Modlimy się: i ja, i ty, i oni:
Panie, co chcesz, abyśmy czynili?
Którędy mamy iść, by trafić do Ciebie?
Na jakiej trasie możemy Cię spotkać?
Wskaż nam właściwy szlak życiowy.
Nie chcemy zabłądzić.
Musimy wygrać życie.
Pan odpowiada i mnie, i tobie, i im:
Ty pójdziesz drogą swych rodziców.
Zostaniesz matką, ojcem.
Daję ci moc przekazywania życia.
A co z ciebie narodzi się, będzie człowiekiem.
Wychowasz go na ludzi.
Będzie on przeznaczony do życia szlachetnego.
Naucz go, jak dobrze czynić.
Obdarzę cię łaską kochania swych dzieci,
poświęcenia się dla nich.
A gdy spotkasz nienarodzonego,
dasz mu możliwość życia,
bo to jego jedyna szansa.
A gdy spotkasz Mnie u drzwi swego domu,
zaprosisz Mnie, bym zamieszkał razem z tobą.
Idąc tą drogą, na pewno wygrasz życie.
A ty - pójdź za Mną!
Jako ewangeliczny apostoł i uczeń.
Dam ci moc zastępowania Mnie.
Będziesz w moim imieniu
nauczał i głosił Ewangelię.
Będziesz chrzcił.
Komu odpuścisz grzechy, to i Ja mu odpuszczę.
Będziesz na moją pamiątkę
sprawował ofiarę Wieczernika.
Dam ci radość człowieka grzesznego,
któremu pomożesz uporządkować sumienie.
I ty też pójdź za Mną.
Ścieżką zakonnego życia.
Będziesz przez swoją pracę i modlitwę - znakiem,
by przypominać wszystkim,
że Ojczyzna jest w niebie.
Nie wierz, gdy ci powiedzą,
że ta trasa jest najtrudniejsza.
Dla ciebie będzie łatwa,
bo to będzie twój szlak.
Będziesz na swoim miejscu w drodze do Mnie.
Tak- czyniąc - Wygrasz swoje życie.
A ty pójdziesz drogą samotności.
Nie w rodzinie, nie w kapłaństwie, nie w zakonie.
Dam ci łaskę odnajdywania potrzebujących,
niesprawnych, zrozpaczonych, tych na dnie,
sierot, nienarodzonych, zaharowanych.
Rozejrzyj się. Potrzebny jest - twój uśmiech,
twoja pomocna ręka lub rada rozumna,
Gdy przyjdę do ciebie nagi - dasz Mi ubranie.
Gdy będę spragniony - nie odmówisz szklanki wody.
Gdy będę w więzieniu - odwiedzisz Mnie.
Gdy będę chory - zaopiekujesz się Mną.
Gdy będę krzywdzony - będziesz Mnie bronił.
Gdy będę konający - będziesz przy Mnie.
Idąc tą drogą. - nie zabłądzisz.
Wszystkich was powołuję
do człowieczeństwa.
Wasze życie będzie jak miesiąc maj,
obfite w dni deszczowe i słoneczne,
w dni chłodne i gorące.
Życzę wam szczęśliwej drogi.
Zapraszam do siebie.
Mieszkań u Mnie jest wiele. Wystarczy.
Ja też chcę się spotkać z wami.

