś czas organizujemy tzw. Dni Wspólnoty połączone z oazą modlitwy. Jest to najczęściej sobota i niedziela, dwa dni spędzone z Bogiem w atmosferze przyjaźni, życzliwości i wzajemnej miłości. Swego rodzaju więź z parafianami nawiązana została dzięki przygotowywanym i prowadzonym przez oazę Mszom św., a także nabożeństwom (droga krzyżowa, adoracje). Uwarunkowane jest to nie tylko nazwą: Ruch Żywego Kościoła, ale także faktem, że oaza nie jest organizacją zajmującą miejsce na marginesie Kościoła, ale chce aktywnie uczestniczyć w życiu parafii. Stanowi czwarty krąg, każdy może tu znaleźć miejsce dla siebie i usłyszeć franciszkańskie pozdrowienie "Pokój i dobro".
Przychodzą do nas ludzie w różnym wieku: niektórzy jako obserwatorzy, inni, by już zostać i włączyć się w działanie którejś z grup formacyjnych, realizujących określony program, uzależniony od poziomu duchowego danej osoby. Są również w naszej oazie rodziny, które spotykają się we własnych kręgach.
Ruch oazowy w swej istocie jest Chrystocentryczny, jednakże nie sposób mówiąc o Synu - pominąć Matkę. Letnie rekolekcje oazowe trwają 15 dni, tyle ile jest tajemnic różańca, i każdy dzień przeżywamy jako kolejną tajemnicę. Od kilku już lat organizujemy zamknięte rekolekcje na Kaszubach. Tam jest nasze Sychem - miasto ucieczki, a jego patronką jest Matka Boża Sianowska. Przyjeżdżają tu ludzie z całej Polski, nawiązujemy kontakt z coraz to nowymi wspólnotami, które często powstały dzięki rekolekcjom ewangelizacyjnym.
Chrystus mówi: "Do każdego, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie".
Nasza wspólnota ma charyzmat ewangelizacji, co wiąże się z gotowością do dzielenia się szczęściem, jakie daje wolność w Chrystusie.

