W listopadzie [1987] r. bp Kazimierz Majdański, ordynariusz szczeciński, skierował do swych diecezjan list pasterski z okazji I Diecezjalnego Kongresu Eucharystycznego. W liście tym jest wymowna "Prośba do Matki". Ks. biskup tak błaga Matkę Najświętszą: "Kończy się Kongres Eucharystyczny - zachowaj jego owoce i ciągle je na nowo rozbudzaj. Przypominaj nam, że Ciebie miłować, to znaczy słuchać pilnie, jak mówisz: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam (Jezus) powie» (J 2,5). Przypominaj, że do takiego referendum Polacy, dzieci Twojego Narodu, idą codziennie i że od jego wyników zależy wszystko: albo zabijają, i to najniewinniejszych, albo bronią bezbronnych; albo godzą w swoje zdrowie i życie spożywając ogromne, dotąd w historii Polski niespotykane, ilości alkoholu, albo są trzeźwi, pracowici i uczciwi; albo karmią się sączonym zewsząd rozkładem obyczajów, albo są czyści w myślach, słowach i postępowaniu i tak wychowują młode pokolenie Polaków, by Polska "nie zginęła", lecz by żyła; albo opuszczają ręce, albo mówią mimo wszystko: "Módl się i pracuj"; albo szydzą z Boga i chełpią się tym, albo Go śmiało wyznając idą z Tobą, jak przez wieki, «Bogurodzico Dziewico, Bogiem sławiona Maryjo!»; albo depczą przysięgę małżeńską: «...że cię nie opuszczą aż do śmierci», albo są wierni w doli i niedoli i wiedzą, że każda «miłość jest ukrzyżowana» (św. Ignacy Antiocheński) i że «rodzina jest Bogiem silna»".
Prośba do Matki
3 (381) 1988, s. 3 okł.
