Que soy era Immaculada Concepciou[1]
Świt jasnością nasyca ciemny granat nieba
Roziskrzony śnieg bieli Pirenejów szczyty,
Noc pospiesznie mrokami w pieczarach zalega,
Kamiennych głazów szereg-staje do modlitwy.
Strofy psalmów i hymnów z gór ku niebu płyną:
"Benedicite montes et colles Domino!" [2]
Skalne wierchy i złomy we mgły opowite,
Sławcie Stwórcę i Pana: "Benedicite! Benedicite!".
W kroplach rosy porannej przegląda się tęcza,
Stroją harfy do śpiewu srebrzyste siklawy,
Promienisty krąg słońca schodzi nad przełęczą,
Niebo i ziemia śpiewa: "Ave, Maria, ave!"
W mgieł woalu i zorzy promiennym szkarłacie,
W bielszej ponad śnieg, zwiewnej, powłóczystej szacie
Seledynową wstęgą niebios przepasana,
Zeszła z gór ku dolinom Święta Maryja Panna.
*
Kim jesteś śliczna Pani?... Różaniec w Twej dłoni,
Złociste kwiaty róży do stóp Twych się kłonią...
Jakże jestem szczęśliwa!... Nadziemska Twa postać
Serce moje urzeka... Chciałabym tu zostać.
Zapatrzona tak w Twoje przecudne oblicze,
Chcę Cię wielbić i kochać całym swoim życiem:
Ale przecież tu ziemia - ból i niepokoje...
Powiedz mi, co mam czynić?... Objaw Imię swoje.
*
Imię moje chcesz wiedzieć?... Wiedza dar to Boży,
Prawdzie tylko ma służyć i przed nią się korzyć.
A Prawdą jest niezmienną - Miłość Wiekuista,
Ona zrodziła Imię, o które mnie pytasz.
Ale, byś zrozumiała - wyjaśnić ci trzeba
Nieszczęsne powikłania dziejów ziemi z niebem.
Kiedy człowiek skażony pierworodną winą,
Zrodzony z matki grzechu płodzącej Kain
Upadał coraz niżej - Miłość Wiekuista
Ratując go, stworzyła Kobiecość przeczystą.
Jam jest jej pierwowzorem, źródłem nieskalanym
Pokorna służebnica, stojąca przed Panem,
Łaski pełna i wolna od skazy EwinejMatką waszą zostałam z woli mego Syna.
On to, zanim Mu żołnierz włócznią bok otworzył
Was wszystkich odkupionych w moje dłonie złożył.
Odtąd rodzę przez Łaskę w was Boże dziecięctwo
I bronię, i wyzwalam spod grzechu przekleństwa
I wspomagając w walce z szatana pokusą
Staję się Matką ludu Jezusa Chrystusa.
Poznaj więc Imię moje - rzekła do dziewczęcia
"Jam, jest NIEPOKALANE - tak powiedz - POCZĘCIE".
Ale dodaj: Choć depczę pyszną głowę Węża,
Co was kłamstwem uwodzi, i choć go zwyciężam,
Grzechy wasze mnie ranią... Jakże jest mi smutno!
Idź, Bernadetko, wzywaj lud m do Pokuty.
W tym zaś miejscu - tak pragnę - zbudujcie świątynię
Lurd cudami mej Łaski na ziemi zasłynie.
Niech serce mego ludu do mnie się tu zwraca,
Jestem z wami, kocham was, leczę i przebaczam.
[1] Jam jest Niepokalane Poczęcie (w gwarze pirenejskiej).
[2] Błogosławcie Pana, góry i pagórki.
