Prymas Polski ks. abp Józef Glemp kardynałem

Piątego stycznia 1983 r. Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił, że na konsystorzu dnia 2 lutego 18 dostojników Kościoła otrzyma kapelusze kardynalskie, oznakę nowej godności. Wśród wyróżnionych wymieniono również naszego Prymasa Ks. Abpa Józefa Glempa.

"Każdy arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy" - czytamy w Liście św. Pawła do Żydów.

Ważne tu jest każde słowo. Kapłan Chrystusowy złączony jest z Ludem Bożym, a równocześnie pozostaje w kontakcie z Bogiem.

Znakiem naszych czasów jest, że nasi kapłani - do Papieża Jana Pawła II włącznie wywodzą się z ludu: są synami kolejarzy, rolników, górników, organistów... Z ludem złączeni są nie tylko pochodzeniem, lecz i tym, że dzielą z nim jego losy. Tak zresztą było od początku. Papieże pierwszych wieków - prawie wszyscy razem z ludem ponieśli śmierć męczeńską. Nie inaczej jest obecnie. Tysiące polskich kapłanów razem z ludem było w więzieniach, w obozach koncentracyjnych, wielu zginęło. Papież Jan Paweł II, podobnie jak wielu wiernych, stał się ofiarą zamachu terrorystycznego. Stał się męczennikiem, choć życia nie utracił.

Przypominamy to, bo i nasz Arcypasterz, Prymas Polski Józef Glemp, podniesiony ostatnio do godności kardynała Kościoła rzymskiego, również jest z ludu i dzieli jego losy.

Urodził się 18 XII 1929 r. w Inowrocławiu, w rodzinie robotniczej (ojciec, Kazimierz, pracował na roli i w górnictwie, a matką była Salomea z Kośmickich). Wojenne udręki przeżył w rodzinnej wiosce Rycerzewo, gdzie jako kilkunastoletni chłopiec został przymuszony przez okupanta do pracy na roli. Jego więc więzy z ludem zadzierzgały się raczej w niedoli. Gimnazjum skończył w Inowrocławiu w 1950 r.

Kapłan musi też być w kontakcie z Bogiem i doskonale zorientowanym w sprawach dotyczących Boga.

Dają to studia teologiczne. Ksiądz Prymas odbył je w seminarium gnieźnieńskim i w poznańskim. Święcenia kapłańskie otrzymał 25 maja 1956 r. Związki z Bogiem i z ludem pogłębiał teraz przez posługiwanie kapłańskie w Mogilnie, Mielżynie, Witkowie, Polskiej Wsi, Wągrowcu: Miasteczku Krajeńskim. [35]Niewątpliwie już wtedy władze kościelne uznały, że młody kapłan wezwany jest do spełniania w kościele Chrystusowym odpowiedzialniejszych obowiązków. Wysłano go więc w 1958 r. na specjalistyczne studia do Rzymu.

Kiedy powrócił do kraju w 1964 r., najpierw pracował w seminarium gnieźnieńskim, potem coraz bardziej zbliżał się do Prymasa Tysiąclecia, spełniając różne zadania w Kurii Metropolitalnej, w Sekretariacie Prymasa Polski w Warszawie oraz jako jego kapelan.

W 1979 r., 4 marca, Ojciec Święty Jan Paweł II mianował go ordynariuszem Diecezji Warmińskiej. Sakrę biskupią otrzymał z rąk Kardynała Wyszyńskiego 21 kwietnia 1979 r. w Gnieźnie. W Episkopacie spełniał wiele różnych funkcji. Gdy z tego świata odszedł wielki Prymas Kard. Wyszyński, kilka tygodni później, Rada Główna Episkopatu Polski podała do wiadomości 7 lipca 1981 r., że Ojciec Święty Jan Paweł II ustanowił arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim, Prymasem Polski, Biskupa Józefa Glempa.

Stolicę prymasowską objął w czasach niezwykle trudnych. Wtedy okazało się, jak starannie i długofalowo Opatrzność Boża przygotowywała tego człowieka do przyszłych zadań. Potrzebne były niedole wieku dziecięcego i młodzieńczego, by umiał współczuć z ludem, rozumieć Jego ból, pragnienia i dążenia oraz bronić jego podstawowych praw. Z drugiej strony, zbliżenie się do Boga pozwala mu wyraźniej widzieć wielką wartość doczesnego życia ludzkiego, które jest drogą wiodącą do połączenia z Bogiem. Dlatego nie zawahał się błagać na kolanach o szacunek dla każdego życia ludzkiego, gdy zawisła groza rozlewu krwi.

Wyniesienie do godności kardynalskiej daje Ks. Prymasowi nowe atuty w zabiegach o dobro ludu Bożego, o dobro Kościoła Chrystusowego i spraw Bożych.

Gorąco prośmy Niepokalaną i św. Maksymiliana. aby wspierali Ks. Kardynała Prymasa Polski w jego odpowiedzialnej misji w Kościele świętym i naszej Ojczyźnie!

Grafika do art. Prymas Polski...

[Fot. s. 34: Kard. Józef Glemp.]