Rok Maryjny na drodze wiary Niepokalanej

Piotr naszych czasów

"Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła" (Łk 1,45)...

W uroczystość Pięćdziesiątnicy rozpoczęliśmy Rok Maryjny, w którym nawiązujemy w sposób szczególny do tych właśnie słów. Nawiązujemy do wiary Bogarodzicy, tak jak do niej nawiązał Sobór Watykański II.

Czytamy w konstytucji Lumen gentium: "Błogosławiona Dziewica szła naprzód w pielgrzymce wiary i utrzymała wiernie swe zjednoczenie z Synem aż do krzyża, przy którym nie bez postanowienia Bożego stanęła" (n. 58).

Przyjmując słowo zwiastowania, wypowiadając swoje fiat (niech mi się stanie), przyjmowała także udział w Krzyżu Syna Człowieczego.

Związana z Rokiem Maryjnym encyklika Redemptoris Mater stara się uwydatnić całą tę drogę wiary, tę pielgrzymkę wiary, o której mówi nauczanie Soboru. W pielgrzymowaniu tym Maryja "przodowała najdoskonalej i osobliwie", stając się dla całego Ludu Bożego, dla całego Kościoła "pierwowzorem", jako Dziewica i jako Matka.

Rok Maryjny jest przeto zaproszeniem i wezwaniem, skierowanym do całego Kościoła, do każdej wspólnoty i do każdego chrześcijanina, aby przybliżyć się do Matki Chrystusa właśnie w tym pielgrzymowaniu przez wiarę, aby odnowić - przy końcu drugiego tysiąclecia - tę wiarę, która w sercu i w życiu Maryi stała się początkiem drogi Kościoła poprzez wieki i tysiąclecia...

Przy nawiedzeniu Elżbiety Dziewica z Nazaretu odpowiada na pozdrowienie swej krewnej słowami Magnificat: "wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest Jego imię" (Łk 1,49).

Wiara Maryi wyraża się w tych słowach, wyraża się w całym Magnificat, ale w tych słowach w sposób szczególny. I one też szczególnie muszą być przez nas zauważone i rozważone, jeśli mamy wniknąć w tajemnicę Bogarodzicy. Jeśli mamy iść z Maryją drogą Jej wiary.

Wiara nie jest bowiem tylko abstrakcyjnym przeświadczeniem o Bogu, jako o istocie nieskończenie dalekiej. Wiara jest świadomością "wielkich rzeczy, jakie czyni Wszechmocny". A te "wielkie rzeczy", zarówno w porządku stworzenia, jak - bardziej jeszcze - w porządku odkupienia, mówią o Nim jako o pierwszym źródle obdarowania. Źródło takie nazywa się "Miłość": "Bóg jest miłością" (1 J 4,8).

Właśnie jako Miłość - i z miłości - stał się "ubogim dla nas, aby nas swym ubóstwem ubogacić" (por. 2 Kor 8,9). Dziewica z Nazaretu ma głęboką świadomość tej prawdy i daje temu wyraz w swym Magnificat. Ona sama jest pierwszą wśród tych "ubogich", do których Bóg żywy jako dar przybliżył się w największej pełni.

Liturgia uroczystości Wniebowzięcia ukazuje nam - słowami Apokalipsy - Niewiastę walczącą ze smokiem. W ten sposób ostatnia księga Pisma Świętego nawiązuje do pierwszej: do Księgi Rodzaju. Maryja, która w sposób najbardziej radykalny uwierzyła Bogu-Miłości, znajduje się w ciągu dziejów człowieka i Kościoła niejako w samym centrum tej walki ze złem, którą książę ciemności, "wąż starodawny" (Ap 12,9) - ten z Księgi Rodzaju - toczy z Bogiem i całym Bożym porządkiem miłości, łaski, obdarowania i świętości.

Uczestniczyć w wierze Najświętszej Dziewicy to znaczy uczestniczyć również w tej walce: w sobie samym, w zasięgu naszego życia i codziennej odpowiedzialności.

W tej walce Ona odnosi zwycięstwo przez wiarę. "To jest zwycięstwo nasze - wiara nasza" (por. 1 J 5,4), jak napisał św. Jan...

Maryja - wzór cnót, a przede wszystkim wzór wiary. Dziś, kontemplując Jej Wniebowzięcie, którym dopełnia się ostatecznie Jej pielgrzymowanie w wierze, prosimy Ją, by przodowała nam na drodze wiary, by była naszym drogowskazem i wsparciem. Wznosimy ku Niej wzrok, prosząc, by zawsze wyjednywała nam dar wiary, siłę wiary, radość wiary; by pomagała nam wzrastać w wierze i walczyć z grzechem.

Papież Jan Paweł II, 15 VIII 1987