Krucjata modlitwy w obronie poczętych dzieci
Piszę do "Rycerza Niepokalanej", aby prosić wszystkie przyszłe matki o więcej modlitwy i zawierzenia Matce Najświętszej.
Gdybym ja wówczas, zanim stałam się morderczynią własnego dziecka, modliła się żarliwiej, gdybym poradziła się księdza w konfesjonale na pewno dziś miałabym czyste sumienie. Nie powracałoby do mnie widmo mojego nienarodzonego maleństwa. Stało się to wtedy, kiedy byłam trzy miesiące po pierwszym porodzie. Nie mieliśmy wówczas mieszkania, warunki były bardzo złe, ale to absolutnie mnie nie usprawiedliwia. Męża nie było, był w dłuższym rejsie. Mąż mój jest człowiekiem dobrym, głęboko wierzącym. Nie chciałam obciążać jego sumienia - sama podjęłam decyzję (co ma mi za złe do dzisiaj, chociaż tego nie mówi, rozumiemy się bez słów w niektórych sytuacjach, na przykład oglądając film czy czytając artykuł na ten temat).
Tak więc sama i głupia, nie myśląc o konsekwencjach moralnych, o własnym sumieniu, o najcięższym grzechu, jaki tylko można popełnić wobec Boga - zabiłam dziecko przez tzw. "zabieg".
Cóż z tego, że później przyjęłam z radością i urodziłam jeszcze dwoje zdrowych dzieci i urodzę teraz każde dane mi przez Boga dziecko, ale mam splamione ręce i nie przywrócę tamtego życia. Nie miałam prawa tego zrobić. Kocham dzieci i do dziś nie mogę zrozumieć zaślepienia i opętania, w jakim podjęłam tamtą decyzję. Po prostu chyba stchórzyłam przed trudnościami życiowymi.
Proszę Was, matki, wierzcie mi, tylko głęboka wiara i gorąca modlitwa da Wam siłę w pokonywaniu trudności, które później okażą się bardzo błahymi. Matka Najświętsza nas nie opuściła mieszkanie otrzymaliśmy dużo wcześniej aniżeli inne małżeństwa, a byłam wówczas w ciąży z trzecim dzieckiem.
Módlcie się, siostry, do Matki Niepokalanej, do naszej Matki Nieustającej Pomocy - będziecie wysłuchane. Mówcie zawsze "Bądź wola Twoja" - a będziecie szczęśliwe.
Intencja Krucjaty Modlitwy na marzec:
Aby uczestnicy Krucjaty odkryli potęgę modlitwy.
[s. 88]
Choćby nie wiem jakie nałogi zagnieździły się w duszy, jeśli ona zwracać się będzie do Niepokalanej, uwolniona z nich zostanie. Mówią, że zastarzałe i brudne przedmioty wstawiają do gorącej wody, żeby odmiękły i łatwiej się wymyły. Modlitwa do Niepokalanej sprawi to, że te zastarzałe nałogi odtają i prędko się usuną pod wpływem Jej łaski.
Św. Maksymilian [s. 88]
