Nikomu nie można nakazać, nikogo nie można zmusić, by zawarł związek małżeński z osobą, której nie akceptuje, nie lubi, przeciwko której buntuje się, z którą nie chce tworzyć wspólnoty życia. Ślub nawet najbardziej uroczysty jest nieważny, nie urzeczywistnia się w nim sakrament małżeństwa, jeżeli brakuje obopólnej zgody osób go zawierających.
Ową dobrowolność wyboru współmałżonka wyrażają określenia: "związek małżeński", "wspólnota małżeńska", "ślub". Do związku - jakikolwiek by on nie był - przystępuję, wchodzę weń dobrowolnie; wspólnotę tworzę tylko z tym, z kim mam wewnętrzne porozumienie zakładające zawsze wolność osobistą; z kolei ślubując ofiarowuję komuś coś z siebie, oddaję siebie do dyspozycji, i nie czynię tego pod przymusem, lecz dobrowolnie. Małżeństwo jest takim właśnie dobrowolnym oddaniem siebie komuś i wzięciem kogoś, kto także dobrowolnie się oddaje.
Dobrowolność towarzyszącą zawarciu związku małżeńskiego podkreślił Jezus Chrystus przypominając słowa Księgi Rodzaju: "Opuści mężczyzna ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną i oboje będą jednym ciałem" (Mt 19,6). Słowa "opuści" i "złączy się" oznaczają tutaj - i podkreślają -że osoby zawierające związek małżeński dobrowolnie łączą się odchodząc nawet od tych, którym zawdzięczają życie, wychowanie, których kochają i szanują.
Wolność w wyborze współmałżonka i tworzeniu życia małżeńskiego jest tak bardzo ważna, że papież Jan Paweł II określa ten postulat jako prawo należne każdemu człowiekowi. Racji uzasadniających to prawo jest bardzo wiele, najważniejsza ta, że człowiek jako istota wolna ma prawo do samostanowienia, do podejmowania decyzji rozstrzygających o całym jego życiu, a do takich należy decyzja małżeńska. Zostawmy jednak uzasadnienia tego prawa wypływające z chrześcijańskiego rozumienia osoby ludzkiej, ograniczając się jedynie do uzasadnień wypływających z charakteru małżeństwa chrześcijańskiego.
Sakramentalny charakter małżeństwa
Spośród siedmiu sakramentów tylko sakrament małżeństwa przyjmowany jest jednocześnie przez dwie osoby, wszystkie inne są przyjmowane indywidualnie: chrzest przyjmuję osobiście - jako ja, sakrament pokuty przyjmuję też jako jednostka, natomiast sakrament małżeństwa przyjmuję jako "my". Tu muszą być dwie osoby i to odmiennej płci, związane z sobą węzłem miłości i pragnące tworzyć wspólnotę życia. Tutaj Bóg sakramentalnie wchodzi w ludzką rzeczywistość dopiero wówczas, kiedy dwie osoby wzajemnie się akceptują, przeżywają rzeczywistą komunię, kiedy ich "wewnętrzną zasadą, trwałą mocą i celem ostatecznym (...) jest miłość" (Familiaris consortio, 18).
Przez ten fakt jednoczesnego łączenia się osób ludzkich i świata ludzkiego ze światem boskim małżeństwo upodabnia się do samej Trójcy Przenajświętszej, w której trzy osoby boskie niczego nie tracąc ze swych odrębności są tak ściśle złączone miłością, że tworzą jedność. Jest to niedościgły wzór dla każ[d]ego małżeństwa chrześcijańskiego. W chwili ślubu młodzi ludzie podejmują decyzję dążenia w tym właśnie kierunku.
Małżeństwo widziane jest zatem jako dynamiczna wspólnota osób, w której nieustannie wzbogacać się powinno przeżywanie jedności upodabniającej małżonków do Przenajświętszej Trójcy.
Wspólnotowy charakter małżeństwa
Życie małżeńskie, jak mówi Sobór Watykański II, ma być i ma oznaczać głęboką jedność osób i czynów. Jedność ta przejawia się chociażby w przyjęciu wspólnego nazwiska, we wspólnym zamieszkaniu, prowadzeniu gospodarstwa domowego, posiadaniu wspólnych krewnych i przyjaciół, poczuciu wzajemnej odpowiedzialności za siebie, wzajemnym wspomaganiu się, przeżywaniu tych samych wydarzeń, wzbudzeniu nowego życia i w ciągłej trosce o jego rozwój.
Wyliczone tu przejawy wspólnotowości życia małżeńskiego wymagają bliskości osób, porozumienia i współdziałania. Jest to wprost nieosiągalne z człowiekiem, który "jest dany", a nie wybrany dobrowolnie. Może wówczas zaistnieć wprost paradoksalna sytuacja: wszystko będzie wspólne, tylko małżonkowie będą sobie obcy i osamotnieni, chociaż żyją razem. A Stwórca powołał instytucję małżeństwa, by człowiek nie czuł się samotnym.
Inną szansę daje człowiekowi małżeństwo zakładane na podwalinach wolności osobistej. W tym przypadku mężczyzna i kobieta mogą osiągać taką jedność duchową
wspólnotę życia, że - używając biblijnego języka na określenie tej jedności - stają się "jednym ciałem". Wszystko ich wówczas łączy, nawet życiowe niepowodzenia i cierpienia, przeżywają też bliskość drugiej osoby i znajdują pełne zadowolenie z życia.
By małżeństwo mogło rozwinąć się w doskonałą jedność osobową, musi bazować na wolności realizowanej we wzajemnej miłości. Z tego podłoża wspólnota małżeńska czerpie swój dynamizm. Małżonkowie raz stworzoną jedność wciąż aktualizują przez nowe akty miłości.
Godność osoby ludzkiej
Małżeństwo zawierane z dobrowolnej decyzji i miłości jest bardzo odczuwalnym potwierdzeniem wartości i godności osoby. Bo cóż znaczy w tym wypadku miłość? Nic innego, jak to, że ktoś mnie dostrzegł z powodu określonych wartości, jakie posiadam, upodobał sobie we mnie, wybrał mnie spośród wielu innych i zdecydował się na życie ze mną do końca dni swoich. Jest to niezmiernie ważne przeżycie i nieodzowne, by występowało ono u obydwu stron, ponieważ to dodaje im pewności siebie, poczucia własnej wartości i godności, a jednocześnie gwarantuje współmałżonkom równość praw i zachowanie własnych odrębności. Kobieta i mężczyzna wzajemnie siebie akceptując, jako równorzędne i jednocześnie odmienne osoby, przystępują do budowania wspólnej rzeczywistości małżeńsko-rodzinnej.
Rozpoczynając życie małżeńskie z równych pozycji łatwiej osiągnąć sprawiedliwy i zgodny podział obowiązków oraz ukształtować właściwe formy wzajemnego współżycia. Małżonkowie zachowując wówczas prawo do swojej odrębności, wzajemnie się uzupełniają i wspólnie tworzą coś nowego. Owa twórczość małżeńsko-rodzinnego życia bazuje na wolności.
Cechy te nie mogą rozwinąć się właściwie w małżeństwie zawartym niedobrowolnie, czyli pod przymusem, gdy jedna strona zniewala drugą, ponieważ ograniczenie swobodnego wyboru narusza poczucie równej godności i wartości, utrudnia poszanowanie wzajemne i współpracę.
Człowiek realizuje się w pełni tylko wówczas, gdy szanuje się jego wolność.

